Puchar CEV (K): Radomka odrobiła straty! Złoty set dał awans do ćwierćfinału

MOYA Radomka Radom wykonała zadanie niemal perfekcyjnie i wciąż pozostaje w grze o triumf w Pucharze CEV. Po porażce 1:3 w pierwszym spotkaniu z Mladost Zagreb, radomianki w rewanżu nie miały już marginesu błędu. Zadanie było jasne – zwycięstwo 3:0 lub 3:1, a następnie walka w złotym secie. Podopieczne Piotra Filipowicza sprostały presji, wygrały 3:0, a następnie po niezwykle emocjonującym złotym secie przypieczętowały awans do 1/4 finału.

Od pierwszych akcji było widać, że Radomka nie zamierza kalkulować. Spotkanie rozpoczęło się bardzo wyrównanie, a oba zespoły szły punkt za punkt – 4:4, 8:7. Po stronie gospodyń ciężar gry od początku brały na siebie Weronika Szlagowska oraz Monika Gałkowska, które skutecznie kończyły ataki na skrzydłach. Zagrzebianki odpowiadały głównie za sprawą Any Istuk i Leonardy Grabić, co pozwoliło im wyjść nawet na minimalne prowadzenie – 14:16. Kluczowe okazały się jednak ostatnie minuty seta. Radomianki zaczęły lepiej funkcjonować w polu zagrywki, a dwoma asami serwisowymi popisała się Kornelia Garita, odwracając losy tej partii – 20:19. Końcówka była niezwykle nerwowa i doszło do gry na przewagi. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowały gospodynie, które po skutecznym ataku Gałkowskiej zamknęły seta 26:24.

Druga odsłona nie straciła nic ze swojej intensywności. Radomianki, świadome stawki meczu, ruszyły jeszcze odważniej. Dobra gra w bloku i skuteczność w kontratakach pozwoliły im szybko zbudować przewagę – 8:3, a następnie 16:12. Wydawało się, że sytuacja jest pod kontrolą, jednak Mladost nie zamierzała składać broni. Fenomenalny fragment rozegrała Pamella Adhiambo Owino, która raz po raz kończyła ataki i niemal w pojedynkę doprowadziła do remisu – 22:22. Po raz kolejny o losach seta musiała zadecydować gra na przewagi. W kluczowych momentach do Gałkowskiej i Szlagowskiej dołączyła Julie Lengweiler, dając Radomce dodatkową stabilność w ofensywie. Po długiej i wyczerpującej walce gospodynie zwyciężyły 31:29, stawiając się o krok od doprowadzenia do złotego seta.

Trzeci set pokazał, że intensywność wcześniejszych partii zaczyna zbierać swoje żniwo. Zawodniczki Mladost wciąż potrafiły narzucić swoje tempo i do połowy seta to one minimalnie prowadziły – 16:14. Radomianki jednak nie panikowały. Kluczowa okazała się spokojna i konsekwentna gra Moniki Gałkowskiej, która świetnie rozdzielała ataki, pojedynkując się z Istuk i Grabić. Od stanu 18:18 inicjatywa należała już wyłącznie do gospodyń. Radomka zaczęła punktować seriami, a rywalki popełniały coraz więcej błędów. Końcówka była już jednostronna – 23:20, 24:21, a decydujący punkt dał skuteczny atak z lewego skrzydła. Wynik 25:21 oznaczał zwycięstwo 3:0 i konieczność rozegrania złotego seta.

Złoty set miał być formalnością do 15 punktów, lecz emocje i napięcie sprawiły, że rywalizacja zamieniła się w prawdziwy thriller. Od początku minimalnie lepiej prezentowały się siatkarki z Zagrzebia, które objęły prowadzenie 5:3 i 8:6. Radomianki krok po kroku odrabiały straty, a po skutecznych atakach Gałkowskiej było już 10:10. Końcówka to prawdziwa próba nerwów. Wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie – 14:14, 17:17, 20:20. Ostatecznie losy awansu rozstrzygnął błąd Any Istuk, która posłała piłkę w aut. Radomianki zwyciężyły 22:20, wybuch radości na trybunach był ogromny, a awans do 1/4 finału Pucharu CEV stał się faktem.

MOYA Radomka Radom vs Mladost Zagreb 3:0

(26:24, 31:29, 25:21)

Złoty set: 22:20

 

MOYA Radomka Radom: Gałkowska, Piotrowska, Garita, Petrenko, Lengweiler, Szlagowska, Niemtseva (libero) oraz Dąbrowska. 

Mladost Zagreb: Owino, Bogati, Prkacin, Istuk, Freund, Grabić, Brasnić (libero) oraz Francetić, Bosnjak.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga