DevelopRes rozbił UNI i potwierdził mistrzowską klasę

KS DevelopRes Rzeszów był zdecydowanym faworytem hitowego starcia kolejki TAURON Ligi, jednak nawet najbardziej zagorzali kibice nie spodziewali się tak jednostronnego przebiegu spotkania. Po względnie wyrównanym pierwszym secie Rzeszowianki wrzuciły wyższy bieg i w kolejnej odsłonie dosłownie zdemolowały UNI Opole, wygrywając aż 25:6. W trzecim secie mistrzynie Polski tylko dopełniły dzieła, zamykając spotkanie pewnym zwycięstwem 3:0.

Krótka runda grania w TAURON Lidze przyniosła kibicom starcie dwóch zespołów z ligowej czołówki. UNI Opole, które w pierwszej części sezonu było jedną z największych niespodzianek rozgrywek, musiało zmierzyć się z mistrzyniami Polski w momencie wyraźnego osłabienia kadrowego po kontuzji Margaret Speaks. DevelopRes od początku zdawał się doskonale wykorzystywać tę sytuację. Pierwsze akcje należały do Rzeszowianek. Po asie serwisowym Taylor Bannister było już 6:3, a gospodynie punktowały w niemal każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Opolanki nie zamierzały jednak odpuszczać. Asa dołożyła Iga Kępa i po chwili na tablicy wyników było już tylko 10:12. Przez moment trwała wyrównana walka, a ciężar gry w UNI brała na siebie Laura Jansen, mierząc się po drugiej stronie z doświadczoną Katarzyną Zaroślińską-Król. Podwójna zmiana w zespole gości niewiele zmieniła obraz gry. Kiwka Hanny Hellvig doprowadziła do remisu po 16, a końcówka zapowiadała się niezwykle emocjonująco. W kluczowym momencie Rysice zachowały jednak więcej spokoju. Najpierw odskoczyły na 24:20, a choć UNI próbowało jeszcze wrócić do gry, set ostatecznie zakończył się wygraną mistrzyń Polski 25:23.

Druga partia była już absolutnym pokazem siły DevelopResu. Rzeszowianki od pierwszej piłki narzuciły mordercze tempo, nie pozostawiając rywalkom najmniejszych złudzeń. Opolanki wyglądały na kompletnie zdezorientowane, a ich trener Bartłomiej Dąbrowski mógł jedynie bezradnie obserwować wydarzenia na parkiecie. Serię zagrywek rozpoczęła Julita Piasecka, a chwilę później asem popisała się Taylor Bannister – na tablicy wyników szybko pojawiło się 9:3. Amerykanka była nie do zatrzymania także w ofensywie, a gdy kolejną zagrywką punktowała Jansen, przewaga Rysic urosła do 15:4. UNI próbowało reagować pojedynczymi akcjami Hellvig, jednak były to tylko krótkie przebłyski. Kolejne asy dokładała Katarzyna Wenerska, a każda akcja coraz bardziej podcinała skrzydła Wilczycom. Jednostronny set zakończyła sprytna kiwka Oliwii Sieradzkiej, a wynik 25:6 dobitnie pokazał, jak ogromna przepaść dzieliła w tej odsłonie oba zespoły.

W trzecim secie UNI Opole spróbowało jeszcze postawić się mistrzyniom Polski. Proste błędy po stronie DevelopResu pozwoliły przyjezdnym na chwilę złapać kontakt punktowy – było 4:4, a następnie 8:6 dla gospodyń. Na rozegraniu pozostała Gabriela Makarowska-Kulej, która zastąpiła młodą Wirginię Mulkę, starając się uspokoić grę zespołu. Po stronie Rysic niezmiennie bardzo dobrze prezentowała się Zaroślińska-Król, a swoje punkty dokładała także Katarzyna Połeć. Dwa asy serwisowe Igi Kępy dały UNI minimalne prowadzenie 13:12 i przez moment wydawało się, że set może się jeszcze wyrównać. Wówczas do głosu doszła Laura Heyrman, która znakomicie ustawiła blok i uporządkowała grę na środku siatki. Wsparcie dała jej Oliwia Sieradzka, a przewaga DevelopResu zaczęła szybko rosnąć. Opolanki próbowały jeszcze straszyć zagrywką Julity Piaseckiej, jednak mistrzynie Polski były już poza zasięgiem. Końcowe akcje należały do Rzeszowianek, które zamknęły seta 25:21 i całe spotkanie 3:0.

UNI Opole vs KS DevelopRes Rzeszów 0:3

(23:25, 6:25, 22:25)

MVP: Julita Piasecka

 

UNI Opole: Mulka, Hellvig, Zaroślińska-Król, Połeć, Kecher, Kępa, Łyduch (libero) oraz Paluszkiewicz, Makarowska-Kulej.

KS DevelopRes Rzeszów: Pierzchała, Jansen, Heyrman, Piasecka, Wenerska, Bannister, Szczygłowska (libero) oraz Chmielewska, Sieradzka, Kubas.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga