LN (M): Pewna wygrana Polaków z USA na zakończenie turnieju w Chicago

Reprezentacja Polski zakończyła fazę interkontynentalną Siatkarskiej Ligi Narodów w najlepszy możliwy sposób. W ostatnim spotkaniu turnieju w Chicago podopieczni Nikoli Grbicia pokonali reprezentację Stanów Zjednoczonych 3:0 i przypieczętowali komplet zwycięstw podczas amerykańskiego turnieju. Choć gospodarze momentami stawiali trudne warunki, biało-czerwoni przez większość meczu kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Świetne zawody rozegrali Bartłomiej Bołądź i Wilfredo Leon, a ważne punkty dokładali również Tomasz Fornal oraz Bartłomiej Lemański. Dzięki zwycięstwu Polska zakończyła fazę zasadniczą na drugim miejscu w tabeli i w ćwierćfinale zmierzy się z reprezentacją Ukrainy.

Polacy od pierwszych akcji pokazali, że chcą zakończyć turniej zwycięstwem. Spotkanie rozpoczęło się od mocnej zagrywki Wilfredo Leona, a chwilę później błąd w ataku popełnił Torey DeFalco, co dało biało-czerwonym prowadzenie 3:1. Amerykanie szybko odpowiedzieli skuteczną grą Jake’a Hanesa, który był najgroźniejszym zawodnikiem swojej drużyny w początkowej fazie meczu. Mimo to reprezentacja Polski utrzymywała niewielką przewagę. Tomasz Fornal i Wilfredo Leon skutecznie punktowali na skrzydłach, a po ich atakach było już 8:6. Bardzo dobrze prezentował się również Bartłomiej Bołądź, który od początku był niezwykle skuteczny w ofensywie. Po stronie USA coraz aktywniejszy stawał się Micah Christenson, uruchamiając zarówno DeFalco, jak i Hanesa, jednak Polacy znaleźli sposób na zatrzymanie rywali blokiem. To właśnie ten element pozwolił odskoczyć na trzy punkty (12:9). Marcin Komenda umiejętnie rozdzielał piłki pomiędzy skrzydła i środek siatki. Po skutecznym ataku Bartłomieja Lemańskiego przewaga wzrosła do trzech punktów (16:13). W końcówce biało-czerwoni nie pozwolili Amerykanom zbliżyć się do siebie. Leon i Bołądź regularnie kończyli kolejne akcje, a po skutecznym ataku Leona Polska wywalczyła piłkę setową. Chwilę później efektowny podwójny blok zatrzymał DeFalco, pieczętując zwycięstwo 25:20.

Drugą odsłonę reprezentacja Polski rozpoczęła równie dobrze. Po atakach Wilfredo Leona i Szymona Jakubiszaka biało-czerwoni prowadzili 2:0, jednak Amerykanie błyskawicznie odrobili straty za sprawą Matthew Andersona. Polacy ponownie odpowiedzieli skuteczną grą Bartłomieja Bołądzia, który wykorzystał kontratak i przywrócił dwupunktową przewagę. Spotkanie obfitowało w efektowne akcje zarówno w obronie, jak i w ataku, ale to zespół Nikoli Grbicia prezentował większą skuteczność. Po udanych akcjach Leona i Lemańskiego Polska odskoczyła już na cztery punkty (8:4). Bardzo dobrze funkcjonowała zagrywka Bartłomieja Lemańskiego, a Wilfredo Leon coraz częściej kończył kolejne piłki z lewego skrzydła. Gospodarze mieli problemy z wykorzystywaniem kontrataków, podczas gdy Polacy bezlitośnie wykorzystywali każdą nadarzającą się okazję. Przewaga biało-czerwonych rosła z każdą kolejną akcją. Po skutecznych atakach Leona było już 15:7. Amerykanie próbowali jeszcze odrabiać straty dzięki Andersonowi i DeFalco, jednak liczne błędy w polu serwisowym skutecznie utrudniały im pogoń za wynikiem. W końcówce swoje punkty dołożył również Kewin Sasak, a mimo chwilowego zrywu gospodarzy ostatnie słowo należało do Tomasza Fornala. Jego skuteczny atak zakończył drugą partię wynikiem 25:21.

Trzeci set rozpoczął się zdecydowanie lepiej dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Matthew Anderson popisał się znakomitą serią zagrywek, dzięki której gospodarze bardzo szybko objęli prowadzenie 6:1. Polacy nie zamierzali jednak składać broni. Pierwszy sygnał do odrabiania strat dał blok biało-czerwonych, a chwilę później asem serwisowym popisał się Bartłomiej Bołądź. Atakujący reprezentacji Polski dołożył również skuteczny atak, zmniejszając dystans do dwóch punktów (5:7). Choć Amerykanie jeszcze przez kilka minut utrzymywali prowadzenie, coraz lepiej prezentowali się Bartłomiej Bołądź i Tomasz Fornal. Po ich udanych akcjach strata stopniała do jednego punktu (10:11). Kluczowy moment seta należał do Bartłomieja Lemańskiego. Środkowy reprezentacji Polski zdobył kilka ważnych punktów ze środka siatki, doprowadzając do remisu. Dodatkowo bardzo dobrze zagrywał Bołądź, co pozwoliło biało-czerwonym całkowicie przejąć inicjatywę. Po skutecznym ataku Tomasza Fornala Polska prowadziła już 17:15 i od tego momentu nie oddała kontroli nad spotkaniem. Świetną zmianę dał również Kamil Semeniuk, który szybko zaznaczył swoją obecność w ofensywie. Kolejne punkty zdobywali Bołądź oraz Semeniuk, a efektowny blok Szymona Jakubiszaka zapewnił reprezentacji Polski piłki meczowe. Ostatni punkt spotkania zdobył Tomasz Fornal, pieczętując zwycięstwo 25:19 i wygraną całego meczu 3:0.

USA vs Polska 0:3

(20:25, 21:25, 19:25)

MVP: Bartłomiej Bołądź

USA: Anderson, DeFalco, Jendryk, Christenson, Hanes, McHenry, Shoji (libero) oraz Averill, Ma’a, Hartke, Champlin.

Polska: Lemański, Leon, Komenda, Fornal, Bołądź, Jakubiszak, Popiwczak (libero) oraz Firlej, Sasak, Semeniuk, Szalpuk.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej