W Hali Łuczniczka rozegrano spotkanie 15. rundy TAURON Ligi, w którym Metalkas Pałac Bydgoszcz zmierzył się z ITA TOOLS STAL Mielec. Mecz miał niezwykle zmienny przebieg i dwa zupełnie różne oblicza. Gospodynie prowadziły już 2:0 w setach i były bardzo blisko zwycięstwa za pełną pulę, jednak od trzeciej partii inicjatywę przejęły mielczanki, które popisały się imponującym powrotem i ostatecznie triumfowały po tie-breaku.
Od pierwszych akcji spotkania ton wydarzeniom nadawały bydgoszczanki. Już na początku Pola Nowakowska skutecznie obiła blok, a chwilę później dołożyła punkt bezpośrednio z zagrywki, co dało Pałacowi prowadzenie 6:2. Gospodynie grały bardzo szybko skrzydłami, a przyjezdne miały ogromne problemy z przyjęciem i wyprowadzeniem skutecznej akcji. Z każdą kolejną minutą przewaga rosła. Wiktoria Makarewicz była niemal bezbłędna w ataku, a po kontrze Dominiki Witowskiej na tablicy wyników widniał rezultat 12:6. Trener Stali próbował przerwać serię punktową czasem, jednak po powrocie na parkiet niewiele się zmieniło. Dwa asy serwisowe Marty Łyczakowskiej pozwoliły gospodyniom odskoczyć aż na 17:6. Mielczanki zdobywały punkty głównie po błędach rywalek, same nie potrafiły znaleźć rytmu w ofensywie. Pałac natomiast grał koncertowo – dobrze funkcjonował blok, obrona i przejście do kontry. Przy stanie 23:10 losy seta były już rozstrzygnięte, a partię efektownym asem serwisowym zamknęła Victoria Foucher, ustalając wynik na 25:10.
Drugi set rozpoczął się od kolejnego mocnego uderzenia Pałacu. Skuteczne ataki Makarewicz oraz Dominiki Witowskiej szybko dały prowadzenie 5:2. Stal próbowała odpowiedzieć zagrywką Aleksandry Kazały, jednak bydgoszczanki dobrze radziły sobie w przyjęciu i konsekwentnie realizowały swój plan. W środkowej fazie seta gospodynie wciąż kontrolowały przebieg gry. Po ataku Marty Pol przewaga wzrosła do 10:5, a kibice w Hali Łuczniczka mogli obserwować bardzo poukładaną siatkówkę w wykonaniu Pałacu. Z czasem do głosu zaczęły dochodzić mielczanki. Skuteczniejsze akcje Niny Nesimović oraz Weroniki Sobiczewskiej pozwoliły im zbliżyć się na 15:11. Końcówka znów należała jednak do gospodyń. Asa serwisowego dołożyła Victoria Foucher, podwyższając wynik na 19:16, a chwilę później Pola Nowakowska skutecznie zaatakowała z drugiej linii – 22:18. Stal nie była w stanie złapać kontaktu punktowego. Ostatnie akcje Pałac rozegrał bardzo spokojnie, a seta blokiem zakończyła Foucher – 25:20.
Trzecia partia przyniosła zupełnie inny obraz gry. Mielczanki od początku postawiły na większą agresję. Po punktowych zagrywkach Weroniki Sobiczewskiej i Bińczyckiej objęły prowadzenie 9:7, zmuszając trenera Pałacu do szybkiej reakcji. Mimo przerwy przewaga gości rosła. Skuteczna gra Rozalii Moszyńskiej oraz Niny Nesimović pozwoliła Stali odskoczyć na 12:7. Wydawało się, że przyjezdne przejmują pełną kontrolę nad setem. Wówczas do gry włączyły się zmienniczki gospodyń. Punkty zdobywała Monika Głodzińska, a po skutecznym bloku Dominiki Witowskiej Pałac zbliżył się na 17:15. Końcówka była niezwykle nerwowa. Bydgoszczanki doprowadziły do remisu 20:20, a dalsza gra toczyła się punkt za punkt. Obie drużyny popełniały błędy, nie brakowało długich wymian i walki na przewagi. Przy stanie 26:26 więcej zimnej krwi zachowały mielczanki. Najpierw skutecznie zaatakowała Aleksandra Kazała, a chwilę później blok Stali zakończył seta wynikiem 28:26.
Czwarta odsłona rozpoczęła się od zdecydowanej dominacji przyjezdnych. Anna Bączyńska była nie do zatrzymania, a po jej atakach oraz asie serwisowym Aleksandry Kazały Stal prowadziła 7:2. Pałac miał wyraźne problemy z dokładnością rozegrania i skutecznością na skrzydłach. Mielczanki grały coraz pewniej. Kolejny as Niny Nesimović dał prowadzenie 13:7, a gospodynie próbowały ratować sytuację zmianami w składzie. Choć Pałac chwilami zbliżał się na kilka punktów, to Weronika Sobiczewska regularnie kończyła najważniejsze akcje – 20:14. Końcówka była już pod pełną kontrolą zespołu z Mielca. Bydgoszczanki nie zdołały wrócić do gry, a po błędzie własnym gospodyń set zakończył się wynikiem 25:19. O losach meczu musiał zadecydować tie-break.
Decydująca partia była pokazem odporności psychicznej mielczanek. Po skutecznych atakach Anny Bączyńskiej Stal szybko objęła prowadzenie 5:2. Pałac próbował jeszcze złapać kontakt, jednak każda próba była gaszona przez skuteczny blok lub kontratak gości. Po zmianie stron przyjezdne prowadziły 8:5 i konsekwentnie powiększały przewagę. Przy stanie 10:6 trener Pałacu poprosił o czas, jednak po wznowieniu gry Stal nadal dominowała. Atak Sobiczewskiej dał wynik 12:7 i mocno przybliżył gościnie do końcowego triumfu. Ostatnie słowo należało do Aleksandry Kazały, która dwukrotnie zatrzymała Victorię Foucher blokiem, kończąc spotkanie wynikiem 15:10 i pieczętując efektowny comeback swojego zespołu.
Metalkas Pałac Bydgoszcz vs ITA TOOLS STAL Mielec 2:3
(25:10, 25:20, 26:28, 19:25, 10:15)
MVP: Weronika Sobiczewska
Metalkas Pałac Bydgoszcz: Makarewicz, Foucher, Nowakowska, Witowska, Łyczakowska, Pol, Jagła (libero) oraz Sobalska, Pinczewska, Głodzińska, Adamczewska, Dębowska.
ITA TOOLS STAL Mielec: Kazała, Bączyńska, Sobiczewska, Nesimović, Moszyńska, Bińczycka, Mazur (libero) oraz Adamczyk, Walczak, Calkins.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga