Jakub Kochanowski od kilku tygodni pozostaje poza grą, a PGE Projekt Warszawa musi radzić sobie bez jednego ze swoich filarów. Stołeczny klub poinformował w oficjalnym komunikacie, że rehabilitacja środkowego przebiega zgodnie z planem, jednak jego powrót na parkiet nie nastąpi tak szybko, jak pierwotnie zakładano. Według najnowszych informacji Kochanowskiego czeka jeszcze minimum dwa tygodnie przerwy.
Najpierw kadra, potem kolano
Bieżący sezon nie układa się po myśli reprezentanta Polski. Jeszcze przed startem rozgrywek ligowych Jakub Kochanowski zmagał się z dolegliwościami po intensywnym sezonie kadrowym. Gdy wydawało się, że wszystko wraca na właściwe tory, pod koniec grudnia doszło do urazu kolana. Początkowo mówiło się o około trzech tygodniach absencji, jednak kolejne badania i ostrożne podejście sztabu medycznego sprawiły, że termin powrotu musiał zostać przesunięty.
Klub podkreśla, że rehabilitacja przynosi pozytywne efekty, ale zdrowie zawodnika jest absolutnym priorytetem. W związku z tym trenerzy i lekarze nie chcą ryzykować zbyt szybkiego powrotu środkowego do gry.
Godne zastępstwo na środku
Nieobecność Kochanowskiego to duże osłabienie, bo mowa o jednym z najlepszych środkowych w PlusLidze – świetnym w bloku, groźnym na zagrywce i bardzo skutecznym w ataku pierwszym tempem. W jego miejsce odpowiedzialność na środku siatki przejęli Karol Kłos oraz Jurij Semeniuk, którzy starają się utrzymać odpowiedni poziom gry w tym newralgicznym elemencie.
Forma Projektu w kratkę
Absencja lidera środka zbiegła się w czasie z nierówną formą całego zespołu. W 2026 roku Projekt Warszawa wygrał zaledwie dwa spotkania ligowe, notując też bolesne porażki – m.in. w PlusLidze oraz w Lidze Mistrzów przeciwko Cucine Lube Civitanova. Brak stabilizacji i rotacje w składzie są widoczne, a nieobecność Kochanowskiego tylko potęguje problemy.
Szansa na przełamanie
Najbliższą okazję do poprawy dorobku punktowego Projekt będzie miał już w sobotę. W 19. kolejce PlusLiga stołeczni zmierzą się z Barkom Każany Lwów. To spotkanie, w którym warszawianie będą wyraźnym faworytem i które może pomóc odbudować pewność siebie zespołu – nawet jeśli wciąż bez swojego kluczowego środkowego.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. PGE Projekt Warszawa