Na inaugurację 18. kolejki PlusLigi Cuprum Stilon Gorzów podejmował Energę Trefla Gdańsk. Gospodarze bardzo dobrze weszli w spotkanie i po dwóch setach byli o krok od kompletu punktów. Gdańszczanie po raz kolejny w tym sezonie pokazali jednak charakter, doprowadzili do tie-breaka i w decydującej partii nie pozostawili złudzeń, wywożąc z Gorzowa dwa punkty.
Pierwsza partia od początku była bardzo wyrównana, choć lepiej otworzyli ją goście. Po asie serwisowym Piotra Orczyka Energa Trefl prowadziła 6:3, wykorzystując problemy Cuprum w przyjęciu. Gorzowianie jednak szybko odpowiedzieli — skuteczne ataki Kamila Kwasowskiego oraz dobra gra w obronie pozwoliły im zbliżyć się na 10:11. Po chwili Chizoba Neves Atu popisał się asem, doprowadzając do remisu 12:12. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt. Oba zespoły miały problemy w polu serwisowym, a każda dłuższa akcja była okupiona dużym wysiłkiem. Tobias Brand był główną siłą ofensywną Trefla, natomiast po stronie Cuprum ciężar gry brał na siebie duet Chizoba–Henno. Przy stanie 18:18 żadna z drużyn nie była w stanie wypracować bezpiecznej przewagi. Końcówka była niezwykle nerwowa. Po ataku Chizoby gospodarze mieli piłkę setową przy stanie 24:23, ale gdańszczanie odpowiedzieli skutecznym blokiem (24:24). Ostatecznie to Cuprum zachowało więcej spokoju — najpierw punkt zdobył Mathis Henno, a chwilę później błąd Orczyka w ataku zakończył seta wynikiem 26:24.
Druga odsłona rozpoczęła się lepiej dla gospodarzy, którzy od pierwszych piłek zaczęli narzucać swoje warunki gry. Po skutecznych kontrach Henno oraz dobrej pracy bloku Cuprum objęło prowadzenie 6:4, a chwilę później powiększyło je do 10:8. Trener Trefla reagował czasem, próbując wybić gorzowian z rytmu, jednak gospodarze grali bardzo konsekwentnie. Świetnie funkcjonował blok Cuprum, który kilkukrotnie zatrzymywał ataki Branda i Schulza. Przy stanie 15:11 dla gospodarzy gdańszczanie próbowali jeszcze odrabiać straty — Nasewicz zanotował skuteczny atak, a po chwili Trefl zbliżył się na 17:14. Był to jednak tylko moment. W końcówce znów pierwsze skrzypce grali Chizoba i Henno. Gorzowianie spokojnie rozgrywali piłki, nie ryzykowali w zagrywce i konsekwentnie budowali przewagę. Przy stanie 23:18 było jasne, że Treflowi będzie bardzo trudno wrócić do seta. Ostatecznie skuteczny atak Henno zakończył partię wynikiem 25:19, a Cuprum prowadziło w meczu już 2:0.
Trzecia partia była momentem zwrotnym całego spotkania. Energa Trefl od początku wyszła na boisko z zupełnie inną energią. Po kontrataku Nasewicza i skutecznym bloku na Chizobie goście objęli prowadzenie 7:3, co szybko zmusiło trenera Cuprum do wzięcia czasu. Gdańszczanie grali agresywnie w polu serwisowym, a Tobias Brand dołożył asa, podwyższając wynik na 13:6. W szeregach gospodarzy zaczęły pojawiać się nerwowość i błędy własne, szczególnie w ataku. Trefl wykorzystywał każdą okazję do kontrataku, a kolejne punktowe zagrania Nasewicza i Orczyka powiększały przewagę (18:8). Cuprum próbowało jeszcze wrócić do gry pojedynczymi akcjami Walińskiego i Henno, jednak różnica była zbyt duża. Końcówka była jednostronna — po ataku Orczyka Trefl miał serię piłek setowych, a błąd Gąsiora w ataku zakończył seta wynikiem 25:17 dla gości.
Czwarty set od pierwszych akcji potwierdził, że to Energa Trefl przejęła kontrolę nad meczem. Po skutecznym kontrataku Branda goście prowadzili 8:3, a Cuprum miało duże problemy z przyjęciem. Gorzowianie jednak nie złożyli broni — blok na Brandzie oraz dobra gra w obronie pozwoliły im doprowadzić do remisu 11:11. Był to jednak ostatni moment wyrównanej gry. Chwilę później Orczyk przerwał dobrą passę gospodarzy skutecznym atakiem, a kolejne punkty zdobywali Schulz i Pietraszko. Trefl odbudował przewagę (17:13), zmuszając trenera Cuprum do kolejnej przerwy. W końcówce gdańszczanie grali bardzo dojrzale. Unikali ryzyka, wykorzystywali błędy rywali i skutecznie kończyli kontry. Przy stanie 18:24 po zepsutej zagrywce Henno goście mieli serię piłek setowych. Drugą z nich wykorzystał Pietraszko, doprowadzając do tie-breaka.
Decydująca partia od początku przebiegała pod pełną kontrolą Energi Trefla. Gdańszczanie szybko objęli prowadzenie 3:0, a Cuprum miało ogromne problemy z przebiciem się przez szczelny blok rywali. Po ataku Branda przez podwójny blok było już 6:2 dla gości, a zmiana stron nastąpiła przy stanie 8:4. Trefl nie zwalniał tempa. Damian Schulz i Orczyk regularnie punktowali, a każda dłuższa wymiana kończyła się po myśli przyjezdnych. Cuprum próbowało jeszcze reagować zmianami, ale przewaga była zbyt wyraźna (11:5). Po autowej zagrywce Więcławskiego Energa Trefl miała serię piłek meczowych. Ostatnią akcję spotkania zakończył autowy atak Henno, pieczętując zwycięstwo gdańszczan 15:9 w tie-breaku.
Cuprum Stilon Gorzów vs Energa Trefl Gdańsk 2:3
(26:24, 25:19, 17:25, 19:25, 9:15)
MVP: Tobias Brand
Cuprum Stilon Gorzów: Henno, Niemiec, Thiago, Kania, Kwasowski, Chizoba, Gregorowicz (libero) oraz Gąsior, Więcławski, Węgrzyn, Waliński, Maciejewicz, Dembiec (libero).
Energa Trefl Gdańsk: Nowakowski, Pietraszko, Nasewicz, Brand, Orczyk, Worsley, Koykka (libero) oraz Stępień, Sobański, Schulz, Kogut, Schamlewski.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga