ME siatkarzy 2026 – dzień 4: Polacy bez straty seta, Ukraina zaskoczyła Bułgarię. Dania sensacyjnie pokonała Holandię

Czwarty dzień mistrzostw Europy przyniósł pierwsze naprawdę głośne niespodzianki. Największą sprawiła reprezentacja Danii, która pokonała Holandię 3:0. Dla Duńczyków było to dopiero drugie zwycięstwo w mistrzostwach Europy w XXI wieku, a dla Holendrów kolejny bardzo poważny sygnał ostrzegawczy.

Powody do zadowolenia mieli także polscy kibice. Biało-Czerwoni po raz drugi w turnieju zwyciężyli 3:0, tym razem pokonując Izrael 25:16, 25:17 i 25:18. Jeszcze ciekawiej zrobiło się jednak w „polskiej” grupie po meczu Bułgarii z Ukrainą. Ukraińcy sprawili dużą niespodziankę, wygrywając z aktualnymi wicemistrzami świata 3:1 i odnosząc trzecie zwycięstwo z rzędu.

Grupa A – Czechy po tie-breaku, Włosi zgodnie z planem

Szwecja – Czechy 2:3

(25:23, 22:25, 25:21, 20:25, 12:15)

Szwedzi po raz kolejny pokazali, że ich powrotu na mistrzostwa Europy nie należy traktować wyłącznie jako ciekawostki. Postawili Czechom bardzo trudne warunki, dwukrotnie obejmując prowadzenie w setach i doprowadzając spotkanie do niezwykle interesującej końcówki.

Czesi za każdym razem potrafili jednak odpowiedzieć. Po przegranej pierwszej partii wyrównali, później ponownie musieli gonić wynik, a zwycięstwo w czwartej odsłonie doprowadziło do tie-breaka. W decydującym secie większe doświadczenie Czechów wzięło górę i to oni zakończyli mecz zwycięstwem 3:2.

Grecja – Włochy 0:3

(19:25, 18:25, 17:25)

Włosi nie pozwolili sobie na najmniejsze potknięcie. Grecja próbowała przeciwstawić się jednemu z głównych kandydatów do medalu, ale w każdej kolejnej partii przewaga gospodarzy turnieju stawała się coraz wyraźniejsza.

Włochy zwyciężyły kolejno do 19, 18 i 17, potwierdzając, że od początku turnieju zamierzają konsekwentnie budować swoją pozycję. Po zwycięstwie nad Szwecją było to ich drugie 3:0.

Grupa B – Polska bezbłędna, Ukraina sprawiła dużą niespodziankę

Polska – Izrael 3:0

(25:16, 25:17, 25:18)

Biało-Czerwoni po raz drugi w turnieju wykonali zadanie bez straty seta. Polacy szybko przejęli kontrolę nad pierwszą partią, a Nikola Grbić mógł korzystać z szerokiego składu. Zespół utrzymywał wyraźną przewagę i zwyciężył 25:16.

Drugi set miał podobny przebieg. Polska od początku dyktowała warunki, a Izrael nie był w stanie ustabilizować swojej gry. Biało-Czerwoni wygrali 25:17. W trzeciej partii rywale przez chwilę utrzymywali kontakt, ale seria dobrych zagrywek i skuteczna gra Polaków szybko przywróciły bezpieczną przewagę. Śliwka zakończył spotkanie, dając Polsce zwycięstwo 25:18.

Po dwóch spotkaniach bilans Biało-Czerwonych wyglądał więc znakomicie: dwa zwycięstwa, sześć wygranych setów i ani jednego przegranego.

Bułgaria – Ukraina 1:3

(23:25, 22:25, 25:21, 21:25)

To był rezultat, który znacząco zmienił sytuację w grupie B. Bułgaria przystępowała do meczu z kompletem punktów i bez straty seta, ale Ukraina od początku pokazała, że zamierza walczyć o pełną pulę.

Dwie pierwsze partie były bardzo wyrównane, lecz obie końcówki należały do Ukraińców – odpowiednio 25:23 i 25:22. Bułgarzy odpowiedzieli w trzecim secie, zwyciężając 25:21, ale nie zdołali doprowadzić do tie-breaka. Ukraina wygrała czwartą odsłonę 25:21 i całe spotkanie 3:1.

Było to trzecie zwycięstwo Ukrainy w trzecim meczu. Po wygranych z Izraelem i Macedonią Północną zespół Raula Lozano pokonał zdecydowanie najmocniejszego z dotychczasowych przeciwników i wysłał bardzo wyraźny sygnał również reprezentacji Polski.

Grupa C – Dania autorem sensacji, Finlandia po pięciu setach

Dania – Holandia 3:0

(25:23, 25:21, 25:23)

To zdecydowanie jeden z najbardziej zaskakujących rezultatów początku mistrzostw. Dania, która swój pierwszy mecz przegrała z Finlandią 0:3, tym razem pokonała Holandię i nie oddała rywalom nawet jednej partii.

Co więcej, nie był to przypadek jednego znakomitego seta. Duńczycy potrafili zachować spokój w trzech kolejnych końcówkach. Dla reprezentacji, która niezwykle rzadko miała okazję świętować zwycięstwa na mistrzostwach Europy, był to rezultat o szczególnym znaczeniu.

Holandia znalazła się natomiast w poważnych tarapatach. Najpierw przegrała 1:3 z Belgią, a dzień później 0:3 z Danią. Zespół, który przed turniejem miał znacznie większe aspiracje, bardzo szybko znalazł się pod presją.

Belgia – Finlandia 2:3

(25:22, 23:25, 25:21, 21:25, 13:15)

W Tampere kibice obejrzeli pięciosetową walkę dwóch zespołów, które dobrze rozpoczęły mistrzostwa. Belgowie dwukrotnie obejmowali prowadzenie w meczu, ale Finlandia za każdym razem potrafiła odpowiedzieć.

Po czterech partiach był remis 2:2 i o wszystkim musiał zdecydować tie-break. W nim gospodarze zachowali więcej spokoju w najważniejszych akcjach i zwyciężyli 15:13. Finlandia dopisała dwa punkty, Belgia jeden, a sytuacja w grupie C po sensacyjnym zwycięstwie Danii zrobiła się jeszcze ciekawsza.

Grupa D – Francja bez straty seta, Niemcy wygrali maraton

Francja – Turcja 3:0

(25:19, 25:21, 25:20)

Francuzi po raz drugi w mistrzostwach nie pozwolili przeciwnikom wygrać seta. Po wcześniejszym zwycięstwie nad Szwajcarią tym razem zatrzymali Turcję.

Turcy mieli fragmenty dobrej gry, ale Francja była stabilniejsza i skuteczniejsza w najważniejszych momentach. Trzy wygrane partie oznaczały kolejny komplet punktów i potwierdziły wysokie aspiracje Francuzów.

Rumunia – Niemcy 2:3

(25:23, 20:25, 25:22, 19:25, 13:15)

Rumuni postawili Niemcom bardzo trudne warunki. Gospodarze wygrali pierwszego seta, Niemcy odpowiedzieli w drugim, ale po trzeciej partii to Rumunia ponownie znajdowała się bliżej zwycięstwa.

Niemcy nie spanikowali. W czwartej odsłonie doprowadzili do tie-breaka, a w decydującym secie potrafili rozstrzygnąć najważniejsze akcje na swoją korzyść. Wygrana 15:13 dała im zwycięstwo 3:2, natomiast Rumunii pozostał jeden punkt.

Polska perfekcyjna, ale Ukraina wyrasta na bardzo groźnego rywala

Z polskiej perspektywy najważniejszą wiadomością dnia było oczywiście drugie zwycięstwo Biało-Czerwonych. Polska po dwóch spotkaniach miała bilans setów 6:0, a Nikola Grbić mógł przy okazji szeroko rotować składem. Oficjalna relacja PZPS potwierdza, że w spotkaniu z Izraelem na boisku pojawiła się zdecydowana większość kadry.

Jednocześnie trudno przejść obojętnie obok tego, co zrobiła Ukraina. Zwycięstwo 3:1 nad Bułgarią – współgospodarzem turnieju i aktualnym wicemistrzem świata – było jednym z najmocniejszych rezultatów pierwszych dni mistrzostw. Ukraińcy po trzech spotkaniach mieli trzy zwycięstwa i objęli prowadzenie w grupie.

Bohaterem dnia została jednak także Dania. Zwycięstwo 3:0 nad Holandią to wynik, który przed rozpoczęciem turnieju trudno byłoby typować. Holendrzy po dwóch kolejnych porażkach znaleźli się pod ogromną presją, podczas gdy Duńczycy pokazali, że w grupie C nie zamierzają pełnić wyłącznie roli outsidera.

Czwarty dzień mistrzostw był też pierwszym, który tak wyraźnie pokazał, że sama reputacja nie gwarantuje w tym turnieju niczego. Ukraina pokonała Bułgarię, Dania Holandię, a Rumunia była o krok od zatrzymania Niemiec. Walka o miejsca w 1/8 finału zaczęła nabierać rumieńców.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej