Siatkarze PGE Projektu Warszawa szybko zareagowali na niepowodzenie w Pucharze Polski. W środowy wieczór, w ramach 16. kolejki PlusLigi, stołeczni podejmowali na Torwarze JSW Jastrzębski Węgiel. Choć początek spotkania należał do gości, to z biegiem czasu gospodarze przejęli inicjatywę, narzucili swój rytm gry i sięgnęli po komplet punktów. Warszawianie wygrali 3:1, a najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Bartosza Bednorza.
Mecz w Warszawie znakomicie otworzyli Jastrzębianie. Serią mocnych zagrywek popisał się Nicolas Szerszeń, a przyjezdni szybko wyszli na prowadzenie 4:0. Projekt Warszawa długo nie potrafił znaleźć sposobu na przełamanie tej serii, a pierwsze „oczko” zdobył dopiero po ataku Linusa Webera – 1:5. Stołeczni stopniowo zaczęli jednak łapać rytm. Punkt po punkcie gospodarze odrabiali straty. As serwisowy Bartosza Bednorza zmniejszył dystans do 10:12, a chwilę później skuteczna akcja Kevina Tillie pozwoliła złapać bezpośredni kontakt – 13:14. Gdy wydawało się, że Projekt może doprowadzić do remisu, inicjatywę ponownie przejęli goście. Anton Brehme skutecznie zaatakował ze środka, a Jastrzębianie znów odskoczyli – 16:13. Ten scenariusz powtarzał się do końca seta. Za każdym razem, gdy gospodarze zbliżali się na punkt lub dwa (18:19), JSW odpowiadał serią skutecznych akcji (18:22). Do piłki setowej doprowadził Łukasz Kaczmarek, a proste błędy warszawian w końcówce nie pozwoliły im wrócić do gry. Premierowa odsłona padła łupem Jastrzębian – 25:20.
Drugi set rozpoczął się znacznie bardziej wyrównanie. Oba zespoły grały punkt za punkt – 4:4, 7:7. Przełamanie przyszło po zagrywkach Jurija Semeniuka i Kevina Tillie, które dały Projektowi trzypunktowe prowadzenie – 10:7. Goście jednak szybko odpowiedzieli. Po ataku Michała Gierżota na tablicy znów widniał remis. Od tego momentu minimalną inicjatywę mieli warszawianie – 17:15. W ofensywie dobrze prezentowali się Weber i Bednorz, którzy bez większych problemów kończyli kolejne piłki – 21:18. W końcówce emocje sięgnęły zenitu. Widowiskowy blok Bednorza dał Projektowi piłkę setową – 24:20, lecz Jastrzębianie nie złożyli broni. Goście obronili trzy piłki setowe, w tym jedną po długiej i nieco chaotycznej wymianie – 22:24, a następnie dołożyli punkt blokiem – 23:24. Dopiero potężny atak Semeniuka zakończył zaciętą partię i doprowadził do remisu w meczu – 25:23.
Trzeci set ponownie lepiej rozpoczęli Jastrzębianie. Brehme zapunktował blokiem, a w ofensywie nie zawodził Szerszeń, co dało gościom prowadzenie 8:5. Projekt Warszawa po raz kolejny musiał gonić wynik. Seria skutecznych bloków gospodarzy pozwoliła najpierw wyrównać, a następnie wyjść na minimalne prowadzenie – 14:13. Gra długo toczyła się punkt za punkt. Jastrzębianie trzymali się blisko, a punktowa zagrywka Łukasza Kaczmarka znów dała im prowadzenie – 18:17. Wszystko miało rozstrzygnąć się w końcówce – 22:22. W kluczowym momencie znakomicie na siatce zachował się Karol Kłos, dając Projektowi piłkę setową blokiem – 24:22. Chwilę później Tillie skutecznym atakiem zakończył partię – 25:23.
Czwarta odsłona od początku układała się po myśli gospodarzy. Jastrzębianie mieli problemy w ofensywie, a Projekt szybko zbudował przewagę – 6:2. Choć goście zdołali na moment zmniejszyć dystans (11:13), to warszawianie cały czas kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Bardzo dobre zmiany dawał Michał Kozłowski, który popisał się asem serwisowym. Swoje dokładali również Bednorz i Kłos, a przewaga Projektu rosła – 20:14. W końcówce niewiele się zmieniło. Punkt dołożył także Jan Firlej, dając swojej drużynie piłkę meczową – 24:18. Spotkanie zakończyła sprytna kiwka Kevina Tillie, pieczętując zwycięstwo gospodarzy i awans Projektu Warszawa na pozycję lidera PlusLigi.
PGE Projekt Warszawa vs JSW Jastrzębski Węgiel 3:1
(20:25, 25:23, 25:23, 25:19)
MVP: Bartosz Bednorz
PGE Projekt Warszawa: Firlej, Kłos, Tillie, Semeniuk, Bednorz, Weber, Wojtaszek (libero) oraz Gomułka, Firszt, Kozłowski.
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Szerszeń, Brehme, Gierżot, Usowicz, Granieczny (libero) oraz Kujundzić, Kufka, Zaleszczyk.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. PGE Projekt Warszawa