Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów szybko otrząsnęli się po porażce w finale TAURON Pucharu Polski. W spotkaniu 16. kolejki PlusLigi podopieczni Massimo Bottiego bez większych problemów pokonali na wyjeździe Cuprum Stilon Gorzów 3:0. Gospodarze mieli swoje momenty, szczególnie w premierowej odsłonie, jednak na dystansie byli wyraźnie słabsi. Porażka zepchnęła gorzowian na ostatnie miejsce w ligowej tabeli.
Początek spotkania mógł dawać miejscowym nadzieję na wyrównaną walkę. Gorzowianie odważnie weszli w mecz, a skuteczne ataki Chizoby Nevesa Atu pozwoliły im objąć prowadzenie 4:2. Resovia miała jednak swoje odpowiedzi, choć oba zespoły popełniały sporo błędów w polu serwisowym. Przez dłuższą chwilę gra toczyła się punkt za punkt – 7:7, 10:10. Pierwszy wyraźniejszy impuls dali rzeszowianie. Danny Demyanenko skutecznie punktował ze środka, a po jego ataku było już 14:11 dla gości, co zmusiło trenera Cuprum do przerwy. Po wznowieniu gry asem serwisowym popisał się Klemen Cebulj, a blok Resovii zaczął funkcjonować coraz lepiej – 18:13. Gospodarze jeszcze próbowali wrócić do seta. Po udanych akcjach Mathisa Henno oraz punktach duetu Kania–Gąsior zrobiło się tylko 22:23. Końcówka należała jednak do Resovii, która zachowała spokój i po skutecznym ataku zakończyła seta 25:23.
Druga odsłona od początku układała się już pod dyktando przyjezdnych. Choć Cuprum Stilon starał się trzymać kontakt – 5:6, 8:9 – to wraz z upływem czasu przewaga Resovii rosła. Artur Szalpuk włączył się do gry nie tylko w ataku, ale i w bloku, a po jego punktach rzeszowianie odskoczyli na 14:10. Po przerwie trenerów Resovia jeszcze podkręciła tempo. Karol Butryn kończył kolejne kontry, a as serwisowy Jakuba Buckiego powiększył różnicę do sześciu „oczek” – 20:14. Gorzowianie nie byli w stanie odpowiedzieć na taką intensywność gry. Błąd w polu zagrywki Daniela Gąsiora zakończył seta wynikiem 25:19 i Resovia prowadziła już 2:0.
Trzeci set miał podobny przebieg. Resovia od pierwszych piłek narzuciła swoje warunki, a blok Cezarego Sapińskiego i błąd w ataku Marcina Walińskiego dały prowadzenie 6:2. Gospodarze próbowali reagować czasem, lecz niewiele to zmieniło. Kolejnego asa serwisowego posłał Artur Szalpuk, a skuteczny Cebulj był nie do zatrzymania – 11:5. Cuprum Stilon podjęło jeszcze próbę odrabiania strat. Po dobrych zagraniach Chizoby Nevesa Atu i Marcina Kani różnica stopniała do czterech punktów – 15:11. Był to jednak tylko chwilowy zryw. Resovia szybko odzyskała kontrolę, punktując seriami – 20:14. W końcówce nie było już wątpliwości. Błąd serwisowy Walińskiego przypieczętował zwycięstwo rzeszowian 25:19 i cały mecz 3:0.
Cuprum Stilon Gorzów vs Asseco Resovia Rzeszów 0:3
(23:25, 19:25, 19:25)
MVP: Artur Szalpuk
Cuprum Stilon Gorzów: Henno, Niemiec, Veloso, Kania, Kwasowski, Chizoba, Gregorowicz (libero) oraz Gąsior, Waliński, Więcławski, Dembiec (libero).
Asseco Resovia Rzeszów: Demyanenko, Szalpuk, Cebulj, Janusz, Butryn, Sapiński, Shoji (libero) oraz Poręba, Nowak, Louati, Bucki, Graham, Zatorski.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga