Artur Szalpuk: Przygotowywaliśmy się najlepiej jak potrafiliśmy

Po emocjonującym i pełnym walki półfinałowym spotkaniu, które dało zespołowi awans do finału Pucharu Polski, o kulisach zwycięstwa, roli kibiców oraz nastrojach przed decydującym meczem rozmawialiśmy z Arturem Szalpukiem. Zawodnik nie ukrywał satysfakcji z wygranej, ale jednocześnie podkreślał, że przed drużyną jeszcze najtrudniejsze wyzwanie w tym sezonie.

Marzena Janik: Na początek gratulacje. Czy tak wyobrażaliście sobie ten półfinałowy mecz?

Artur Szalpuk: Ja sobie nic nie wyobrażałem. Widziałem game plan i przygotowywaliśmy się najlepiej jak potrafiliśmy. Chcieliśmy walczyć i wygrać. Cieszymy się ze zwycięstwa i tego, że będziemy mieli okazję zagrać w finale Pucharu Polski.

Spotkanie nie należało do łatwych. Co było więc kluczem do wygranej?

Moim zdaniem dobrze zagrywaliśmy, dzięki czemu dobrze spisywaliśmy się w bloku. to są takie naczynia połączone i to było dzisiaj kluczem do wygranej.

Siódmy zawodnik zespołu, czyli kibice zrobili swoim dopingiem niesamowitą robotę. Jak bardzo czuliście to wsparcie na boisku?

Stawili się bardzo licznie, więc jesteśmy im wdzięczni. Zresztą oni dopingują nas w całej Polsce i są niesamowici. Sam po sobie wiem, że podróże nie są łatwe, a oni na pewno podróżują w mniej komfortowych warunkach.

Nie macie zbyt wiele czasu na odpoczynek, zapytam więc jak będzie przebiegała wasza regeneracja?

Ja po prostu chyba wezmę tabletkę i pójdę spać, a jutro będzie, co będzie.

Na zakończenie: czego spodziewacie się podczas finałowego meczu z Bogdanką?

Najcięższego spotkania, jakie czeka nas w tym sezonie.

Rozmawiała Marzena Janik

Źródło: Informacja własna