LM: Aluron CMC Warta Zawiercie bezlitosna dla SVG Lüneburg

W ramach 3. kolejki Ligi Mistrzów siatkarze SVG Lüneburg podejmowali na własnym parkiecie Aluron CMC Warta Zawiercie. Spotkanie od pierwszych piłek miało jednostronny przebieg. Wicemistrzowie Polski byli zespołem wyraźnie lepszym w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i bez większych problemów sięgnęli po trzecie zwycięstwo w fazie grupowej, kończąc mecz w trzech setach i dopisując do swojego dorobku komplet punktów.

Początek spotkania należał do zespołu z Zawiercia, który od pierwszych akcji narzucił wysokie tempo. Już na starcie asem serwisowym popisał się Jurij Gladyr – 2:0. Polacy znakomicie funkcjonowali w polu zagrywki, co pozwalało im szybko ustawiać blok i kontrolować grę w kontrataku. Miguel Tavares chętnie korzystał ze środkowych, a Mateusz Bieniek był w pierwszym secie praktycznie nie do zatrzymania. SVG próbowało odpowiedzieć i po kilku udanych akcjach doprowadziło do remisu 8:8, jednak był to jedyny moment, w którym gospodarze realnie nawiązali walkę. Po zagrywce Tavaresa i skutecznych kontrach Aarona Russella Warta ponownie odskoczyła – 11:9, a chwilę później prowadziła już 15:12. Problemy w ataku Axela Enlunda tylko pogłębiały różnicę. Na półmetku seta było 17:13 dla Zawiercian, którzy do końca grali bardzo spokojnie. Końcówka należała do duetu Bieniek–Russell, a seta zamknął skuteczny blok wicemistrzów Polski – 25:19.

Druga odsłona rozpoczęła się od odważnej gry gospodarzy, którzy szybko objęli prowadzenie 3:0. Niemcy poprawili zagrywkę i przez moment wydawało się, że będą w stanie utrzymać kontakt. Szybko jednak odpowiedział Gladyr, a po chwili asem serwisowym popisał się Tavares – 5:5. Gra zaczęła się wyrównywać, a SVG nadrabiało ambicją i dobrą defensywą. Długie wymiany uatrakcyjniały widowisko, ale to Zawiercianie lepiej wykorzystywali swoje okazje. Po efektownym ataku Gladyra z sytuacyjnej piłki było 9:7, a po błędzie serwisowym Daniela Gruvaeusa przewaga wzrosła do 12:9. Gospodarze mieli problem z utrzymaniem koncentracji w polu zagrywki – każda dobra akcja była szybko niwelowana zepsutym serwisem. Chwilowy przestój w grze Warty pozwolił SVG zbliżyć się na 18:19 po asie Santeriego Valimaai, jednak w kluczowym momencie znów swoje zrobili liderzy gości. Russell kończył ważne piłki na skrzydle, Bieniek dominował w pierwszym tempie, a set zakończył się wygraną Aluronu 25:21.

Trzeci set rozpoczął się niemal identycznie jak poprzedni. SVG szybko wyszło na prowadzenie 3:0, korzystając z chwilowego rozluźnienia w szeregach rywali. Zawiercianie bardzo szybko jednak uporządkowali swoją grę. Skuteczny był Kyle Ensing, a kolejne błędy serwisowe gospodarzy pozwoliły doprowadzić do remisu 5:5. Przez kilka minut zespoły grały punkt za punkt, ale z każdą kolejną akcją coraz wyraźniej było widać różnicę jakości. Mateusz Bieniek nie zwalniał ręki w ataku, a Zawiercianie zaczęli budować bezpieczną przewagę – 12:15 na półmetku seta. SVG próbowało jeszcze reagować, a Axel Enlund starał się brać ciężar gry na siebie, jednak przewaga wicemistrzów Polski była zbyt wyraźna. Przy stanie 21:23 piłkę meczową dał skuteczny atak Jakuba Czerwińskiego z lewego skrzydła. Chwilę później było już po spotkaniu – 25:22 i pewne zwycięstwo Aluronu CMC Warty Zawiercie.

SVG Lüneburg vs Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3

(19:25, 21:25, 22:25)

MVP: Aaron Russel

 

SVG Lüneburg: Howe, Kuntsman, Champlin, Gruvaeus, Enlund, Valimaa, Takahashi (libero).

Aluron CMC Warta Zawiercie: Bieniek, Gladyr, Czerwiński, Russell, Ensing, Tavares, Popiwczak (libero).

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Aluron CMC Warta Zawiercie