Puchar CEV (K): Radomka w bardzo trudnej sytuacji. Mladost wykorzystała słabości Polek

MOYA Radomka Radom przegrała pierwszy mecz 1/8 finału Pucharu CEV z Mladost Zagrzeb 1:3 i postawiła się w niezwykle trudnym położeniu przed spotkaniem rewanżowym. Chorwatki bez kompleksów wykorzystały atut własnej hali, a słabsza dyspozycja Polek w kluczowych momentach sprawiła, że to gospodynie wypracowały solidną zaliczkę. Jeśli Radomianki chcą jeszcze myśleć o awansie, w rewanżu muszą wygrać 3:0 lub 3:1 i doprowadzić do złotego seta.

Pierwszy set był w wykonaniu Radomki kompletnie nieudany. Gospodynie od samego początku narzuciły swoje tempo, bezlitośnie punktując każdy błąd przyjezdnych. Już po kilku minutach było 10:5, a Radomianki miały ogromne problemy z wyprowadzeniem skutecznej akcji. Świetnie prezentowały się Leonarda Grabić oraz Ana Istuk, które regularnie kończyły kontry – 14:6, 16:10. Czasy brane przez trenera Piotra Filipowicza nie przynosiły oczekiwanego efektu. Osamotniona w ofensywie Julie Lengweiler nie była w stanie dźwignąć ciężaru gry. Z każdą kolejną akcją przewaga Mladost rosła, a Polki sprawiały wrażenie zespołu kompletnie zagubionego. Jednostronną odsłonę zamknęła zepsuta zagrywka Kateryny Żylińskiej – 25:14.

Drugi set przyniósł zupełnie inny obraz gry. Radomianki wreszcie złapały rytm i zaczęły popełniać mniej błędów własnych. Od początku gra była wyrównana – 6:6, 11:10, 16:16. Przyjezdne poprawiły przyjęcie, co pozwoliło na lepszą dystrybucję piłek w ataku. Z czasem wysokie tempo z pierwszej partii uśpiło czujność gospodyń. Radomianki wykorzystały moment dekoncentracji rywalek i odskoczyły na 21:17. Świetne wejście z ławki zanotowała Dagmara Dąbrowska, a duet Lengweiler – Dąbrowska pociągnął zespół do wygranej. Kilka skutecznych kontr pozwoliło doprowadzić do wyrównania w meczu – 25:18.

Trzecia odsłona była kluczowa dla losów spotkania i niestety nie ułożyła się po myśli Radomianek. Początek był jeszcze wyrównany, jednak z każdą kolejną akcją inicjatywa przechodziła na stronę gospodyń – 9:7, 13:10. Polki nie potrafiły odpowiedzieć na skuteczną grę Mladost, a po serii punktów rywalek zrobiło się już 19:14. Choć Monika Gałkowska i Kornelia Garita próbowały jeszcze ratować sytuację pojedynczymi punktami, różnica była zbyt duża. W końcówce ponownie brylował duet Istuk – Grabić, który poprowadził zespół z Zagrzebia do prowadzenia 2:1 – 25:19.

Czwarty set okazał się już jednostronnym widowiskiem. Mladost od początku przejęła pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Szybko wypracowana przewaga – 6:4 – była jedynie zapowiedzią tego, co miało nastąpić chwilę później. Kolejna seria punktów pozwoliła gospodyniom odskoczyć aż na 15:5. Do wcześniejszych liderek dołączyła Pamella Owino, a Radomianki całkowicie straciły argumenty. Problemy w przyjęciu, brak skuteczności w ataku i rosnąca presja sprawiły, że Polki nie były w stanie nawiązać walki. Set zakończył się wysoką porażką 13:25, a Mladost pewnie sięgnęła po zwycięstwo 3:1.

Mladost Zagrzeb vs MOYA Radomka Radom 3:1

(25:14, 18:25, 25:19, 25:13)

 

Mladost Zagrzeb: Owino, Bogati, Prkacin, Istuk, Freund, Grabić, Brašnić (libero) oraz Vrban, Drobac, Bosnjak, Ivković, Golemac (libero).

MOYA Radomka Radom: Żylińska, Gałkowska, Piotrowska, Petrenko, Lengweiler, Dagmara Dąbrowska, Niemcewa (libero) oraz Molczanowa, Szumera, Garita, Szlagowska.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. MOYA Radomka Radom