Reprezentacja Polski siatkarek znakomicie rozpoczęła drugi turniej tegorocznej Siatkarskiej Ligi Narodów. W pierwszym meczu rozgrywanym w Bangkoku podopieczne Stefano Lavariniego pewnie pokonały reprezentację Bułgarii 3:0. Choć w dwóch ostatnich setach rywalki próbowały nawiązać walkę, biało-czerwone zachowały spokój i kontrolę nad wydarzeniami, dopisując do swojego dorobku kolejne cenne zwycięstwo. Bardzo dobry mecz rozegrały Maja Koput oraz Julita Piasecka, a udany powrót do kadry zanotowała również Magdalena Stysiak.
Biało-czerwone od pierwszych piłek pokazały, że chcą szybko przejąć kontrolę nad spotkaniem. Już na początku swoje pierwsze punkty po powrocie do reprezentacji zdobyła Magdalena Stysiak, a chwilę później świetnie funkcjonował polski blok. Po zatrzymaniu rywalek przez Maję Koput i serii dobrych zagrywek Julity Piaseckiej Polki odskoczyły na trzy punkty (5:2). Przewaga z każdą kolejną akcją rosła. Do skutecznej gry dołączyła Sonia Stefanik, która dobrze wykorzystywała piłki rozgrywane przez Katarzynę Wenerską. Przy stanie 8:4 trener reprezentacji Bułgarii Marcello Abbondanza zmuszony był wykorzystać pierwszy czas. Przerwa niewiele jednak zmieniła. Polki znakomicie funkcjonowały w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Michaela Stoyanova kilkukrotnie została zatrzymana szczelnym blokiem, a kolejną serię zagrywek dołożyła Katarzyna Wenerska. W jednej rotacji biało-czerwone odskoczyły aż na dziesięć punktów (18:8), praktycznie rozstrzygając losy seta. W końcówce Bułgarki próbowały jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki za sprawą Borislavy Saykovej, jednak reprezentacja Polski nie pozwoliła sobie odebrać pełnej kontroli. Ostatni punkt zdobyła Sonia Stefanik, a pierwszy set zakończył się wysokim zwycięstwem Polek 25:12.
Druga odsłona była zdecydowanie bardziej wyrównana. Reprezentacja Bułgarii poprawiła skuteczność w ataku, a bardzo dobrze prezentowała się Miroslava Paskova. Gospodynie tej części spotkania skuteczniej funkcjonowały także blokiem, a Michaela Stoyanova zatrzymała Monikę Lampkowską. Mimo większego oporu rywalek biało-czerwone przez większość seta utrzymywały niewielką przewagę. Dobrze punktowała Aleksandra Milanova, jednak po polskiej stronie siatki nie brakowało skutecznych odpowiedzi. W połowie partii Polki prowadziły 13:9. Marcello Abbondanza coraz częściej reagował nerwowo na wydarzenia boiskowe, a jego zawodniczki stopniowo odrabiały straty. Po asie serwisowym Stoyanovej przewaga Polek stopniała do jednego punktu (15:14), a chwilę później oba zespoły walczyły punkt za punkt. Przy stanie 20:20 zapowiadała się emocjonująca końcówka. W decydujących akcjach doświadczenie reprezentacji Polski okazało się jednak bezcenne. Biało-czerwone zachowały spokój, skutecznie kończyły swoje akcje, a ostatni punkt asem serwisowym zdobyła Magdalena Stysiak, przypieczętowując zwycięstwo 25:22.
Początek trzeciego seta ponownie należał do reprezentacji Polski. Bardzo dobrze prezentowała się Maja Koput, która skutecznie punktowała zarówno w ataku, jak i blokiem. Dzięki jej dobrej postawie biało-czerwone szybko objęły prowadzenie 6:2. Bułgarki jednak nie zamierzały się poddawać. Coraz więcej emocji udzielało się Lorze Slavchevej, a rywalki systematycznie zmniejszały straty. Gdy przewaga Polek stopniała do jednego punktu (7:6), Stefano Lavarini zdecydował się poprosić o czas. Przerwa przyniosła oczekiwany efekt. Katarzyna Wenerska coraz częściej uruchamiała środkowe, a reprezentacja Polski ponownie odskoczyła na pięć punktów (17:12). Wydawało się, że końcówka będzie spokojna. Bułgarki raz jeszcze pokazały jednak charakter. Serię dobrych zagrywek rozpoczęła Kaya Nikolova, a bardzo skutecznie w ataku spisywała się Borislava Saykova. Przewaga Polek zaczęła gwałtownie topnieć i końcówka zrobiła się niezwykle nerwowa. W ważnym momencie Stefano Lavarini posłał na boisko Paulinę Damaske. Przyjmująca od razu odwdzięczyła się punktowym blokiem, uspokajając grę reprezentacji Polski. Chwilę później biało-czerwone wykorzystały pierwszą piłkę meczową i po zwycięstwie 25:23 mogły cieszyć się z kompletu punktów.
Polki rozpoczęły turniej w Bangkoku dokładnie tak, jak oczekiwali tego kibice. Zwycięstwo bez straty seta pozwala z optymizmem patrzeć na kolejne spotkania, które czekają zespół Stefano Lavariniego. Na szczególne wyróżnienie zasłużyły Maja Koput i Julita Piasecka, które należały do najpewniejszych punktów polskiej drużyny. Bardzo udany powrót do reprezentacji zanotowała także Magdalena Stysiak, dokładając cenne punkty zarówno w ataku, jak i zagrywce.
Bułgaria vs Polska 0:3
(12:25, 22:25, 23:25)
MVP: Maja Koput
Bułgaria: Slavcheva, Paskova, Saykova, Naneva, Milanova, Stoyanova, Pashuleva (libero) oraz Todorova (libero), Ilieva, M. Nikolova, Veneva, K. Nikolova, Ninova, Guncheva.
Polska: Stysiak, Piasecka, Lampkowska, Stefanik, Wenerska, Koput, Szczygłowska (libero) oraz Szczurowska, Łysiak, Grabka, Damaske.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Polska Siatkówka
