W hicie 14. kolejki TAURON Ligi KS DevelopRes Rzeszów podejmował PGE Budowlanych Łódź. Spotkanie zapowiadało się jako jedno z najciekawszych starć tej fazy sezonu i nie zawiodło oczekiwań. Łodzianki były o krok od objęcia prowadzenia 2:0, jednak mistrzynie Polski zachowały zimną krew, wygrały trzy kolejne sety i umocniły się na pozycji lidera tabeli.
Od pierwszych piłek widać było, że PGE Budowlani Łódź przyjechały do Rzeszowa bez kompleksów. Grały odważnie, szybko i bardzo konsekwentnie w ofensywie. Już w pierwszych minutach punktowała Joanna Lelonkiewicz, a po asie Sasy Planinšec oraz skutecznych zagraniach Alicji Grabki Budowlani odskoczyli na kilka punktów. Rzeszowianki próbowały wrócić do gry dzięki Julicie Piaseckiej, która starała się nadawać rytm zespołowi, jednak inicjatywa należała do przyjezdnych. Kluczową postacią seta była Paulina Damaske – nie do zatrzymania na skrzydle, skuteczna zarówno w ataku z pierwszej piłki, jak i w kontrach. Jej dobra dyspozycja pozwoliła Budowlanym kontrolować końcówkę i objąć prowadzenie w meczu po wygranej 25:20.
Druga odsłona przyniosła wyraźną poprawę po stronie DevelopResu. Mistrzynie Polski zaczęły częściej korzystać z gry środkiem, a Taylor Bannister i Switłana Dorsman coraz lepiej radziły sobie na siatce. Po drugiej stronie nie zawodziły jednak Rodica Buterez i Maja Storck, które trzymały Budowlane w grze. Set był bardzo wyrównany i nerwowy. Żadna z drużyn nie potrafiła wypracować bezpiecznej przewagi. Przy stanie 19:17 dla łodzianek grę przerwał trener DevelopResu, a jego zespół odpowiedział serią punktów. Końcówka była niezwykle emocjonująca – gra na przewagi, długie wymiany i błędy pod presją. Ostatecznie to rzeszowianki lepiej wytrzymały napięcie, wykorzystując potknięcia rywalek i doprowadzając do remisu w meczu, wygrywając 27:25.
Trzeci set znów rozpoczął się wyrównanie. Budowlani ponownie objęli minimalne prowadzenie, a Maja Storck była główną armatą ofensywną swojego zespołu. Planinšec dołożyła ważne punkty blokiem, a Łodzianki długo utrzymywały inicjatywę. Z czasem coraz większą rolę zaczęła odgrywać głębia składu DevelopResu. Taylor Bannister i Laura Jansen dawały stabilność w przyjęciu, a Julita Piasecka, po wcześniejszych trudnościach, zaczęła brać na siebie odpowiedzialność w kluczowych momentach. Końcówka seta znów była wyrównana, ale tym razem to mistrzynie Polski zachowały większą konsekwencję. Skuteczny atak Piaseckiej zamknął seta i dał gospodyniom prowadzenie 2:1 po wygranej 25:23.
Czwarta partia była już pokazem siły i pewności siebie DevelopResu. Początek seta był jeszcze wyrównany, ale szybko inicjatywę przejęły gospodynie. Świetnie funkcjonował blok, a Dominika Pierzchała punktowała w każdym elemencie – w ataku, zagrywce i na siatce. Budowlani próbowali reagować zmianami, na parkiecie pojawiła się Karolina Drużkowska, jednak przewaga rzeszowianek rosła z każdą akcją. DevelopRes grał swobodnie, konsekwentnie wykorzystywał błędy rywalek i kontrolował przebieg seta. Spotkanie efektownym asem serwisowym zakończyła Pierzchała, przypieczętowując zwycięstwo 25:18 i cały mecz 3:1.
KS DevelopRes Rzeszów vs PGE Budowlani Łódź 3:1
(20:25, 27:25, 25:23, 25:18)
MVP: Dominika Pierzchała
KS DevelopRes Rzeszów: Pierzchała, Jasper, Piasecka, Wenerska, Dorsman, Sieradzka, Szczygłowska (libero) oraz Bannister, Kubas, Chmielewska, Jansen.
PGE Budowlani Łódź: Lelonkiewicz, Planinšec, Buterez, Storck, Grabka, Damaske, Łysiak (libero) oraz Honorio, Drużkowska, Siuda, Majkowska.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga