Aluron CMC Warta Zawiercie z kompletem punktów w Chełmie

Beniaminek z Chełma w ostatnich tygodniach odrobił straty do rywali z dolnych rejonów tabeli i złapał wiatr w żagle. Chęć powiększenia dystansu była zrozumiała, jednak w starciu z aktualnymi wicemistrzami Polski InPost ChKS Chełm nie był w stanie przeciwstawić się jakości i regularności Aluronu CMC Warty Zawiercie. Goście od pierwszych piłek narzucili swoje warunki i w trzech setach pewnie sięgnęli po komplet punktów.

Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej walki. Gospodarze nie zamierzali oddawać pola, a po asie serwisowym Jakuba Turskiego objęli nawet minimalne prowadzenie. Zawiercianie musieli gonić wynik, lecz bardzo szybko odpowiedzialność wziął na siebie Aaron Russell. Wtórował mu Kyle Ensing i po kilku skutecznych akcjach Jurajska Armia doprowadziła do remisu – 11:11. Chwilę później asem serwisowym popisał się Mateusz Bieniek i po raz pierwszy Warta odskoczyła na dwa „oczka” – 15:13. Dystans zaczął działać deprymująco na Chełmian. Po kolejnych skutecznych zagraniach Russella było już 20:16 dla gości, co zmusiło trenera Krzysztofa Andrzejewskiego do przerwy. W końcówce wicemistrzowie Polski nie zwolnili tempa – dwa asy Russella i brak skutecznej odpowiedzi ze strony Aminhosseina Esfandiara przesądziły sprawę. Pierwsza partia padła łupem Warty – 25:18.

Drugi set tylko potwierdził różnicę klas. Zawiercianie szybko przejęli inicjatywę i po dobrym początku prowadzili 5:3. Chwilę później Mateusz Bieniek dołożył kolejne dwa asy serwisowe, a przewaga wzrosła do 8:3. Chełmianie próbowali odpowiadać punktami Mateusza Piotrowskiego, jednak liczba błędów własnych po ich stronie była zbyt duża. W miarę upływu czasu przewaga gości rosła – 12:9, 14:9 – a Miguel Tavares coraz swobodniej prowadził grę swojej drużyny. Po drugiej stronie siatki osamotniony Remigiusz Kapica nie był w stanie w pojedynkę dźwignąć ofensywy ChKS-u. W końcówce na parkiecie pojawił się Bartłomiej Bołądź, a po ataku z przechodzącej Mateusza Bieńka było już jasne, że Warta zmierza po prowadzenie 2:0. Set zakończył się wysoką wygraną gości – 25:14.

Trzecia odsłona miała nieco nietypowy przebieg. Spotkanie zostało na kilkanaście minut przerwane z powodu awarii technicznej, ale przed i po niej obraz gry był bardzo podobny. Zawiercianie od początku kontrolowali wydarzenia na boisku. Kyle Ensing punktował w ataku, a Mateusz Bieniek raz po raz nękał rywali zagrywką. Dobrze w defensywie spisywał się Jakub Popiwczak, co pozwalało budować kolejne kontry – 12:7. Chełmianie próbowali jeszcze szukać swoich szans. Pojedyncze ataki Pawła Rusina czy wejście Jędrzeja Gossa dawały chwilowe nadzieje, ale różnica jakości była wyraźna. Przy stanie 18:14 dla gości grę przerwała wspomniana awaria, jednak po wznowieniu Jurajska Armia nie straciła koncentracji. Szybko odbudowała przewagę i spokojnie dowiozła seta do końca. Ostatni punkt skutecznym atakiem zdobył Jakub Czerwiński, pieczętując zwycięstwo 3:0 – 25:19.

InPost ChKS Chełm vs Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3

(18:25, 14:25, 19:25)

MVP: Mateusz Bieniek

 

InPost ChKS Chełm: Turski, Jacznik, Esfandiar, Fasteland, Kapica, Piotrowski, Sonae oraz Ostaszewski (libero), Rusin, Witkoś, Goss, Łapszyński, Gruszczyński (libero)

Aluron CMC Warta Zawiercie: Czerwiński, Zniszczoł, Tavares, Russell, Bieniek, Ensing, Popiwczak (libero) oraz Bołądź, Nowosielski, Markiewicz.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga