Stal Mielec lepsza w kluczowych momentach

W spotkaniu drużyn walczących o poprawę swojej sytuacji w TauronLidze ITA TOOLS Stal Mielec podejmowała #VolleyWrocław. Mielczanki w kluczowych momentach wykazały się większym spokojem i konsekwencją, szczególnie w dwóch pierwszych setach, które rozstrzygnęły na swoją korzyść po zaciętych końcówkach. Choć wrocławianki zdołały przedłużyć rywalizację, wygrywając trzecią partię, to w czwartej odsłonie gospodynie postawiły kropkę nad „i”, sięgając po niezwykle ważne trzy punkty.

Początek meczu był bardzo wyrównany. Przy zagrywce Emilii Kaczmarzyk przyjezdne odskoczyły na dwa punkty (5:3), jednak Stal szybko odpowiedziała skutecznym blokiem Anny Bączyńskiej. Oba zespoły postawiły na odważną zagrywkę, co przynosiło punktowe efekty po obu stronach siatki. Seria Rozalii Moszyńskiej dała mielczankom prowadzenie 9:7, ale po stronie Wrocławia punktowała Barbara Dapić, wspierana przez Dianę Frenkevych. Gra zmieniała się jak w kalejdoskopie. Wrocławianki wyszły na prowadzenie 15:12, jednak po dobrej zagrywce Aleksandry Kazały to Stal odzyskała minimalną przewagę (17:16). Atak Frenkevych i blok Martyny Łazowskiej pozwoliły gościom odskoczyć na 21:18, lecz końcówka należała już do gospodyń. Nina Nesimović skutecznie kończyła ataki, Bączyńska popracowała zagrywką, a decydujący punkt zdobyła Kazała, zamykając seta wynikiem 25:22.

Drugą partię lepiej rozpoczęły wrocławianki, które szybko objęły prowadzenie 2:0, a po chwili – po serii skutecznych ataków Barbary Dapić – nawet 6:1. Gospodynie miały problemy ze skutecznością, a przewaga gości utrzymywała się także przy stanie 10:5. Stal jednak nie zamierzała się poddawać i stopniowo zaczęła odrabiać straty. Po zagrywkach Natalii Dróżdź przewaga #VolleyWrocław znów wzrosła do sześciu punktów (14:8). Wtedy ciężar gry po stronie Stali wzięły na siebie Anna Bączyńska i Weronika Sobiczewska. Mimo że Diana Frenkevych wciąż była bardzo skuteczna, a na parkiecie zadebiutowała Anija Jurdza, mielczanki konsekwentnie goniły wynik. Seria błędów w ataku w wykonaniu przyjezdnych doprowadziła do remisu 21:21 po bloku Moszyńskiej. Końcówka rozgrywana była na przewagi. Po raz kolejny więcej spokoju zachowały gospodynie, które skutecznym blokiem Moszyńskiej zakończyły seta i objęły prowadzenie 2:0.

Trzecia odsłona rozpoczęła się od prowadzenia Stali po asie Sobiczewskiej, jednak tym razem gospodynie nie potrafiły utrzymać rytmu. Seria błędów sprawiła, że wynik szybko się wyrównał (7:7), a gra długo toczyła się punkt za punkt. Przy stanie 13:13 skutecznie zaatakowała Anija Jurdza, a chwilę później wrocławianki zbudowały dwupunktową przewagę. Kluczowy fragment seta należał do #VolleyWrocław. Autowy atak Kazały i dobra seria na zagrywce Diany Frenkevych pozwoliły gościom odskoczyć aż na 24:17. Mielczanki zdołały jeszcze zdobyć dwa punkty, lecz Jurdza skutecznym atakiem zakończyła partię, przedłużając rywalizację.

Czwarty set rozpoczął się od prowadzenia wrocławianek, które szybko objęły wynik 2:0. Gospodynie odpowiedziały jednak imponującą serią punktową i odskoczyły na 14:8. #VolleyWrocław nie złożył broni – przy zagrywce Martyny Łazowskiej przyjezdne zmniejszyły straty do jednego punktu. Gra ponownie się wyrównała, a przy stanie 17:15 po bloku na Aleksandrze Kazale wrocławianki miały niewielką przewagę. Gospodynie szybko odpowiedziały skutecznymi atakami Kazały oraz błędami rywalek, doprowadzając do remisu 19:19. Końcówka należała już do Stali. Zagrywką popracowała Weronika Sobiczewska, a chaos i błędy po stronie Wrocławia wykorzystały mielczanki. Spotkanie efektownym blokiem zakończyła Rozalia Moszyńska.

ITA TOOLS Stal Mielec vs #VolleyWrocław 3:1

(25:22, 27:25, 19:25, 25:19)

MVP: Anna Bączyńska

 

ITA TOOLS Stal Mielec: Calkins, Nesimović, Moszyńska, Kazała, Bączyńska, Bińczycka, Mazur (libero) oraz Sobiczewska, Ponikowska, Adamczyk, Walczak.

#VolleyWrocław: Łazowska, Garncarz, Kaczmarzyk, Frenkevych, Dróżdż, Dapić, Lutsenko (libero) oraz Jurdza. 

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga