PGE Grot Budowlani Łódź nie zdołały sprawić niespodzianki w swoim ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Na zakończenie rywalizacji w grupie łodzianki zmierzyły się na wyjeździe z jednym z głównych faworytów do końcowego triumfu – Fenerbahce Medicana Stambuł. Turecki gigant od pierwszych minut narzucił swoje warunki gry i bez straty seta zamknął spotkanie. Przed zespołem Macieja Biernata wciąż jednak pozostaje europejska perspektywa – gra w Pucharze CEV.
Początek spotkania zapowiadał się obiecująco – premierowy punkt meczu zdobyła Paulina Damaske. Szybko jednak okazało się, że był to tylko krótki moment nadziei. Łodzianki grały nerwowo, popełniały błędy własne, a przewaga Fenerbahce rosła z każdą akcją. Po autowym ataku Rodiki Buterez trener Maciej Biernat poprosił o czas już przy stanie 1:5. Turecki zespół błyskawicznie złapał rytm. Serwisami punktowały Alessia Orro i Arina Fedorovtseva, a siatkę całkowicie zdominowały Agnieszka Korneluk i Eda Erdem. Wynik szybko „odjechał” – 9:2, 15:6, aż w końcu 19:7. Budowlane miały ogromne problemy z przyjęciem i wyprowadzeniem skutecznych kontrataków. Pierwszego seta zamknął błąd w ataku Sasy Planinsec i łodzianki zeszły z parkietu po bardzo bolesnej porażce 8:25.
Druga partia rozpoczęła się znacznie lepiej dla Budowlanych. Asa serwisowego posłała Paulina Damaske i przez chwilę wynik był wyrównany – 2:2. Łodzianki próbowały nawiązać walkę, a cenne punkty dokładała Yaasmeen Bedart-Ghani. Przez moment gra toczyła się punkt za punkt. Przełom nastąpił przy zagrywkach Edy Erdem. Kapitan Fenerbahce dwukrotnie zapunktowała bezpośrednio z pola serwisowego, a turecki zespół zbudował bezpieczną przewagę – 12:8. Od tego momentu gospodynie kontrolowały wydarzenia na boisku. Na środku siatki nie do przejścia była Korneluk, a Orro świetnie zarządzała rozegraniem. Mimo ambitnej postawy Damaske i pojedynczych punktów Lelonkiewicz, różnica była zbyt duża. Drugi set zakończył się wynikiem 25:17 dla Fenerbahce.
Najwięcej emocji przyniosła trzecia odsłona. Maciej Biernat zdecydował się na zmiany, a bardzo dobrą zmianę dała Bruna Honorio. Współpraca z Nadią Siudą zaczęła funkcjonować znacznie lepiej, a Budowlane wreszcie złapały rytm gry. Wynik długo oscylował wokół remisu – 4:4, 11:11, 18:18. Łodzianki miały swoje szanse, a ważne punkty dokładała Karolina Drużkowska. W końcówce Fenerbahce popełniło kilka błędów, a Arina Fedorovtseva na moment straciła skuteczność. Przy stanie 23:23 wydawało się, że możliwa jest walka na dłuższy dystans. Niestety, dwa proste błędy po stronie Budowlanych i większe doświadczenie gospodyń przesądziły sprawę. Po krótkiej grze na przewagi trzeci set padł łupem Fenerbahce 26:24, a cały mecz zakończył się ich zwycięstwem 3:0.
Fenerbahce Medicana Stambuł vs PGE Grot Budowlani Łódź 3:0
(25:8, 25:17, 26:24)
MVP: Arina Fedorovtseva
Fenerbahce Medicana Stambuł: Fedorovtseva, Baladin, Korneluk, Erdem, Orro, Bedart-Ghani, Aykac (libero) oraz Vargas, Cebecioglu.
PGE Grot Budowlani Łódź: Damaske, Buterez, Planinsec, Lelonkiewicz, Siuda, Majkowska, Łysiak (libero) oraz Honorio, Drużkowska, Grabka.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. CEV
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.