Nie udało się siatkarzom PGE Projektu Warszawa zapisać na swoim koncie kolejnego zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Podopieczni Tommiego Tiilikainena w drugiej kolejce fazy grupowej po niezwykle wyrównanym i momentami chaotycznym spotkaniu musieli uznać wyższość Montpellier HSC VB. Francuzi wykazali się większą konsekwencją w kluczowych fragmentach meczu i po pięciosetowej batalii sięgnęli po zwycięstwo. Warto dodać, że warszawianie dotarli do Montpellier w trudnych okolicznościach logistycznych, co mogło mieć wpływ na dyspozycję zespołu w dłuższej perspektywie spotkania.
Początek meczu należał do gospodarzy, którzy od pierwszych akcji starali się narzucić wysokie tempo gry. Projekt szybko jednak odpowiedział i już po kilku minutach mieliśmy remis (3:3). Gra długo toczyła się punkt za punkt – 5:5, 7:7. Przełom przyniosło uderzenie po bloku Tomasa Lopeza Pascuala, po którym Montpellier odskoczyło na dwa punkty (9:7). Francuzi przez dłuższy czas kontrolowali sytuację, utrzymując niewielką przewagę – 12:10, 15:13. Dużo jakości wniosła podwójna zmiana po stronie Projektu, a po ataku Jurija Semeniuka z krótkiej na tablicy pojawił się remis po 14. Chwilę później warszawianie popełnili jednak serię prostych błędów. Skuteczny w kontrach był Ezequiel Palacios, a po pomyłce Karola Kłosa w ataku gospodarze uciekli na 19:15. Projekt miał problemy zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym. Po bloku na Kevinie Tillie przewaga Montpellier wzrosła do sześciu punktów (22:16). Choć goście zdołali jeszcze zmniejszyć straty po bloku i asie Tillie (24:21), seta zamknął błąd dotknięcia siatki przez Semeniuka – 25:21.
Drugi set rozpoczął się wyrównaną walką. W wyjściowym składzie Projektu pojawił się Linus Weber, który szybko zaznaczył swoją obecność w ataku (3:3). Gospodarze znów objęli prowadzenie po skutecznych akcjach Vincenta Mathiasa (6:4), a blok na Bartoszu Bednorzu pozwolił im odskoczyć na cztery punkty (11:7). W połowie partii warszawianie poprawili jakość gry. Wygrana długa akcja oraz skuteczny potrójny blok doprowadziły do remisu po 13. Chwilę później Montpellier znów odjechało (17:14), jednak Projekt nie pękł. Lepsza zagrywka Bednorza i skuteczność Webera pozwoliły wyjść na prowadzenie 20:18. Końcówka należała do gości, którzy wygrywali przedłużone wymiany i zyskali pewność siebie. Przy stanie 23:20 warszawianie mieli sytuację pod kontrolą, a seta efektownym atakiem zakończył Linus Weber – 25:22.
Trzecia odsłona rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy (3:0). Projekt stopniowo odrabiał straty po błędach Montpellier – 4:5. Zespół z Francji wciąż jednak utrzymywał inicjatywę dzięki dobrej grze rozgrywającego Matiasa Sanchesa Pagesa (9:6). As serwisowy Lopeza pozwolił Montpellier zbudować pięciopunktową zaliczkę (13:8). Gdy gospodarze popełnili kilka błędów, warszawianie zbliżyli się po skutecznych kontrach i ataku Bednorza po bloku – 14:16. Do końca seta przewaga była minimalna – 20:18. W końcówce ogromną rolę odegrał serwis Bednorza, który asem doprowadził do remisu. Gra przeszła w długą rywalizację na przewagi, pełną błędów z pola zagrywki. Ostatecznie atak Bednorza w aut przesądził o wygranej Montpellier – 27:25.
Czwarty set lepiej rozpoczęli warszawianie. Blok Karola Kłosa i skuteczność Webera dały prowadzenie 5:3. Chwilę później świetna zagrywka Montpellier i atak Palaciosa pozwoliły gospodarzom wyjść na prowadzenie 7:6. Na boisku pojawił się Brandon Koppers, który wniósł sporo energii. Wynik długo oscylował wokół remisu – 10:10, 13:13, 15:15. Gdy Sanchez popełnił dwa błędy w rozegraniu, Projekt odskoczył na trzy punkty (19:16). Warszawianie pilnowali przewagi, a Tillie skutecznie wykorzystywał piłki przechodzące. Pierwszą piłkę setową wywalczył Weber (24:21), a całość zakończył skutecznym atakiem Koppers – 25:22.
Tie-break rozpoczął się od prowadzenia gospodarzy (3:1), jednak Projekt szybko doprowadził do remisu po sprytnym uderzeniu Tillie (4:4). Gra była bardzo wyrównana do zmiany stron, ale dwa asy Quentina Jouffroya dały Montpellier wyraźną przewagę – 8:5. Warszawianie walczyli do końca, głównie dzięki skuteczności Koppersa (10:11), jednak gospodarze zachowali więcej spokoju. Po ataku Mathiasa odskoczyli na trzy punkty (13:10). Pierwszą piłkę meczową wywalczył właśnie nigeryjski atakujący, a spotkanie zakończył skutecznym atakiem środkowy Jouffroy – 15:12.
Montpellier HSC VB vs PGE Projekt Warszawa 3:2
(25:21, 22:25, 27:25, 22:25, 15:12)
MVP: Tomas Lopez Pascual
Montpellier HSC: Jouffroy, Lopez, Sanchez, Mare, Mathias, Palacios, Phelut (libero) oraz Piazzeta.
PGE Projekt Warszawa: Kłos, Semeniuk, Firlej, Gomułka, Bednorz, Tillie, Wojtaszek (libero) oraz Koppers, Firszt, Weber, Kozłowski.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. PGE Projekt Warszawa