Szesnasta kolejka PlusLigi przyniosła dokładnie to, do czego liga zdążyła już przyzwyczaić kibiców – niespodziewane rozstrzygnięcia, długie i wyczerpujące pojedynki oraz potwierdzenie wysokiej formy zespołów z czołówki. Aż trzy spotkania rozstrzygały się w tie-breakach, a beniaminek z Chełma znów udowodnił, że potrafi wygrywać w najtrudniejszych momentach. Oto pełne podsumowanie kolejki.
BOGDANKA LUK Lublin — InPost ChKS Chełm 1:3
(17:25, 25:20, 23:25, 27:29)
MVP: Remigiusz Kapica
Bogdanka LUK Lublin: Prokopczuk, Henno, Gyimah, Sasak, Wachnik, Zając, Czyrek (libero) oraz Young, McCarthy.
InPost ChKS Chełm: Blankenau, Rusin, Swodczyk, Kapica, Esfandiar, Turski, Sonae (libero) oraz Piotrowski, Fasteland.
Jedna z największych niespodzianek kolejki. InPost ChKS Chełm po raz kolejny pokazał ogromną odporność psychiczną, wygrywając w Lublinie mimo momentów słabszej gry. Kluczowe okazały się końcówki trzeciego i czwartego seta, gdzie beniaminek zachował więcej spokoju. Remigiusz Kapica był liderem w decydujących akcjach, a Chełmianie potwierdzili, że nieprzypadkowo punktują nawet z ligową czołówką.
Cuprum Stilon Gorzów — Asseco Resovia Rzeszów 0:3
(23:25, 19:25, 19:25)
MVP: Artur Szalpuk
Cuprum Stilon Gorzów: Henno, Niemiec, Veloso, Kania, Kwasowski, Chizoba, Gregorowicz (libero) oraz Gąsior, Waliński, Więcławski, Dembiec (libero).
Asseco Resovia Rzeszów: Demyanenko, Szalpuk, Cebulj, Janusz, Butryn, Sapiński, Shoji (libero) oraz Poręba, Nowak, Louati, Bucki, Graham, Zatorski.
Resovia nie pozostawiła złudzeń gospodarzom. Choć pierwszy set był jeszcze wyrównany, to na dystansie rzeszowianie całkowicie przejęli kontrolę nad spotkaniem. Skuteczna zagrywka, dobra gra w kontrataku i stabilność w każdym elemencie pozwoliły im zamknąć mecz w trzech setach. Artur Szalpuk był jednym z filarów zwycięstwa.
Indykpol AZS Olsztyn — Barkom Każany Lwów 3:2
(25:19, 22:25, 25:14, 23:25, 20:18)
MVP: Johannes Tille
Indykpol AZS Olsztyn: Karlitzek, Tille, Siwczyk, Majchrzak, Halaba, Hadrava, Ciunajtis (libero) oraz Kozub, Borkowski, Szwarc.
Barkom Każany Lwów: Gueye, Kowalow, Pope, Kuts, Kampa, Tupczij, Pampuszko (libero) oraz Szczurow, Wijecki, Nakano, Rohożin, Firkal.
Prawdziwy maraton w Olsztynie. Oba zespoły grały falami, a losy spotkania rozstrzygnęły się dopiero w długim tie-breaku. Indykpol miał swoje momenty dominacji, ale Barkom za każdym razem potrafił wracać do gry. W decydującej partii więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, a Johannes Tille był mózgiem zespołu w kluczowych fragmentach.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle — PGE GiEK Skra Bełchatów 3:1
(19:25, 31:29, 25:21, 25:18)
MVP: Rafał Szymura
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Isaacson, Grobelny, Rychlicki, Szymura R., Urbanowicz, Jakubiszak, Czunkiewicz (libero) oraz Rećko, Szymański, Krawiecki.
PGE GiEK Skra Bełchatów: El Graoui, Żakieta, Lemański, Pothron, Łomacz, Szalacha, Szymura K. (libero) oraz Kędzierski (libero), Krzysiek, Kubicki, Szymendera.
Po przegranym pierwszym secie ZAKSA musiała sięgnąć głęboko do rezerw. Druga partia, wygrana po grze na przewagi, okazała się momentem przełomowym. Od tego momentu gospodarze przejęli inicjatywę i konsekwentnie kontrolowali przebieg meczu. Rafał Szymura był jednym z kluczowych zawodników, zarówno w ataku, jak i w przyjęciu.
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa — Aluron CMC Warta Zawiercie (4.02.2026r.)
PGE Projekt Warszawa — JSW Jastrzębski Węgiel 3:1
(20:25, 25:23, 25:23, 25:19)
MVP: Bartosz Bednorz
PGE Projekt Warszawa: Firlej, Kłos, Tillie, Semeniuk, Bednorz, Weber, Wojtaszek (libero) oraz Gomułka, Firszt, Kozłowski.
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Szerszeń, Brehme, Gierżot, Usowicz, Granieczny (libero) oraz Kujundzić, Kufka, Zaleszczyk.
Stołeczni po słabszym początku potrafili odwrócić losy spotkania. Kluczowe okazały się dwie wyrównane środkowe partie, w których Projekt zachował więcej cierpliwości i skuteczności w końcówkach. Bartosz Bednorz był liderem ofensywy i jednym z głównych architektów zwycięstwa nad aktualnymi mistrzami Polski.
Energa Trefl Gdańsk — Ślepsk Malow Suwałki 3:2
(21:25, 21:25, 25:23, 25:14, 22:20)
MVP: Piotr Orczyk
Energa Trefl Gdańsk: Nowakowski, Nasewicz, Brand, Orczyk, Worsley, M’Baye, Koykka (libero) oraz Stępień, Pietraszko, Kogut, Sobański, Majcherski (libero), Schulz.
Ślepsk Malow Suwałki: Nowakowski, Gallego, Jankiewicz, Honorato, Filipiak, Asparuhov, Mariański (libero) oraz Grzeszczak, Droszyński, Kwasigroch, Wierzbicki.
Jedno z najbardziej emocjonujących spotkań sezonu. Trefl przegrywał już 0:2, ale zdołał się podnieść i doprowadzić do tie-breaka. Decydująca partia była prawdziwą wojną nerwów, zakończoną dopiero przy stanie 22:20. Piotr Orczyk odegrał kluczową rolę w odrabianiu strat i utrzymaniu zespołu w grze.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna