To był historyczny sezon dla InPost ChKS Chełm. Beniaminek PlusLigi po raz pierwszy w swojej historii występował na najwyższym poziomie rozgrywkowym i zakończył sezon na 13. miejscu. Choć nie udało się włączyć do walki o play-offy, drużyna zrealizowała swój podstawowy cel – utrzymała się w PlusLidze i zebrała bezcenne doświadczenie. Dla klubu, który jeszcze kilka lat temu rywalizował na niższych szczeblach rozgrywkowych, był to ważny krok w budowaniu swojej pozycji w krajowej siatkówce.
Końcowe miejsce: 13. w PlusLidze
Oczekiwania przed sezonem
Przed rozpoczęciem rozgrywek w Chełmie panował umiarkowany optymizm. Nikt nie oczekiwał od beniaminka walki o najwyższe cele, ale liczono na to, że zespół będzie w stanie skutecznie rywalizować z drużynami ze środka i dolnych rejonów tabeli.
Klub postawił na mieszankę doświadczenia i świeżości. Do drużyny dołączyli m.in. Jędrzej Gruszczyński, Amirhossein Esfandiar, Rune Fasteland czy Remigiusz Kapica, którzy mieli podnieść poziom sportowy zespołu i pomóc w spokojnym utrzymaniu.
Najważniejszym celem było pozostanie w PlusLidze i budowanie fundamentów pod kolejne sezony.
Przebieg sezonu
Początek rozgrywek pokazał, jak wymagająca jest PlusLiga dla beniaminka. ChKS często płacił frycowe za brak doświadczenia na najwyższym poziomie, jednak z meczu na mecz prezentował się coraz lepiej.
Zespół Krzysztofa Andrzejewskiego najwięcej punktów zdobywał w spotkaniach z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie. To właśnie te mecze okazały się kluczowe dla końcowego sukcesu.
Chełmianie kilkukrotnie potrafili również postawić się faworytom, urywając sety lub punkty drużynom z czołówki. Choć zdarzały się serie porażek, drużyna nie traciła wiary i konsekwentnie walczyła o realizację celu.
Ostatecznie sezon zakończył się na 13. miejscu, co dla debiutanta należy uznać za wynik satysfakcjonujący.
Analiza gry
Mocne strony:
- bardzo dobra organizacja gry w defensywie,
- doświadczenie zawodników pozyskanych przed sezonem,
- waleczność i zaangażowanie w każdym meczu,
- solidna gra środkowych i skuteczność bloku,
- dobre przygotowanie mentalne do spotkań z bezpośrednimi rywalami.
Słabe punkty:
- brak regularności w ofensywie,
- problemy z kończeniem najważniejszych akcji przeciwko silniejszym rywalom,
- momentami zbyt duża liczba błędów własnych,
- niewielka głębia składu w porównaniu do czołowych zespołów PlusLigi,
- trudności w utrzymaniu wysokiego poziomu gry przez całe spotkanie.
Zawodnicy warci wyróżnienia
Remigiusz Kapica – Najważniejsza postać ofensywy ChKS-u. Atakujący wielokrotnie brał na siebie odpowiedzialność za zdobywanie punktów i był liderem drużyny w trudnych momentach.
Jędrzej Gruszczyński – Transfer reprezentacyjnego libero okazał się jednym z najlepszych ruchów przed sezonem. Wniósł spokój, doświadczenie i znacząco poprawił jakość przyjęcia oraz obrony.
Amirhossein Esfandiar – Irański przyjmujący pokazał duży potencjał ofensywny. Był jednym z najbardziej widowiskowych zawodników zespołu i wielokrotnie ratował drużynę w trudnych sytuacjach.
Rune Fasteland – Norweg był filarem środka siatki. Regularnie punktował blokiem i dawał drużynie stabilność w najważniejszych momentach.
Mariusz Marcyniak – Doświadczony środkowy należał do najbardziej równych zawodników w całym sezonie, zapewniając jakość zarówno w ataku, jak i w bloku.
Zawodnicy, którzy nie spełnili oczekiwań
Trudno wskazać jednoznacznych rozczarowań, ponieważ zespół osiągnął główny cel, jakim było utrzymanie. Można jednak zauważyć kilka obszarów, w których oczekiwano więcej:
Młodsi zawodnicy ofensywni
Nie zawsze potrafili wykorzystać szanse otrzymywane od sztabu szkoleniowego i zapewnić odpowiednie wsparcie liderom.
Rezerwowi skrzydłowi
Po wejściach z ławki brakowało impulsu, który mógłby odmienić losy trudniejszych spotkań.
Formacja zagrywki
Choć zdarzały się bardzo dobre mecze w tym elemencie, przez większość sezonu ChKS miał problemy z regularnym wywieraniem presji na przeciwnikach.
Warto jednak podkreślić, że żaden z zawodników nie zawiódł pod względem zaangażowania i walki o wynik.
Dlaczego udało się utrzymać?
- skuteczna gra w meczach z bezpośrednimi rywalami,
- doświadczenie pozyskanych przed sezonem zawodników,
- dobra organizacja gry defensywnej,
- rozsądne zarządzanie zespołem przez sztab szkoleniowy,
- konsekwencja i cierpliwość mimo trudniejszych momentów sezonu.
Co dalej z ChKS-em Chełm?
Pierwszy sezon w PlusLidze należy traktować przede wszystkim jako etap nauki. Klub udowodnił jednak, że potrafi rywalizować na najwyższym poziomie i ma potencjał do dalszego rozwoju.
Aby zrobić kolejny krok, ChKS powinien:
- wzmocnić siłę ofensywną na skrzydłach,
- zwiększyć głębię składu,
- utrzymać najważniejszych liderów zespołu,
- kontynuować budowanie stabilnych struktur organizacyjnych,
- rozwijać młodych zawodników w otoczeniu doświadczonych siatkarzy.
Utrzymanie w debiutanckim sezonie to sukces, który daje solidne fundamenty pod kolejne lata. W Chełmie mogą patrzeć w przyszłość z optymizmem, bo pierwszy krok w PlusLidze został wykonany.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna
