TAURON Liga Kobiet wróciła do gry! W pierwszym spotkaniu sezonu 2026/2027 beniaminek NETLAND MKS Kalisz podejmował mistrzynie Polski – PGE Budowlanych Łódź. Kaliszanki na inaugurację dostały bardzo trudne zadanie i boleśnie przekonały się o różnicy dzielącej oba zespoły. Łodzianki całkowicie zdominowały rywalki, w pierwszym secie pozwoliły im zdobyć zaledwie siedem punktów, a całe spotkanie wygrały w trzech partiach.
Początek spotkania nie zapowiadał jeszcze tak jednostronnego przebiegu premierowej odsłony. Kaliszanki rozpoczęły bez kompleksów i przy stanie 3:3 pozostawały w kontakcie z mistrzyniami Polski. Wtedy jednak w polu zagrywki pojawiła się Maja Storck i obraz gry zmienił się diametralnie. Beniaminek miał ogromne problemy z przyjęciem, a Budowlane wykorzystywały każdą kolejną okazję do kontrataku. Łodzianki zdobyły aż trzynaście punktów z rzędu i z remisu 3:3 zrobiło się niewiarygodne 16:3. Gospodynie nie potrafiły znaleźć sposobu również na szczelny blok mistrzyń Polski, a przewaga przyjezdnych rosła z każdą kolejną akcją. Przy tak ogromnej różnicy Kaliszanki nie miały już możliwości powrotu do gry. PGE Budowlani spokojnie kontrolowali wydarzenia na boisku i zakończyli pierwszego seta wynikiem aż 25:7. Dla beniaminka było to bardzo bolesne przywitanie z najwyższą klasą rozgrywkową.
Po zmianie stron gospodynie zdołały otrząsnąć się po fatalnej pierwszej partii. Z ich gry zniknęła część inauguracyjnej tremy, lepiej funkcjonowała defensywa, a przede wszystkim poprawiło się przyjęcie. Dzięki temu Kaliszanki były w stanie dłużej utrzymywać kontakt z przeciwniczkami. Wciąż jednak zdecydowanie większą jakość prezentowały mistrzynie Polski. Katarzyna Wenerska miała komfort rozegrania i mogła uruchamiać kolejne zawodniczki, a łodzianki konsekwentnie punktowały zarówno na skrzydłach, jak i blokiem. Z czasem przewaga przyjezdnych ponownie zaczęła rosnąć. Widząc sytuację na boisku, trener Maciej Biernat mógł pozwolić sobie również na zmiany i sprawdzenie kolejnych zawodniczek. Nie wpłynęło to jednak znacząco na poziom gry jego zespołu. MKS walczył zdecydowanie skuteczniej niż w pierwszym secie, lecz nie był w stanie regularnie kończyć swoich akcji. W efekcie Budowlane spokojnie dowiozły przewagę do końca, zwyciężając 25:17 i obejmując prowadzenie 2:0.
Trzecia odsłona potwierdziła, że PGE Budowlani nie zamierzają pozwolić beniaminkowi na przedłużenie spotkania. Dobre przyjęcie umożliwiało Wenerskiej swobodne prowadzenie gry, a rozgrywająca mistrzyń Polski chętnie korzystała z różnych wariantów ofensywnych. Łodzianki szybko wypracowały przewagę 6:12 i od tego momentu mogły w pełni kontrolować przebieg seta. Ogromnym problemem Kaliszanek ponownie był blok przeciwniczek. Gospodynie miały trudności ze skończeniem pierwszej akcji, natomiast każda niedokładność była wykorzystywana przez znacznie bardziej doświadczone rywalki. MKS próbował jeszcze szukać swoich szans, ale różnica jakości była tego dnia zbyt duża. Mistrzynie Polski konsekwentnie powiększały dystans i nie dopuściły nawet do nerwowej końcówki. Trzeciego seta wygrały bardzo wysoko 25:12, zamykając spotkanie w trzech partiach.
Bolesna lekcja dla beniaminka, mocne otwarcie mistrzyń
Dla NETLAND MKS-u Kalisz powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej rozpoczął się więc od niezwykle wymagającego sprawdzianu. Beniaminek opiera swoją drużynę na wielu doświadczonych zawodniczkach, ale w pierwszym spotkaniu nie mógł jeszcze skorzystać z pełnego składu z powodów proceduralnych. Na tle mistrzyń Polski szczególnie widoczne były problemy ze skutecznością w ataku oraz przyjęciem zagrywki.
PGE Budowlani Łódź pokazali natomiast, że zachowanie trzonu mistrzowskiego zespołu może być ich ogromnym atutem na początku sezonu. Łodzianki dominowały przede wszystkim zagrywką i blokiem, a Wenerska dzięki dobremu przyjęciu mogła swobodnie kreować grę. Już pierwszy mecz pokazał więc, że obrończynie tytułu zamierzają od początku rozgrywek narzucić rywalkom wysokie tempo.
NETLAND MKS Kalisz – PGE Budowlani Łódź 0:3
(7:25, 17:25, 12:25)
MVP: Maja Storck
NETLAND MKS Kalisz: Vulin, Kubacka, Rodić, Zaborowska, Lewandowska, Blanchfield, Bodasińska (libero) oraz Kuligowska, Łyszkiewicz, Jędrzejczak, Wilczek, Witkowska.
PGE Budowlani Łódź: Storck, Majkowska, Buterez, Wenerska, Planinšec, Grajber-Nowakowska, Łysiak (libero) oraz Siuda, Molenda, Zadorożna, Kazała, Lelonkiewicz.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga Kobiet
