KS DevelopRes Rzeszów w efektownym stylu zakończył 4. kolejkę TAURON Ligi Kobiet. Wicemistrzynie Polski pokonały na wyjeździe ITA TOOLS STAL Mielec 3:0, potwierdzając swoją wysoką dyspozycję. Choć gospodynie momentami potrafiły nawiązać wyrównaną walkę, rzeszowianki skuteczniej rozgrywały najważniejsze fragmenty poszczególnych partii. Dużym atutem przyjezdnych okazała się gra blokiem, a także dobra dyspozycja Mims, Jansen i Bukovskiej. Statuetkę MVP odebrała Łazowska, która znakomicie kierowała ofensywą swojego zespołu. Podopieczne Blagojević zwyciężyły w trzech setach, nie pozostawiając wątpliwości, która drużyna była tego dnia skuteczniejsza.
Derbowe spotkanie dwóch podkarpackich zespołów rozpoczęło się od wyrównanej i nieco nerwowej rywalizacji. Pierwszy punkt zdobyła Bukovska, ale szybko odpowiedziała jej Moszyńska. Obie drużyny próbowały narzucić własne warunki gry, jednak to rzeszowianki jako pierwsze zaczęły budować przewagę. Jansen popisała się asem serwisowym, a Mims skutecznie kończyła kolejne akcje, dzięki czemu DevelopRes prowadził 4:2, a następnie 8:6. Mielczanki starały się utrzymywać kontakt punktowy, a ważną rolę w ofensywie odgrywała Sobiczewska. Gospodynie próbowały również przeciwstawiać się rywalkom skuteczną grą na siatce. Adamczyk popisała się blokiem, ale przyjezdne szybko odpowiedziały tym samym elementem. Centka-Tietianiec zatrzymała atak przeciwniczek, a przewaga DevelopResu wzrosła do siedmiu punktów (15:8). Rzeszowianki coraz lepiej funkcjonowały w bloku, który stał się jednym z najważniejszych elementów ich gry. Kolejny punkt w tym elemencie zdobyła Bukovska, a gospodynie miały coraz większe problemy ze skutecznym kończeniem akcji. Bączyńska próbowała jeszcze poderwać Stal do walki, a mielczanki zdołały zmniejszyć straty i utrzymać emocje w końcowej fazie seta. Przyjezdne zachowały jednak większą skuteczność w decydujących momentach. Ostatni punkt zdobyła Mims, która skutecznym blokiem zakończyła premierową odsłonę. DevelopRes zwyciężył 25:21, obejmując prowadzenie 1:0 i pokazując, że gra na siatce może być jednym z jego największych atutów w tym spotkaniu.
Druga odsłona rozpoczęła się od zdecydowanie lepszej gry ITA TOOLS STALI Mielec. Gospodynie poprawiły skuteczność w ofensywie, a szczególnie dobrze prezentowała się Sobiczewska, która regularnie kończyła akcje swojego zespołu. Bińczycka starała się odpowiednio rozdzielać piłki pomiędzy atakujące, choć nie zawsze miała łatwe zadanie wobec dobrze funkcjonującego bloku przeciwniczek. Po asie serwisowym Sobiczewskiej mielczanki objęły prowadzenie 7:6, pokazując, że nie zamierzają oddawać kolejnej partii bez walki. Ważne akcje notowała również Adamczyk, a rywalizacja przez długi czas pozostawała bardzo wyrównana. Na tablicy wyników pojawiały się rezultaty 10:10 i 12:11, a żadna z drużyn nie potrafiła wypracować bezpiecznej przewagi. W odpowiednim momencie do głosu zaczęły jednak dochodzić rzeszowianki. Mims popisała się asem serwisowym, dając swojej drużynie sygnał do przejęcia inicjatywy. Coraz lepiej funkcjonowała współpraca Łazowskiej z Kotar, która skutecznie wykorzystywała otrzymywane piłki. DevelopRes stopniowo budował przewagę, a przy stanie 17:15 dla przyjezdnych trener Głuszak zdecydował się na przerwę. Mielczanki próbowały jeszcze odwrócić losy partii, ale coraz większym problemem stawały się błędy własne, które pozwalały rywalkom zdobywać kolejne punkty. Rzeszowianki zachowały spokój, utrzymały skuteczność w ataku i konsekwentnie powiększały prowadzenie. W końcówce Stal nie była już w stanie zatrzymać rozpędzonych przeciwniczek. DevelopRes zwyciężył 25:19, obejmując prowadzenie 2:0 i przybliżając się do wywiezienia z Mielca kompletu punktów.
Trzecia partia miała odpowiedzieć na pytanie, czy ITA TOOLS STAL Mielec zdoła jeszcze wrócić do spotkania i przedłużyć derbową rywalizację. Gospodynie potrzebowały przede wszystkim poprawy skuteczności w ofensywie i ograniczenia liczby błędów własnych, które w poprzednich odsłonach pozwalały przyjezdnym budować przewagę. Rzeszowianki nie zamierzały jednak zwalniać tempa. Od pierwszych akcji ponownie bardzo dobrze funkcjonował ich blok, a Centka-Tietianiec skutecznie utrudniała mielczankom kończenie ataków. Po kolejnym punktowym bloku Kotar DevelopRes prowadził 4:2. Gospodynie próbowały odpowiedzieć, a Adamczyk popisała się asem serwisowym, ale przyjezdne szybko odzyskały inicjatywę. Łazowska zatrzymała blokiem Sobiczewską, potwierdzając, że rzeszowianki potrafią zdobywać punkty tym elementem na różnych pozycjach. Kiedy przewaga DevelopResu wzrosła do czterech oczek (9:5), trener Głuszak zdecydował się na kolejną przerwę. Nie przyniosła ona jednak oczekiwanego przełamania. Jansen dołożyła asa serwisowego, a przy stanie 14:9 rzeszowianki miały już wyraźną przewagę. Mielczanki próbowały jeszcze wrócić do rywalizacji i zdołały zmniejszyć stratę do dwóch punktów (14:16), ale DevelopRes nie pozwolił im na doprowadzenie do remisu. Przyjezdne ponownie poprawiły skuteczność, odskakując na 20:15 i przejmując pełną kontrolę nad końcówką. Stal nie potrafiła znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną grę rywalek, a rzeszowianki konsekwentnie zmierzały po zwycięstwo. Ostatni punkt spotkania zdobyła Bukovska, która skutecznym atakiem zakończyła trzecią partię wynikiem 25:19. DevelopRes zwyciężył 3:0, przypieczętowując triumf w derbach Podkarpacia i kończąc 4. kolejkę TAURON Ligi Kobiet w bardzo dobrym stylu.
Łazowska MVP, Mims najskuteczniejsza. DevelopRes z kompletem punktów
Największe uznanie po spotkaniu przypadło Łazowskiej, która odebrała statuetkę MVP. Rozgrywająca DevelopResu zdobyła cztery punkty, ale jej najważniejszym zadaniem było odpowiednie kierowanie ofensywą zespołu. Rzeszowianki dysponowały kilkoma skutecznymi zawodniczkami, a Łazowska umiejętnie wykorzystywała ich potencjał, zapewniając drużynie płynność gry i możliwość regularnego zdobywania punktów.
Szczególnie dobrze wyglądała jej współpraca z Kotar, która zakończyła spotkanie z dorobkiem dziewięciu oczek. Ważną rolę odgrywały również środkowe, a skuteczna gra blokiem stanowiła jeden z najważniejszych elementów zwycięstwa przyjezdnych. DevelopRes potrafił zatrzymywać ataki mielczanek w kluczowych momentach, a kolejne punktowe bloki pozwalały mu budować przewagę i przejmować inicjatywę.
Najskuteczniejszą zawodniczką rzeszowskiego zespołu została Mims, która zdobyła 13 punktów. Amerykańska atakująca od początku stanowiła ważne ogniwo ofensywy przyjezdnych, a dodatkowo skutecznie prezentowała się w polu serwisowym i na siatce. Bardzo dobrze zaprezentowała się również Jansen, zdobywczyni 11 punktów, która kilkukrotnie popisała się skutecznymi zagrywkami. Bukovska dołożyła 10 oczek, a Centka-Tietianiec zakończyła rywalizację z dorobkiem sześciu punktów.
Po stronie ITA TOOLS STALI Mielec najwięcej punktów zdobyła Adamczyk, która zakończyła spotkanie z dorobkiem 14 oczek. Bączyńska dołożyła 12 punktów, a Sobiczewska 11. Wszystkie trzy zawodniczki próbowały przeciwstawiać się dobrze dysponowanym rywalkom, ale gospodynie miały duże problemy z utrzymaniem odpowiedniej skuteczności przez dłuższe fragmenty spotkania.
Mielczanki szczególnie mogą żałować drugiej partii, w której przez długi czas prowadziły wyrównaną walkę i potrafiły nawet objąć prowadzenie. W decydujących momentach zabrakło im jednak skuteczności, a błędy własne pozwoliły przyjezdnym przejąć inicjatywę. Podobnie wyglądała sytuacja w trzecim secie, kiedy Stal zdołała zbliżyć się na dwa punkty, ale nie potrafiła doprowadzić do remisu.
DevelopRes potwierdził natomiast, że dysponuje szerokim wachlarzem ofensywnych możliwości. Rzeszowianki potrafiły skutecznie wykorzystywać zarówno ataki ze skrzydeł, jak i grę środkiem, a dodatkowo regularnie zdobywały punkty blokiem i zagrywką. Dobra organizacja gry pozwalała im kontrolować przebieg spotkania nawet wtedy, gdy gospodynie próbowały odrabiać straty.
Zwycięstwo 3:0 w Mielcu to dla wicemistrzyń Polski ważny rezultat w kontekście dalszej rywalizacji w TAURON Lidze Kobiet. Podopieczne Blagojević zakończyły 4. kolejkę efektownym triumfem, pokazując skuteczność, konsekwencję i dobrą organizację gry. Stal musi natomiast wyciągnąć wnioski z derbowej porażki, szczególnie w zakresie ograniczania błędów własnych i skuteczniejszego kończenia akcji w najważniejszych momentach.
Największe uznanie należy się Łazowskiej, która znakomicie poprowadziła ofensywę DevelopResu i zasłużenie odebrała statuetkę MVP. Rzeszowianki wywiozły z Mielca komplet punktów, a ich pewne zwycięstwo potwierdziło, że pozostają jednym z najgroźniejszych zespołów rozgrywek.
ITA TOOLS STAL Mielec – KS DevelopRes Rzeszów 0:3
(21:25, 19:25, 19:25)
MVP: Martyna Łazowska
ITA TOOLS STAL Mielec: Andersson, Sobiczewska, Adamczyk, Moszyńska, Bączyńska, Bińczycka, Dąbrowska (libero) oraz Ociepa, Grabowska, Jovanović, Twardoch.
KS DevelopRes Rzeszów: Jansen, Łazowska, Centka-Tietianiec, Mims, Bukovska, Kotar, Pancewicz (libero) oraz Jankowska.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. TAURON Liga Kobiet
