ŁKS wyszarpał zwycięstwo w Radomiu

Mecz zamykający 14. kolejkę TAURON Ligi w Radomiu był prawdziwą próbą charakteru dla obu zespołów. MOYA Radomka Radom i ŁKS Commercecon Łódź stworzyły widowisko pełne długich wymian, zmian momentum i walki do ostatniej piłki. Ostatecznie to łodzianki zachowały więcej spokoju w decydujących momentach, wygrywając 3:2. MVP spotkania została Mariana Brambilla, choć po stronie gospodyń kapitalne zawody rozegrała Julie Lengweiler.

Pierwszy set lepiej otworzyły łodzianki. Skuteczna gra Regiane Bidias na lewym skrzydle oraz dobra organizacja w kontrze pozwoliły ŁKS-owi odskoczyć na 6:3, a chwilę później 12:8. W tym momencie o czas poprosił trener Piotr Filipowicz, próbując uspokoić grę swojej drużyny. Kluczowa okazała się zagrywka Briggitty Petrenko. Radomianki odrobiły straty, doprowadzając do remisu po 12:12, a przy stanie 15:14 zaczęły wyraźnie dominować w obronie. Długie wymiany coraz częściej padały ich łupem, a duet Lengweiler – Szlagowska skutecznie kończył piłki w ataku. Przy stanie 20:16 przewaga gospodyń była już wyraźna. Ostrzeliwana w przyjęciu Brambilla miała problemy, a Radomka spokojnie dowiozła seta do końca – 25:18.

Druga odsłona długo układała się po myśli Radomki. Gospodynie prowadziły 6:4, 10:7, a po skutecznym ataku Lengweiler nawet 16:12. Wydawało się, że miejscowe idą za ciosem. Wtedy jednak na zagrywce pojawiła się Weronika Centka-Tietianiec. Jej seria całkowicie wybiła Radomkę z rytmu – ŁKS zdobył kilka punktów z rzędu i odwrócił wynik na 17:16, a chwilę później 19:17. W końcówce inicjatywę przejęła Brambilla, która zaczęła regularnie punktować z wysokiej piłki. Radomianki straciły skuteczność na skrzydłach, a ŁKS zamknął seta przy stanie 25:19.

Trzeci set był najbardziej wyrównany. Oba zespoły długo grały punkt za punkt – 6:6, 10:10, 14:14. ŁKS próbował budować przewagę, wychodząc na 18:16, ale wtedy znakomicie zaczął funkcjonować blok Radomki. Weronika Szlagowska aż czterokrotnie punktowała tym elementem, a Radomianki odwróciły wynik na 20:18. Przy stanie 23:21 gospodarze byli już bardzo blisko wygranej. ŁKS próbował jeszcze wrócić do gry, jednak Radomka zachowała więcej konsekwencji i zamknęła seta 25:22, obejmując prowadzenie 2:1 w meczu.

Czwarta partia od początku miała inny charakter. Łodzianki mocno nacisnęły zagrywką, szybko obejmując prowadzenie 5:2 i 9:5. Radomka miała problemy z dokładnym rozegraniem, co ułatwiało grę w systemie blok–obrona zespołowi gości. Brambilla była pierwszą opcją w ataku, a przy stanie 16:12 ŁKS kontrolował już przebieg seta. Gospodynie próbowały jeszcze zbliżyć się przy wyniku 19:23, jednak łodzianki nie wypuściły przewagi. Set zakończył się wynikiem 25:22 i o losach meczu miał zadecydować tie-break.

Decydujący set lepiej rozpoczęły radomianki, które szybko wyszły na prowadzenie 3:0 i 5:2. ŁKS stopniowo odrabiał straty, a po skutecznym ataku Bidias był już remis 6:6. Przy zmianie stron minimalnie lepsze były gospodynie – 8:7. Końcówka była niezwykle nerwowa. Większość piłek trafiała do Lengweiler, która trzymała Radomkę w grze. Przy stanie 12:12 długą, wyczerpującą wymianę wygrała Bidias. Chwilę później Brambilla dała swojej drużynie piłkę meczową – 14:13. Autowy atak Lengweiler zakończył spotkanie i przypieczętował zwycięstwo ŁKS-u 15:13. 

MOYA Radomka Radom vs ŁKS Commercecon Łódź 2:3

(25:18, 19:25, 25:22, 22:25, 13:15)

MVP: Mariana Brambilla

 

MOYA Radomka Radom: Gałkowska, Szlagowska, Piotrowska, Petrenko, Lengweiler, Garita, Niemcewa (libero) oraz Marszałkowicz, Plaga, Dąbrowska, Szumera, Molczanowa. 

ŁKS Commercecon Łódź: Gajer, Brambilla, Centka-Tietianiec, Fayad, Bidias, Obiała, Szczyrba (libero) oraz Cechetto, Kowalczyk.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. MOYA Radomka Radom