Siatkarze JSW Jastrzębski Węgiel wykonali pierwszy krok w stronę awansu do ćwierćfinału Pucharu CEV. W wyjazdowym meczu 1/8 finału pokonali AKAA Volley 3:1, mimo że do Finlandii udali się w okrojonym składzie. Braki kadrowe dały o sobie znać szczególnie w trzecim secie, jednak w kluczowych momentach doświadczenie i jakość jastrzębian pozwoliły im kontrolować przebieg spotkania.
Początek meczu był wyrównany, a obie drużyny potrzebowały chwili, by odnaleźć właściwy rytm gry. Nie brakowało błędów po obu stronach siatki, jednak z każdą kolejną akcją coraz wyraźniej zarysowywała się przewaga zespołu z Jastrzębia-Zdroju. Coraz pewniej w ataku punktował Michał Gierżot, a jastrzębski blok zaczął skutecznie zatrzymywać skrzydłowych gospodarzy. AKAA próbowała odpowiadać pojedynczymi zagraniami Anttiego Ropponena i Anttiego Makinena, jednak brak stabilności w przyjęciu sprawiał, że ich akcje ofensywne były łatwiejsze do odczytania. W środkowej fazie seta przewaga gości systematycznie rosła, a po skutecznym zagraniu Anton Brehme jastrzębianie wypracowali serię piłek setowych. Już pierwsza z nich została wykorzystana, co dało wyraźne zwycięstwo 25:16.
Druga odsłona od początku była znacznie bardziej wyrównana. Gospodarze poprawili grę blokiem, a ich defensywa zaczęła funkcjonować zdecydowanie lepiej. Po stronie jastrzębian ze zmiennym szczęściem w ataku radził sobie Łukasz Kaczmarek, natomiast po fińskiej stronie coraz pewniej punktował Makinen. Gra toczyła się punkt za punkt, a żadna z drużyn nie potrafiła wypracować bezpiecznej przewagi. Przełom nastąpił przy zagrywkach Jordana Zaleszczyka – to właśnie wtedy JSW Jastrzębski Węgiel odskoczył na 19:16. Gospodarze do samego końca walczyli o odwrócenie losów seta, zdołali obronić pierwszą piłkę setową, jednak w decydujących akcjach zabrakło im precyzji. Ostatecznie to jastrzębianie zachowali więcej spokoju, wygrywając 25:22.
Trzecia partia rozpoczęła się znakomicie dla gości. Po serii zagrywek Benjamin Toniutti jastrzębianie szybko objęli prowadzenie 4:0, wydając się w pełni kontrolować sytuację na boisku. Gospodarze nie zamierzali jednak składać broni. Celne serwisy Lauriego Ahvenjarviego pozwoliły im nie tylko odrobić straty, ale również wyjść na prowadzenie 5:4. W kolejnych minutach coraz skuteczniej atakował Ropponen, a AKAA zbudowała kilkupunktową przewagę (12:9, 18:12). Dopiero w drugiej części seta jastrzębianie zaczęli odrabiać straty – uaktywnili się Gierżot i Brehme, a ważne punkty dokładał Miran Kujundzić. Po ataku Lorenca goście doprowadzili do emocjonującej gry na przewagi (24:22, 24:24). Tym razem jednak więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, którzy wygrali seta 26:24, dając sobie nadzieję na korzystny wynik w całym meczu.
Czwarta odsłona rozpoczęła się od wyrównanej gry, a po ataku Ropponena na tablicy wyników widniał remis 7:7. Kluczowy moment nastąpił chwilę później, gdy ponownie do głosu doszły zagrywki Zaleszczyka, a jastrzębianie zaczęli dominować w grze na siatce. Szybko zbudowali prowadzenie 12:8, które konsekwentnie powiększali. W ataku nie wstrzymywał ręki Kujundzić, a choć Makinen próbował poderwać gospodarzy do walki, przewaga zespołu z Jastrzębia-Zdroju była już wyraźna. Jastrzębianie grali cierpliwie, skutecznie w kontrataku i nie pozwolili rywalom zbliżyć się w końcówce. Decydujący punkt zdobyli blokiem, kończąc seta 25:18 i całe spotkanie wynikiem 3:1.
AKAA Volley vs JSW Jastrzębski Węgiel 1:3
(16:25, 22:25, 26:24, 18:25)
AKAA Volley: Ropponen, Taponen, Makinen, Ahvenjarvi, Sarajarvi, Kuukasjarvi, Goto (libero) oraz Tihumaki, Vaananen, Vesanen.
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Kujundzić, Brehme, Zaleszczyk, Gierżot, Granieczny (libero) oraz Lorenc, Kufka, Jurczyk (libero).
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. JSW Jastrzębski Węgiel