Pierwszy półfinał Pucharu Polski siatkarzy dostarczył kibicom wszystkiego, czego można oczekiwać od spotkania tej rangi. Bogdanka LUK Lublin oraz Indykpol AZS Olsztyn – zespoły zajmujące miejsca na ligowym podium PlusLigi – stoczyły pięciosetowy bój, który zakończył się zwycięstwem mistrzów Polski. Choć jeszcze niedawno lublinianie gładko pokonali AZS w rozgrywkach ligowych, tym razem rywalizacja była znacznie bardziej zacięta i trwała aż do tie-breaka.
Pierwsza partia półfinału rozpoczęła się zdecydowanie pod dyktando Bogdanki LUK Lublin. Mistrzowie Polski bardzo szybko narzucili swój rytm gry, wykorzystując znakomitą dyspozycję Wilfredo Leona oraz dobrą organizację gry na siatce. Już w początkowej fazie seta lublinianie odskoczyli na 6:2, a po kolejnych skutecznych akcjach różnica urosła do siedmiu punktów (10:3). AZS Olsztyn miał ogromne problemy z przyjęciem i kończeniem pierwszych ataków. Kewin Sasak regularnie punktował na prawym skrzydle, a Hilir Henno dołożył asa serwisowego, powiększając przewagę LUK-u do 13:6. Kluczowym elementem tej części gry był blok gospodarzy, który pozwolił im kontrolować wydarzenia na boisku (18:12). W końcówce Olsztynianie spróbowali jeszcze wrócić do gry, zdobywając kilka punktów z rzędu i zmniejszając straty do czterech oczek (19:23). Nie wystarczyło to jednak na odwrócenie losów seta. Spokojne zagranie Sasaka zamknęło pierwszą partię i dało LUK-owi prowadzenie 1:0.
Drugi set przyniósł zupełnie inny obraz gry. Olsztynianie weszli w tę odsłonę znacznie pewniej, szybciej łapiąc rytm i skuteczność w ataku. Jan Hadrava był nie do zatrzymania na skrzydle, a AZS szybko objął prowadzenie 8:4. Choć w grze przyjezdnych nadal pojawiały się pojedyncze błędy, potrafili oni utrzymać bezpieczną zaliczkę (12:9). Kluczową rolę odegrał znakomicie funkcjonujący blok zespołu prowadzonego przez Daniela Plińskiego. Kolejne „czapy” pozwoliły AZS-owi powiększyć przewagę do sześciu punktów (15:9), a chwilę później nawet do stanu 17:11. LUK Lublin próbował reagować zmianami i agresją w polu serwisowym, jednak Olsztynianie kontrolowali przebieg seta. W końcówce przewaga AZS-u była już bardzo wyraźna (22:13). Setbola wywalczył Hadrava, a ostatnią akcję skutecznie zakończył Moritz Karlitzek, doprowadzając do wyrównania w meczu.
Trzeci set rozpoczął się od dobrego wejścia LUK-u Lublin. As serwisowy Fynniana McCarthy’ego pozwolił mistrzom Polski objąć prowadzenie, jednak AZS od początku starał się trzymać blisko rywali (4:5). Z czasem inicjatywę w ofensywie zaczęli przejmować podopieczni Stephane’a Antigi, którzy po skutecznych atakach Leona i Sasaka odskoczyli na 9:5. Olsztynianie nie zamierzali się poddawać. Dzięki zagrywkom i skutecznej grze Pawła Halaby zmniejszyli straty do jednego punktu (14:15). Kluczowa okazała się jednak końcówka seta, w której LUK Lublin wrzucił wyższy bieg w elemencie bloku. Seria skutecznych „czap” pozwoliła gospodarzom odskoczyć na 20:16. Mistrzowie Polski nie zwolnili tempa. Kolejny blok dał im piłkę setową przy stanie 24:17, a błąd rywali zakończył partię i przybliżył LUK do awansu.
Czwarta odsłona rozpoczęła się znakomicie dla AZS-u Olsztyn, który szybko objął prowadzenie 5:1. LUK Lublin mozolnie odrabiał straty, jednak Hadrava i Halaba konsekwentnie kończyli swoje akcje na skrzydłach, utrzymując przewagę (10:7). Do tego solidnie prezentował się Karlitzek, co pozwalało AZS-owi kontrolować sytuację. Lublinianie nie zamierzali jednak rezygnować. Na środku siatki świetnie pracował Daenan Gyimah, a potężna kontra Wilfredo Leona doprowadziła do remisu po 18. Od tego momentu gra stała się niezwykle nerwowa. Przy stanie 20:20 oba zespoły walczyły o każdy punkt. Pojedynczy blok Gyimaha dał LUK-owi prowadzenie 22:21, a chwilę później spokojne zagranie Sasaka na prawym skrzydle zapewniło piłkę meczową (24:23). AZS zdołał jednak doprowadzić do gry na przewagi. Sasak niemal w pojedynkę utrzymywał LUK przy życiu (27:26), lecz zagrywka Seweryna Lipińskiego i skuteczny atak Jana Hadravy doprowadziły do rozstrzygającego tie-breaka (32:30).
Decydująca partia rozpoczęła się znakomicie dla mistrzów Polski, którzy szybko objęli prowadzenie 3:0. AZS odpowiedział skutecznymi akcjami Hadravy i złapał kontakt punktowy (6:7). Kluczowy moment nastąpił tuż przed zmianą stron, kiedy LUK Lublin zdominował grę na siatce. Skuteczny atak Jacksona Younga oraz blok Marcina Komendy pozwoliły lublinianom odskoczyć na 13:6. Akademicy jeszcze próbowali walczyć (11:14), a Johannes Tille długo utrzymywał się w polu zagrywki. Ostatecznie jednak Wilfredo Leon potężnym atakiem z lewego skrzydła zakończył spotkanie, pieczętując awans LUK-u do finału.
Bogdanka LUK Lublin vs Indykpol AZS Olsztyn 3:2
(25:19, 16:25, 25:18, 30:32, 15:12)
MVP: Kewin Sasak
Bogdanka LUK Lublin: Henno, Komenda, Leon, Grozdanow, McCarthy, Sasak, Hoss (libero) oraz Gyimah, Wachnik, Prokopczuk, Czyrek (libero).
Indykpol AZS Olsztyn: Karlitzek, Tille, Siwczyk, Majchrzak, Halaba, Hadrava, Ciunajtis (libero) oraz Kozub, Lipiński, Borkowski.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga