Hit 17. kolejki PlusLigi zakończył się pewnym zwycięstwem mistrzów Polski. Bogdanka LUK Lublin, po niespodziewanej porażce u siebie z beniaminkiem, nie pozostawiła wątpliwości co do swojej klasy i na wyjeździe pokonała PGE GiEK Skrę Bełchatów 3:0. Bełchatowianie wciąż nie potrafią wyjść z kryzysu, a nawet powrót do gry Alana Souzy nie odmienił losów spotkania. Liderem lublinian był kapitalnie dysponowany Wilfredo Leon, który poprowadził swój zespół do bardzo cennego zwycięstwa.
Pierwszą piłkę w meczu wprowadzili do gry goście, jednak to gospodarze lepiej weszli w spotkanie. Przy skutecznej grze Arkadiusza Żakiety Skra szybko objęła prowadzenie 5:0, zmuszając mistrzów Polski do szybkiej mobilizacji. Serię gospodarzy przerwał dopiero Wilfredo Leon, który wziął na siebie odpowiedzialność w ofensywie. Lublinianie stopniowo odrabiali straty, a kluczowym elementem okazała się zagrywka. Gdy Bartłomiej Lemański pomylił się w polu serwisowym, a chwilę później asem popisał się Fynnian McCarthy, przewaga Skry stopniała do dwóch punktów. W połowie seta ciężar gry po stronie gości wziął na siebie Hilir Henno, którego skuteczny serwis doprowadził do pierwszego remisu w meczu. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt, a oba zespoły coraz częściej punktowały blokiem. Kolejny błąd Lemańskiego w zagrywce dał prowadzenie lublinianom, którzy w końcówce przejęli pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Decydujące akcje należały do Wilfredo Leona – piłkę setową dał blok McCarthy’ego, a ostatni punkt zdobył reprezentant Polski, zamykając seta na korzyść mistrzów.
Druga partia przyniosła jeszcze więcej długich i efektownych wymian, choć nie brakowało także błędów po obu stronach siatki. Po nieudanym ataku Aleksa Grozdanowa Skra objęła prowadzenie 3:1 i przez dłuższy czas kontrolowała wynik. Gospodarze próbowali naciskać rywali zagrywką, jednak częściej przynosiło to straty niż korzyści. Po sprytnej kiwce Antoine’a Pothrona Skra prowadziła 13:11, jednak znów momentem przełomowym okazała się zagrywka Wilfredo Leona. Jego serwis całkowicie rozbił przyjęcie bełchatowian i w krótkim czasie mistrzowie Polski wyszli na prowadzenie. Leon był niemal nie do zatrzymania, imponując skutecznością w ataku, a wsparcie zapewniał mu także Henno. Trener Skry zdecydował się na wprowadzenie Alana Souzy, który wrócił do gry po długiej przerwie spowodowanej kontuzją. Brazylijczyk zdobył swój pierwszy punkt, jednak strata gospodarzy była już wyraźna. Lublinianie bez większych problemów dowieźli przewagę do końca seta i objęli prowadzenie 2:0.
W trzecim secie Bogdanka LUK Lublin poszła za ciosem. Wilfredo Leon i Aleks Grozdanow znakomicie pracowali blokiem, co szybko dało prowadzenie 5:1 dla gości. Choć asem serwisowym odpowiedział Grzegorz Łomacz, Skra przez cały czas musiała gonić wynik. Bardzo dobrą zmianę dał Jakub Wachnik, a lublinianie konsekwentnie nękali rywali zagrywką i byli zdecydowanie cierpliwsi w grze kontratakowej. Przewaga mistrzów Polski systematycznie rosła, mimo pojedynczych udanych akcji Bartłomieja Lemańskiego, który próbował poderwać zespół blokiem i serwisem. W końcowej fazie seta Bogdanka LUK Lublin całkowicie przejęła inicjatywę, odskakując nawet na dziewięć punktów. Skra zdołała jeszcze obronić kilka piłek meczowych, jednak losy spotkania były już przesądzone. Ostatecznie mistrzowie Polski zamknęli seta i cały mecz w trzech partiach, odnosząc bardzo przekonujące zwycięstwo.
PGE GiEK Skra Bełchatów vs Bogdanka LUK Lublin 0:3
(20:25, 19:25, 16:25)
MVP: Wilfredo Leon
PGE GiEK Skra Bełchatów: El Graoui, Żakieta, Lemański, Pothron, Łomacz, Szalacha, Szymura (libero) oraz Kędzierski (libero), Souza, Wiśniewski, Krzysiek, Kubicki, Szymendera.
Bogdanka LUK Lublin: Henno, Komenda, Wachnik, Leon, Grozdanow, McCarthy, Hoss (libero) oraz Prokopczuk.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga