Podsumowanie 2 kolejki TAURON Ligi Kobiet

Druga kolejka TAURON Ligi Kobiet sezonu 2026/2027 przyniosła kolejną porcję siatkarskich emocji, pierwszą porażkę mistrzyń Polski i kilka ważnych przełamań. Największym wydarzeniem były bez wątpienia derby Łodzi, w których ŁKS Commercecon pokonał PGE Budowlanych 3:1. Pierwsze zwycięstwa odniosły także Metalkas Pałac Bydgoszcz i UNI Opole, natomiast niepokonane pozostały KS DevelopRes Rzeszów, LOTTO Chemik Police oraz MOYA Radomka Radom. Choć tylko jedno z sześciu spotkań zakończyło się tie-breakiem, nie brakowało zaciętych końcówek i niespodziewanych zwrotów akcji. Najwięcej emocji przyniósł pojedynek w Radomiu, gdzie gospodynie obroniły piłkę meczową i pokonały #VolleyWrocław 18:16 w decydującym secie. Oto podsumowanie wszystkich spotkań 2. kolejki.

ITA TOOLS Stal Mielec – Metalkas Pałac Bydgoszcz 0:3

(22:25, 14:25, 23:25) 

MVP: Wiktoria Makarewicz

ITA TOOLS Stal Mielec: Bińczycka, Bączyńska, Andersson, Sobiczewska, Adamczyk, Moszyńska, Łucenko (libero) oraz Twardoch, Ociepa, Jovanović, Grabowska.

Metalkas Pałac Bydgoszcz: Łyczakowska, Makarewicz, Dębowska, Bartkowska-Kluza, Pinczewska, Pol, Jagła (libero) oraz Kołakowska, Ziółkowska (libero), Wróbel, Hewelt.

Bydgoszczanki po inauguracyjnej, pięciosetowej porażce z BKS-em ZGO Bielsko-Biała pojechały do Mielca z zamiarem odniesienia pierwszego zwycięstwa w sezonie. Stal miała za sobą udany początek rozgrywek i wygraną 3:2 z #VolleyWrocław, dlatego gospodynie liczyły na podtrzymanie dobrej passy. Początek spotkania był wyrównany, a mielczanki potrafiły wypracować niewielką przewagę. Pałac szybko jednak poprawił grę i przejął inicjatywę, a w najważniejszych momentach skutecznie punktowała Wiktoria Makarewicz. Pierwsza partia zakończyła się zwycięstwem przyjezdnych 25:22. W drugim secie bydgoszczanki zaprezentowały się jeszcze lepiej. Po początkowym prowadzeniu Stali 8:6 zdobyły siedem punktów z rzędu i całkowicie odwróciły losy partii. Gospodynie miały problemy z przyjęciem i skutecznością w ofensywie, a Pałac systematycznie powiększał przewagę, wygrywając zdecydowanie 25:14. Trzecia odsłona ponownie przyniosła więcej emocji. Mielczanki próbowały przedłużyć spotkanie, ale przyjezdne zachowały spokój w decydujących akcjach i zwyciężyły 25:23. Pałac wygrał więc 3:0, odnosząc pierwsze zwycięstwo w sezonie. MVP została Wiktoria Makarewicz, która była jedną z najważniejszych postaci bydgoskiego zespołu.

PGE Budowlani Łódź – ŁKS Commercecon Łódź 1:3 

(19:25, 18:25, 25:14, 18:25) 

MVP: Magdalena Jurczyk

PGE Budowlani Łódź: Grajber-Nowakowska, Wenerska, Planinšec, Buterez, Storck, Majkowska, Łysiak (libero) oraz Kazała, Zadorojnai.

ŁKS Commercecon Łódź: Antunović, Milenko, Dambrink, Stefanik, Kokkonen, Jurczyk, Pawłowska (libero) oraz Bidias, Nowakowska, Szymańska, Obiała.

Największym wydarzeniem drugiej kolejki były derby Łodzi, w których mistrzynie Polski z PGE Budowlanych podejmowały ŁKS Commercecon. Wiewióry znakomicie rozpoczęły spotkanie, szybko obejmując prowadzenie 4:0, a następnie powiększając przewagę do 11:6 i 14:8. Budowlane nie potrafiły znaleźć sposobu na skutecznie grające rywalki, które wygrały pierwszego seta 25:19. W drugiej partii ŁKS ponownie narzucił swoje warunki, odskakując na 7:3. Gospodynie zdołały jeszcze zbliżyć się na 8:9, ale podopieczne Adriana Chylińskiego odzyskały kontrolę i prowadziły już 18:13, by ostatecznie zwyciężyć 25:18. Trzecia odsłona przyniosła jednak zdecydowaną odpowiedź mistrzyń Polski. Maciej Biernat wprowadził Iunę Zadorojnai za Maję Storck, a Budowlane zaczęły grać znacznie skuteczniej. Gospodynie prowadziły 7:2, 12:4 i 19:7, całkowicie dominując rywalki i wygrywając 25:14. W czwartym secie ŁKS wrócił jednak do swojej najlepszej gry. Wiewióry prowadziły 10:7, a choć Budowlane zdołały zbliżyć się na 12:13, przyjezdne ponownie odskoczyły i przy stanie 19:15 były już blisko zwycięstwa. Ostatni punkt zdobyła blokiem kapitan ŁKS-u Anna Obiała, kończąc partię wynikiem 25:18. ŁKS wygrał derby 3:1, a MVP spotkania została Magdalena Jurczyk, która odegrała ważną rolę w zwycięstwie swojego zespołu.

UNI Opole – BKS ZGO Bielsko-Biała 3:0 

(25:22, 25:14, 25:19) 

MVP: Gabriela Makarowska-Kulej

UNI Opole: Makarowska-Kulej, Zaroślińska-Król, Pavlyk, Palazzolo, Filipović, Kecher, Łyduch (libero) oraz Mulka, Wieczorek, Połeć, Kępa, Piotrowska (libero), Zegan.

BKS ZGO Bielsko-Biała: Szewczyk, Laak, Vos, Borowczak, Wasilewska, Abramajtys, Nowakowska (libero) oraz Gajer, Miilen, Podlaska, Orzyłowska, Piotrowska, Adamek (libero).

Opolanki po inauguracyjnej porażce 2:3 z LOTTO Chemikiem Police chciały odnieść pierwsze zwycięstwo w sezonie, ale zadanie nie zapowiadało się łatwo. Do Stegu Areny przyjechał BKS ZGO Bielsko-Biała, który kilka dni wcześniej po pięciosetowej walce pokonał Pałac Bydgoszcz. Spotkanie miało dodatkowy smaczek, ponieważ oba zespoły rywalizowały ze sobą o brązowy medal poprzedniego sezonu. Tym razem jednak od początku lepiej prezentowały się gospodynie. Pierwsza partia była jeszcze wyrównana, a bielszczanki próbowały dotrzymywać kroku rywalkom, lecz w decydujących akcjach więcej skuteczności zachowało UNI, wygrywając 25:22. W drugim secie przewaga opolanek stała się zdecydowanie bardziej widoczna. Gospodynie skuteczniej kończyły ataki, dobrze funkcjonowała ich zagrywka, a BKS miał coraz większe problemy ze zdobywaniem punktów. UNI zwyciężyło aż 25:14 i znalazło się o krok od wygranej. Trzecia odsłona również przebiegała pod dyktando zespołu Bartłomieja Dąbrowskiego. Bielszczanki nie potrafiły odnaleźć właściwego rytmu, a gospodynie konsekwentnie wykorzystywały swoje okazje, wygrywając 25:19 i całe spotkanie 3:0. Najwięcej punktów dla UNI zdobyła Katarzyna Zaroślińska-Król, która zakończyła mecz z dorobkiem 19 oczek, natomiast MVP została rozgrywająca Gabriela Makarowska-Kulej. Zwycięstwo miało również symboliczne znaczenie – było pierwszą wygraną gospodarzy w sezonie 2026/2027, po serii ośmiu triumfów drużyn przyjezdnych.

KS DevelopRes Rzeszów – Sokół & Hagric Mogilno 3:1 

(25:23, 25:17, 26:28, 25:16) 

MVP: Zuzanna Suska

KS DevelopRes Rzeszów: Grabka, Jasper, Centka-Tietianiec, Mims, Jansen, Kotar, Suska (libero) oraz Łazowska, Grbavica, Bukovska, Jankowska.

Sokół & Hagric Mogilno: Stachowicz, Drużkowska, Nowak, Kowalska, Zakościelna, Cygan, Kubas (libero) oraz Durul, Świętoń, Ejsmont, Pajdak (libero), Krenicky, Nowak.

Rzeszowianki przystępowały do spotkania jako zdecydowane faworytki, ale Sokół & Hagric Mogilno pokazał, że potrafi przeciwstawić się nawet jednej z najmocniejszych drużyn ligi. DevelopRes rozpoczął znakomicie, szybko obejmując prowadzenie 7:2, a dobrze prezentowały się Marrit Jasper, Laura Jansen i Weronika Centka-Tietianiec. Mogilnianki poprawiły jednak grę w obronie i bloku, a skuteczna Karolina Drużkowska pomogła im odwrócić wynik na 14:13. Gospodynie odpowiedziały czterema punktami z rzędu, ale w końcówce Sokół ponownie doprowadził do remisu 23:23. Dwie ostatnie akcje należały jednak do DevelopResu, który wygrał 25:23. Druga partia była znacznie spokojniejsza i zakończyła się zwycięstwem rzeszowianek 25:17. Najwięcej emocji przyniósł trzeci set. Jelena Blagojević zdecydowała się na zmiany w składzie, wprowadzając Martynę Łazowską, Mikę Grbavicę i Magdalenę Bukovską, ale nowe zestawienie miało problemy ze skutecznością. Sokół prowadził już 17:11, jednak gospodynie zdołały odrobić straty i doprowadzić do remisu 19:19. Końcówka zamieniła się w prawdziwy dreszczowiec. Mogilnianki nie wykorzystały pierwszej piłki setowej, a DevelopRes również zmarnował okazję do zakończenia meczu. Ostatecznie po ataku Jasper w aut Sokół zwyciężył 28:26. W czwartej odsłonie rzeszowianki wróciły jednak do skutecznej gry. Trudna zagrywka Uliany Kotar i dobra postawa Jasper pozwoliły gospodyniom przejąć kontrolę nad spotkaniem i wygrać 25:16. DevelopRes odniósł drugie zwycięstwo w sezonie, a MVP została Zuzanna Suska, która zanotowała 71-procentowe przyjęcie zagrywki i 23 obrony, zdobywając pierwszą w karierze statuetkę dla najlepszej zawodniczki meczu.

LOTTO Chemik Police – Netland MKS Kalisz 3:1 

(20:25, 25:22, 25:23, 25:16) 

MVP: Oliwia Sieradzka

LOTTO Chemik Police: Milewska, Mędrzyk, Orzoł, Koput, Janicka, Sieradzka, Nowak (libero) oraz Partyka, Przybyło, Ziółnowska, Bagniak, Wójcik.

Netland MKS Kalisz: De La Pena, Rodić, Lewandowska, Kubacka, Blanchfield, Zaborowska, Bodasińska (libero) oraz Łyszkiewicz, Wilczek, Witkowska, Kuligowska, Jędrzejczak, Vulin.

Domowa inauguracja Chemika rozpoczęła się od niespodzianki. Kaliszanki, które w pierwszej kolejce wyraźnie przegrały z PGE Budowlanymi Łódź, tym razem zaprezentowały się zdecydowanie lepiej. Choć gospodynie rozpoczęły od prowadzenia 2:0, beniaminek szybko odwrócił wynik na 7:3 dzięki trudnej zagrywce i problemom policzanek w przyjęciu. MKS utrzymywał przewagę i wygrał 25:20, zdobywając pierwszego seta po powrocie do elity. W drugiej partii Chemik poprawił grę, a ważnym impulsem okazało się wejście Dominiki Ziółnowskiej. Policzanki odskoczyły na 10:7, a następnie 17:14, zmuszając trenera Radosława Wodzińskiego do wykorzystania przerw na żądanie. Przyjezdne próbowały jeszcze odrobić straty, ale gospodynie zwyciężyły 25:22 i doprowadziły do remisu. Trzecia odsłona ponownie rozpoczęła się lepiej dla MKS-u, który prowadził 6:2, ale Chemik dzięki skuteczniejszej grze blokiem odwrócił wynik. Końcówka była niezwykle wyrównana, a o zwycięstwie gospodyń zdecydowała długa akcja zakończona przy stanie 24:23. Policzanki wygrały 25:23 i objęły prowadzenie 2:1. Czwarty set był już zdecydowanie najlepszy w ich wykonaniu. Chemik przejął kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie, skuteczniej kończył ataki i nie pozwolił beniaminkowi na kolejną pogoń. Gospodynie zwyciężyły 25:16, odnosząc drugie zwycięstwo w sezonie. MVP została Oliwia Sieradzka, a Kaliszanki mimo porażki mogły cieszyć się z pierwszej wygranej partii po powrocie do TAURON Ligi Kobiet.

MOYA Radomka Radom – #VolleyWrocław 3:2 

(18:25, 25:23, 20:25, 25:18, 18:16) 

MVP: Marta Fedyk

MOYA Radomka Radom: Zhylinska, Petrenkó, Dudek, Gierszewska, Garita, Stronias, Niemtseva (libero) oraz Fedyk, Sobanty, Cur-Słomka.

#VolleyWrocław: Kowalewska, Stautz, Frankevych, Wąsiakowska, Dróżdż, Kaczmarzyk, Mazur (libero) oraz Garncarz, Malczewska, Hochołowska.

Na zakończenie drugiej kolejki kibice w Radomiu otrzymali prawdziwy siatkarski thriller. Wrocławianki, mimo nieobecności trzech doświadczonych zawodniczek, znakomicie rozpoczęły rywalizację. Antonia Stautz imponowała skutecznością w ofensywie, a gospodynie popełniały wiele własnych błędów. #VolleyWrocław wygrał pierwszego seta 25:18, ale w drugim Radomka odpowiedziała lepszą grą. Ważne punkty zdobywały Marta Fedyk i Zofia Sobanty, a sprytne przebicie Brigitty Petrenkó zakończyło partię wynikiem 25:23. Trzeci set przez długi czas był wyrównany. Radomianki prowadziły 10:6, ale przyjezdne szybko doprowadziły do remisu. Od stanu 20:20 punktowały już wyłącznie wrocławianki, które wygrały 25:20 i ponownie objęły prowadzenie w meczu. W czwartej odsłonie #VolleyWrocław prowadził 15:11 i był blisko wygrania całego spotkania, ale Radomka odpowiedziała znakomitą serią bloków, odwracając wynik na 21:16. Gospodynie zdobyły w tej partii aż osiem punktów blokiem, zwyciężyły 25:18 i doprowadziły do tie-breaka. W nim szybko odskoczyły na 5:1, ale wrocławianki odrobiły straty, a po bloku na Aleksandrze Dudek miały nawet piłkę meczową przy stanie 14:13. Radomianki obroniły jednak meczbola, a dwie szczęśliwe zagrywki po taśmie pomogły im zwyciężyć 18:16. MVP została Marta Fedyk, która zdobyła 21 punktów, natomiast najskuteczniejszą zawodniczką spotkania była Antonia Stautz z dorobkiem 27 oczek. Dla Radomki było to drugie zwycięstwo w sezonie, natomiast #VolleyWrocław po raz drugi musiał pogodzić się z porażką 2:3.

Derby, pierwsze przełamania i wielkie emocje

Druga kolejka TAURON Ligi Kobiet przyniosła tylko jeden pięciosetowy pojedynek, ale nie oznacza to, że zabrakło emocji. Największą niespodzianką było derbowe zwycięstwo ŁKS-u Commercecon nad mistrzyniami Polski z PGE Budowlanych Łódź. Wiewióry po inauguracyjnej porażce z DevelopResem pokazały zupełnie inne oblicze i przez większość spotkania kontrolowały wydarzenia na parkiecie. Budowlane zdołały odpowiedzieć jedynie w trzeciej partii, ale ostatecznie musiały uznać wyższość lokalnych rywalek. ŁKS udowodnił, że mimo zmian kadrowych nadal zamierza liczyć się w walce o najwyższe cele.

Na uwagę zasługuje również postawa UNI Opole, które po przegranej z Chemikiem odniosło pierwsze zwycięstwo w sezonie. Opolanki nie dały większych szans BKS-owi ZGO Bielsko-Biała, wygrywając bez straty seta i potwierdzając, że ponownie mogą być bardzo wymagającym przeciwnikiem dla ligowej czołówki. Pierwsze zwycięstwo zanotował także Metalkas Pałac Bydgoszcz, który po niezwykle zaciętej inauguracji tym razem pewnie pokonał Stal Mielec. Szczególnie dobrze zaprezentowała się Wiktoria Makarewicz, która została wybrana MVP spotkania.

Drugie zwycięstwa w sezonie odniosły DevelopRes Rzeszów i LOTTO Chemik Police, choć oba zespoły musiały zmierzyć się z niespodziewanie trudnym oporem rywalek. Sokół & Hagric Mogilno potrafił wygrać seta na Podpromiu i w pierwszej partii był bardzo blisko sprawienia niespodzianki. Z kolei beniaminek z Kalisza rozpoczął spotkanie w Policach od zwycięstwa 25:20, a w trzeciej odsłonie długo walczył o ponowne objęcie prowadzenia. Ostatecznie większe doświadczenie i skuteczność faworytek przesądziły o ich wygranych.

Najwięcej emocji przyniósł jednak ostatni mecz kolejki. MOYA Radomka Radom i #VolleyWrocław stworzyły widowisko pełne zwrotów akcji, w którym obie drużyny miały swoje szanse na zwycięstwo. Wrocławianki prowadziły 1:0 i 2:1, a w tie-breaku wypracowały nawet piłkę meczową. Radomka pokazała jednak ogromną determinację, obroniła meczbola i zwyciężyła 18:16. Dla gospodyń było to drugie zwycięstwo w sezonie, natomiast zespół Wojciecha Kurczyńskiego po raz drugi przegrał w pięciu setach, choć ponownie był bardzo blisko triumfu.

Po dwóch kolejkach niepokonane pozostają trzy zespoły: MOYA Radomka Radom, KS DevelopRes Rzeszów i LOTTO Chemik Police. Wszystkie mają na koncie po dwa zwycięstwa i pięć punktów. Za ich plecami sytuacja jest jednak bardzo wyrównana, a pierwsze spotkania pokazały, że nawet zespoły typowane do walki o medale mogą mieć problemy z teoretycznie słabszymi przeciwniczkami.

Druga kolejka przyniosła więc kilka ważnych odpowiedzi, ale jednocześnie zapowiedziała jeszcze bardziej interesującą rywalizację w kolejnych tygodniach. ŁKS przełamał derbową niemoc, UNI i Pałac odniosły pierwsze zwycięstwa, a Radomka po dramatycznym tie-breaku utrzymała miejsce w ścisłej czołówce. Jedno jest pewne – sezon 2026/2027 TAURON Ligi Kobiet dopiero się rozkręca, a walka o każdy punkt zapowiada się niezwykle emocjonująco.

Autor: Zuzanna Żeleźnik 

Źródło: informacja własna

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej