W meczu piątej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzyń KS DevelopRes Rzeszów zgodnie z planem pokonał na wyjeździe bułgarską Maritza Płowdiw 3:0. Zespół z Podkarpacia wciąż pozostaje w grze o pierwsze miejsce w grupie. Aby je wywalczyć, rzeszowianki muszą wygrać ostatnie spotkanie fazy grupowej z Palmberg Schwerin, które odbędzie się 4 lutego 2026 roku w Rzeszowie.
Runda rewanżowa Ligi Mistrzyń sprzyja mistrzyniom Polski, choć początek meczu w Płowdiwie nie zapowiadał jeszcze jednostronnego widowiska. Gospodynie rozpoczęły spotkanie bardzo odważnie, a po skutecznym bloku na Oliwii Sieradzkiej objęły prowadzenie 6:2. Szybko zareagował jednak trener Cesar Hernandez Gonzalez, prosząc o przerwę, która wyraźnie uspokoiła grę jego zespołu. Chwilę później blokiem odpowiedziała Katarzyna Wenerska i na tablicy wyników pojawił się remis – 8:8. Po czasie dla Maritzy rytm złapała Julita Piasecka, a asa serwisowego dołożyła Laura Jansen, co pozwoliło Rysicom wyjść na prowadzenie 12:9. Po stronie gospodyń zaczęło pojawiać się coraz więcej niedokładności. Ofiarna gra w obronie nie wystarczała, a kolejne punkty serwisem dokładała również Oliwia Sieradzka – 21:16. Vanessa Agbortabi próbowała jeszcze poderwać swój zespół do walki, ale końcówka należała już do przyjezdnych. Dwa skuteczne ataki Piaseckiej zamknęły seta wynikiem 25:20 dla DevelopResu.
Druga partia była już wyraźnym pokazem siły mistrzyń Polski. Rzeszowianki poszły za ciosem, a nie do zatrzymania w ataku była Julita Piasecka – 6:2. Wysoką skuteczność utrzymywała Laura Heyrman, a przewaga szybko urosła do 9:3. Bułgarki nie miały argumentów, by przeciwstawić się rozpędzonemu DevelopResowi, a po kolejnych błędach gospodyń było już 12:5. Choć asem serwisowym postraszyła jeszcze Agbortabi, a dobry fragment gry zanotowała Borisława Sajkowa, to był to tylko chwilowy zryw. Z wyniku 11:14 bardzo szybko zrobiło się 14:20, a kolejnym asem popisała się Sieradzka. W końcówce trener Hernandez Gonzalez zdecydował się sprawdzić podwójną zmianę. Natychmiast po wejściu na parkiet asa dołożyła Karina Chmielewska, a chwilę później Piasecka skutecznym atakiem zamknęła seta – 25:16.
Trzeciego seta gospodynie rozpoczęły z dużą determinacją, stawiając wszystko na jedną kartę. Dzięki skutecznej Vanessie Agbortabi oraz znakomicie dysponowanej Iwie Dudowej Maritza przez długi fragment toczyła wyrównaną walkę z mistrzyniami Polski – 5:5, 8:8. Po stronie DevelopResu spokój zachowywała jednak kapitan zespołu, Switłana Dorsman. Po ataku Dudowej na 13:12 grę przerwał trener Gonzalez. Chwilę później blokiem zapunktowała Wiktoria Koeva, a po asie Laury Jansen znów był remis – 16:16. Był to jednak tylko moment. Rzeszowianki szybko odzyskały kontrolę – 19:17, co zmusiło szkoleniowca DevelopResu do kolejnej reakcji. Wejście Taylor Bannister nie przyniosło od razu zmiany obrazu gry – 17:20, ale asem serwisowym losy seta odwróciła Katarzyna Wenerska – 21:20. Od tego momentu gospodynie kompletnie się rozsypały. DevelopRes przejął inicjatywę, a dwa kolejne asy Julity Piaseckiej zakończyły spotkanie – 25:21.
Maritza Płowdiw vs KS DevelopRes Rzeszów 0:3
(20:25, 16:25, 21:25)
MVP: Oliwia Sieradzka
Maritza Płowdiw: Sławczewa, Agbortabi, Kojewa, Sajkowa, Angelowa, Dudowa, Todorowa (libero) oraz Nikołowa, Borisowa.
KS DevelopRes Rzeszów: Jansen, Heyrman, Piasecka, Wenerska, Dorsman, Sieradzka, Szczygłowska (libero) oraz Chmielewska, Bannister, Kubas (libero).
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. KS Developres Rzeszów