Bartłomiej Potrykus: W sezonie przygotowawczym musi być ciężko

Przed Bartłomiejem Potrykusem ważny moment w karierze. Po występach na pierwszoligowych parkietach siatkarz w nadchodzącym sezonie zadebiutuje w TAURON Lidze, reprezentując barwy Jastrzębie Barkom. Jak sam przyznaje, możliwość gry na najwyższym poziomie była dla niego przede wszystkim szansą, z której nie zamierzał rezygnować. W rozmowie z naszym portalem opowiedział o pierwszych tygodniach w Jastrzębiu-Zdroju, przygotowaniach do sezonu, meczach kontrolnych oraz oczekiwaniach związanych z debiutem w TAURON Lidze. Zdradził również, nad jakimi elementami gry zespół pracuje najmocniej i czego życzy sobie przed rozpoczęciem nowych rozgrywek.

Marzena Janik: Najbliższy sezon spędzisz w Jastrzębiu – Zdroju. Skąd wziął się pomysł, żeby przenieść się właśnie na Śląsk?

Bartłomiej Potrykus: Jak wszyscy wiemy ciężko przebić się z 1 ligi do Tauron ligi.  Gdy tylko nadarzyła się okazja nie zastanawiałem się ani chwili i już wtedy wiedziałem, gdzie spędzę swój nadchodzący sezon, więc bardziej nazwałbym to szansą nie wyborem.

Czy miałeś okazję poznać miasto? Jakie są Twoje pierwsze wrażenia po przyjeździe?

W Jastrzębiu-Zdroju mieszka mi się dobrze. To spokojne i dość zielone miasto, w którym można znaleźć wiele miejsc do spacerowania i odpoczynku. Dużym plusem dla mnie jest to, że nie jest tak zatłoczone jak większe miasta, a jednocześnie znajdę tu wszystko czego potrzebuję.

Jak oceniasz początki pracy z nowym zespołem?

Wiadomo, jak to bywa. W sezonie przygotowawczym musi być ciężko. Jestem zadowolony ze współpracy ze sztabem oraz zawodnikami. Niestety trenujemy w okrojonym składzie ze względu na kadrowiczów, natomiast staramy się wyciągnąć z tego czasu jak najwięcej.

Macie za sobą też pierwsze mecze kontrolne. Co możesz powiedzieć o tych spotkaniach?

Uważam, że każdy sparing, który rozegraliśmy pokazał nasze dobre i złe strony. Dzięki temu wiemy nad czym musimy więcej pracować. Głównie skupialiśmy się nad systemem blok-obrona.

Czy są w waszej grze elementy, z których możecie być zadowoleni?

Myślę ,że to za szybko żeby otwarcie mówić o naszych mocnych stronach. Tak jak wcześniej wspomniałem czekamy na resztę grupy i tak naprawdę to kolejne tygodnie treningów przyniosą odpowiedzi, czym będziemy mogli postraszyć przeciwników.

Pierwszy mecz w Tauron Lidze to taki moment, którego trudno się doczekać?

Oczywiście, nie możemy się doczekać. Ja w szczególności, ponieważ będzie to mój debiutancki sezon w Tauron Lidze . Marzyłem o tym od dziecka.

Jakie są Twoje osobiste cele na najbliższe tygodnie?

Moje osobiste cele na najbliższe tygodnie to ciężka praca oraz doskonalenie swoich umiejętności, by w jak największym wymiarze pomóc drużynie.

Czego życzyć Ci na nadchodzący sezon?

Czego mi życzyć? Zdrowia zdrowia i jeszcze raz zdrowia, żeby do końca sezonu w 100% być gotowym na każde możliwe wejście na parkiet.

rozmawiała Marzena Janik.

Źródło: informacja własna, fot. Katarzyna Porębska

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej