Siatkarki MOYA Radomki Radom w rewanżowym spotkaniu Pucharu CEV zmierzyły się na wyjeździe z CSO Voluntari 2005. Po emocjonującym pierwszym starciu apetyty na sprawienie niespodzianki były spore, jednak rzeczywistość szybko je zweryfikowała. Rumuński zespół wygrał 3:1 i to on zameldował się w kolejnej rundzie europejskich rozgrywek.
Początek meczu był wyrównany i przez długi czas nie wskazywał na to, że Radomianki mogą mieć problemy. Gra toczyła się punkt za punkt, a zespoły regularnie wymieniały się prowadzeniem (8:7, 12:14). Polki dobrze funkcjonowały w bloku i potrafiły odpowiadać skutecznym atakiem. W końcówce pierwszej partii to nawet one wyszły na minimalne prowadzenie (20:19). Wtedy jednak do głosu doszły liderki Voluntari. Georgiana Popa i Nicole van de Voose wzięły odpowiedzialność za ofensywę, a gospodynie wygrały kilka kluczowych wymian. Set zakończył się ich zwycięstwem 25:23 i dał Rumunkom prowadzenie w meczu.
Druga odsłona zaczęła się zdecydowanie po myśli gospodyń, które szybko zbudowały przewagę (8:4). Choć Radomianki na moment zdołały doprowadzić do remisu (8:8), to im dalej w set, tym więcej pojawiało się błędów po ich stronie. Samotnie walcząca Monika Gałkowska nie była w stanie odmienić losów tej partii. Voluntari grało cierpliwie, skutecznie wykorzystywało kontry i unikało prostych pomyłek. Do Popovej i van de Voose dołączyła Nikola Radosova, a przewaga miejscowych systematycznie rosła (20:13). Set zakończył się wynikiem 25:19 i Rumunki były już bardzo blisko awansu.
Świadome sytuacji Radomianki w trzecim secie postawiły wszystko na jedną kartę. Od początku próbowały narzucić swoje warunki gry i zbudowały niewielką przewagę (6:3). Gospodynie szybko jednak wyrównały i przez długi czas oba zespoły grały „łeb w łeb” (15:15, 19:20). Końcówka była niezwykle nerwowa. Trener Piotr Filipowicz próbował jeszcze uporządkować grę przerwą na żądanie, a ciężar odpowiedzialności wzięła na siebie Monika Gałkowska. Radomianki zagrały bardzo zespołowo, doprowadziły do gry na przewagi i po emocjonującej walce wygrały 29:27, przedłużając rywalizację.
Czwarty set od początku układał się pod dyktando gospodyń. Nicole van de Voose była nie do zatrzymania w ataku, a Rumunki szybko zbudowały przewagę (4:2). CSO Voluntari świetnie funkcjonowało w kontrataku i jednocześnie skutecznie ograniczało liczbę własnych błędów. Choć Kornelia Garita i Dagmara Dąbrowska starały się jeszcze poderwać Radomianki do walki, różnica jakości była widoczna. Gospodynie kontrolowały przebieg seta do samego końca i wygrały 25:18, pieczętując awans do kolejnej rundy Pucharu CEV.
CSO Voluntari 2005 vs MOYA Radomka Radom 3:1
(25:23, 25:19, 27:29, 25:18)
CSO Voluntari 2005: Ionescu, Radosova, Van De Vosse, Starks, Guncheva, Popa, Mazej (libero) oraz Axinte, Duchesneau, Cristea, Alexandru.
MOYA Radomka Radom: Gałkowska, Garita, Dąbrowska, Żylińska, Plaga, Petrenko, Niemtseva (libero) oraz Molchanova, Szumera, Jęcek, Marszałkowicz.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. MOYA Radomka Radom
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.