Netland MKS Kalisz odniósł niezwykle cenne zwycięstwo w spotkaniu zamykającym 5. kolejkę TAURON Ligi Kobiet sezonu 2026/2027. Kaliszanki pokonały na wyjeździe Sokół & Hagric Mogilno 3:0, choć końcowy rezultat nie oddaje w pełni emocji, jakie towarzyszyły rywalizacji. Dwie pierwsze partie rozstrzygały się dopiero po grze na przewagi, a gospodynie w obu miały doskonałe okazje do przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść. Przyjezdne imponowały jednak odpornością psychiczną, skutecznością bloku i umiejętnością odrabiania strat. Szczególnie ważną rolę odegrały zagrywki Anety Wilczek, które pomogły odwrócić losy pierwszego seta. W drugiej odsłonie kaliszanki odrobiły aż sześciopunktową stratę, a w trzeciej zdecydowanie przejęły kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Statuetkę MVP otrzymała Sonia Kubacka, a zespół trenera Radosława Wodzińskiego mógł cieszyć się z kompletu punktów po spotkaniu, w którym o zwycięstwie zdecydowały przede wszystkim skuteczność w najważniejszych momentach i konsekwencja w grze.
Początek spotkania w Mogilnie należał do gospodyń, które od pierwszych akcji prezentowały się bardzo dobrze i potrafiły narzucić przeciwniczkom własne warunki gry. Sokół & Hagric szybko wypracował niewielką, dwu-, trzypunktową przewagę, którą przez dłuższy czas skutecznie utrzymywał. Miejscowe dobrze organizowały swoje akcje ofensywne i nie pozwalały kaliszankom na przejęcie inicjatywy. Przyjezdne próbowały odpowiadać, jednak to gospodynie kontrolowały przebieg pierwszej części seta. Przy stanie 16:14 wydawało się, że zespół trenera Dawida Michora jest na dobrej drodze do utrzymania prowadzenia, ale właśnie wtedy nastąpił jeden z najważniejszych momentów premierowej odsłony. W polu serwisowym pojawiła się Wilczek, której bardzo dobre zagrywki sprawiły rywalkom ogromne problemy. Netland MKS zdobył pięć punktów z rzędu i całkowicie odwrócił sytuację na parkiecie, wychodząc na prowadzenie 19:16. Gospodynie znalazły się w trudnym położeniu, ale nie zamierzały rezygnować z walki. Sokół stopniowo poprawiał swoją dyspozycję, odrabiał straty i ponownie zaczął skutecznie przeciwstawiać się rywalkom. W końcówce miejscowe zdołały zniwelować trzypunktową przewagę przyjezdnych, a następnie wypracowały piłkę setową przy stanie 24:23. Wydawało się, że gospodynie mogą jeszcze uratować partię, jednak nie wykorzystały swojej szansy. Kaliszanki zachowały więcej spokoju w decydujących momentach i doprowadziły do gry na przewagi. Rozpoczęła się niezwykle emocjonująca walka, w której każda kolejna akcja mogła przesądzić o losach seta. Przyjezdne potrzebowały trzech piłek setowych, aby ostatecznie zakończyć rywalizację na swoją korzyść. Decydujący punkt zdobyły skutecznym blokiem, zwyciężając 28:26. Ten element okazał się jednym z najważniejszych atutów Netland MKS-u, ponieważ kaliszanki tylko w pierwszej partii zdobyły blokiem aż sześć punktów. Gospodynie mogły odczuwać ogromny niedosyt, ponieważ przez większą część seta prowadziły i miały realną szansę na objęcie prowadzenia w meczu. Przyjezdne pokazały jednak, że potrafią zachować koncentrację nawet w bardzo trudnym położeniu i skutecznie rozstrzygać najbardziej wymagające końcówki.
Druga odsłona przyniosła jeszcze więcej emocji, a jej przebieg przez długi czas wskazywał, że gospodynie zdołają doprowadzić do wyrównania w meczu. Sokół & Hagric Mogilno ponownie rozpoczął rywalizację bardzo dobrze, ale tym razem miejscowe potrafiły wypracować zdecydowanie większą przewagę. Zespół trenera Dawida Michora prezentował się skutecznie w ofensywie i coraz lepiej radził sobie z organizacją gry, a kaliszanki miały problemy z zatrzymaniem rozpędzonych przeciwniczek. Gospodynie prowadziły różnicą pięciu, sześciu punktów, a przy stanie 16:10 wydawało się, że są na najlepszej drodze do zwycięstwa w tej partii. Netland MKS nie zamierzał jednak rezygnować z walki. Przyjezdne stopniowo poprawiały skuteczność i zaczęły konsekwentnie odrabiać straty, wykorzystując słabszy fragment gry mogilnianek. Kaliszanki zdobywały kolejne punkty, a przewaga gospodyń szybko zaczęła topnieć. W krótkim czasie zespół trenera Radosława Wodzińskiego doprowadził do remisu 17:17, całkowicie odwracając obraz rywalizacji. Chwilę później przyjezdne wyszły nawet na prowadzenie 19:18, ale gospodynie potrafiły odpowiedzieć. Sokół zdobył trzy punkty z rzędu i ponownie znalazł się w korzystniejszej sytuacji, prowadząc 21:19. Wydawało się, że miejscowe odzyskały kontrolę nad przebiegiem seta, jednak kaliszanki po raz kolejny pokazały ogromną determinację. Dwie następne akcje padły ich łupem i na tablicy wyników pojawił się remis 21:21. Końcówka była niezwykle zacięta, a oba zespoły walczyły o każdą piłkę. Gospodynie ponownie znalazły się bardzo blisko zwycięstwa, wypracowując prowadzenie 24:22. W tym momencie trener Wodziński zdecydował się skorzystać z wideoweryfikacji jednej z akcji. Powtórka wykazała, że piłka po ataku kaliszanek dotknęła bloku rywalek, co oznaczało przyznanie punktu przyjezdnym i zmianę wyniku na 23:23. Sytuacja ponownie stała się niezwykle napięta, a o losach partii musiała zdecydować gra na przewagi. Kaliszanki zachowały więcej zimnej krwi w najważniejszych momentach i po raz drugi w tym spotkaniu potrafiły wykorzystać swoją szansę. Podobnie jak w premierowej odsłonie, potrzebowały trzech piłek setowych, aby zakończyć rywalizację na swoją korzyść. Ostatecznie zwyciężyły 27:25, obejmując prowadzenie 2:0 w meczu. Dla gospodyń była to niezwykle bolesna porażka, ponieważ prowadziły już sześcioma punktami, a w końcówce znajdowały się bardzo blisko doprowadzenia do remisu w setach. Netland MKS po raz kolejny udowodnił jednak, że potrafi skutecznie reagować na trudne sytuacje i zachowywać koncentrację wtedy, gdy ważą się losy partii.
Trzecia partia rozpoczęła się podobnie jak dwie poprzednie, ponieważ gospodynie ponownie potrafiły narzucić przeciwniczkom własne warunki gry. Sokół & Hagric Mogilno, mimo dwóch niezwykle bolesnych porażek w końcówkach wcześniejszych odsłon, nie zamierzał rezygnować z walki o przedłużenie spotkania. Miejscowe dobrze weszły w seta, skutecznie wykorzystywały swoje okazje w ofensywie i wypracowały trzypunktową przewagę. Przy stanie 9:6, a następnie 10:7, wydawało się, że zespół trenera Dawida Michora może jeszcze odwrócić losy rywalizacji. Kaliszanki zachowywały jednak spokój i konsekwentnie szukały sposobu na przełamanie przeciwniczek. Przyjezdne stopniowo poprawiały swoją dyspozycję, coraz lepiej organizowały grę na siatce i zaczęły odrabiać straty. Gospodynie miały coraz większe problemy z utrzymaniem skuteczności, a Netland MKS potrafił wykorzystać ten słabszy fragment gry rywalek. Przełom nastąpił przy stanie 13:12 dla Sokoła. Wówczas kaliszanki zdobyły pięć punktów z rzędu, obejmując prowadzenie 17:13 i całkowicie przejmując inicjatywę. Był to moment, który przesądził o dalszym przebiegu partii. Przyjezdne nie pozwoliły już gospodyniom na odrobienie strat, konsekwentnie kontrolując wydarzenia na parkiecie. Sokół próbował jeszcze odpowiadać pojedynczymi skutecznymi akcjami, ale kaliszanki prezentowały się zdecydowanie pewniej i nie popełniały tylu błędów co we wcześniejszych fragmentach spotkania. W przeciwieństwie do dwóch pierwszych setów końcówka trzeciej odsłony nie przyniosła już dramatycznej walki na przewagi. Netland MKS systematycznie utrzymywał prowadzenie, a gospodynie nie potrafiły znaleźć sposobu na zatrzymanie dobrze funkcjonującej ofensywy przyjezdnych. Kaliszanki zwyciężyły 25:17, kończąc spotkanie wynikiem 3:0 i dopisując do swojego dorobku komplet punktów. Choć pierwsze dwie partie wymagały od nich ogromnej determinacji i odporności psychicznej, w trzeciej pokazały, że potrafią również zdecydowanie kontrolować przebieg rywalizacji. Sokół & Hagric po raz kolejny musiał pogodzić się z niewykorzystaną szansą, ponieważ także w ostatniej odsłonie przez pewien czas prowadził, ale nie zdołał utrzymać przewagi.
Kubacka MVP, Wilczek bohaterką zagrywki. Kaliszanki pokazały charakter
Największe uznanie po spotkaniu przypadło Kubackiej, która została wybrana MVP pojedynku. Jej wyróżnienie było ważnym podsumowaniem zwycięstwa Netland MKS-u, który potrafił skutecznie przeciwstawiać się gospodyniom i rozstrzygać na swoją korzyść najbardziej wymagające fragmenty rywalizacji. Kaliszanki nie zawsze prezentowały się lepiej od przeciwniczek, ale w decydujących momentach potrafiły zachować więcej spokoju i konsekwencji.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje również Wilczek, której bardzo dobre zagrywki odegrały kluczową rolę w pierwszym secie. Przy stanie 16:14 dla gospodyń kaliszanki zdobyły pięć punktów z rzędu, a dobra dyspozycja Wilczek w polu serwisowym pozwoliła im całkowicie odwrócić przebieg partii. To właśnie ten fragment pokazał, jak duże znaczenie w siatkówce może mieć skuteczna zagrywka, szczególnie kiedy zespół znajduje się w trudnym położeniu.
Jednym z najważniejszych elementów gry przyjezdnych był również blok. Netland MKS tylko w pierwszej partii zdobył tym elementem sześć punktów, a skuteczna interwencja na siatce zakończyła niezwykle emocjonującą końcówkę premierowego seta. Kaliszanki potrafiły wykorzystywać swoje możliwości w tym elemencie, utrudniając gospodyniom skuteczne kończenie akcji.
Bardzo ważną rolę odegrała także odporność psychiczna zespołu trenera Wodzińskiego. W pierwszej partii przyjezdne musiały odrabiać straty, a w drugiej znalazły się w jeszcze trudniejszej sytuacji, przegrywając już 10:16. Mimo tego potrafiły doprowadzić do wyrównania, a następnie rozstrzygnąć seta na swoją korzyść.
Dla Sokoła & Hagric Mogilno spotkanie było szczególnie bolesne, ponieważ gospodynie w dwóch pierwszych partiach miały realne szanse na zwycięstwo. W premierowej odsłonie prowadziły 24:23 i dysponowały piłką setową, natomiast w drugiej wygrywały już sześcioma punktami, a w końcówce znajdowały się w bardzo korzystnej sytuacji przy stanie 24:22. Mimo tego nie zdołały wykorzystać swoich okazji.
Dwie przegrane końcówki zdecydowały o losach spotkania
Najważniejszym elementem rywalizacji w Mogilnie była umiejętność rozstrzygania decydujących akcji. Gospodynie przez długie fragmenty dwóch pierwszych partii prezentowały się bardzo dobrze i potrafiły narzucać przeciwniczkom własne warunki gry. Nie wystarczyło to jednak do zdobycia choćby jednego seta, ponieważ w najważniejszych momentach więcej skuteczności zachowywały kaliszanki.
Pierwsza partia pokazała, jak szybko może zmienić się sytuacja na parkiecie. Sokół prowadził 16:14, ale znakomita seria zagrywek Wilczek pozwoliła przyjezdnym zdobyć pięć kolejnych punktów. Gospodynie potrafiły jeszcze odrobić straty i wypracować piłkę setową, jednak nie wykorzystały swojej szansy.
Jeszcze bardziej bolesny dla miejscowych był przebieg drugiej odsłony. Prowadzenie 16:10 dawało zespołowi trenera Michora bardzo dobrą pozycję wyjściową do wyrównania stanu meczu, ale kaliszanki zdołały odrobić sześciopunktową stratę. Gospodynie ponownie miały szansę na zwycięstwo w końcówce, lecz nie potrafiły skutecznie zamknąć partii.
W trzecim secie Netland MKS pokazał natomiast, że potrafi również zdecydowanie kontrolować przebieg gry. Pięciopunktowa seria od stanu 12:13 pozwoliła przyjezdnym przejąć inicjatywę i wypracować przewagę, której nie oddały już do końca spotkania.
Dla kaliszanek zwycięstwo w Mogilnie ma szczególne znaczenie, ponieważ pozwoliło im sięgnąć po komplet punktów w meczu, który przez długi czas był znacznie bardziej wyrównany, niż wskazuje końcowy rezultat. Zespół trenera Wodzińskiego udowodnił, że potrafi skutecznie reagować na trudne sytuacje, odrabiać straty i zachowywać koncentrację w najważniejszych momentach.
Sokół & Hagric może natomiast odczuwać ogromny niedosyt. Gospodynie miały swoje szanse, ale nie potrafiły wykorzystać prowadzenia w żadnej z trzech partii. Szczególnie bolesne były dwie pierwsze odsłony, w których miejscowe znajdowały się bardzo blisko zwycięstwa, lecz ostatecznie musiały uznać wyższość rywalek.
Netland MKS Kalisz zasłużenie sięgnął po komplet punktów, a statuetka MVP trafiła do Kubackiej. Przyjezdne pokazały charakter, odporność psychiczną i skuteczność w najważniejszych momentach, natomiast gospodynie po raz kolejny przekonały się, że nawet bardzo dobra gra przez większą część seta nie gwarantuje zwycięstwa, jeżeli zabraknie skuteczności w końcówce.
Sokół & Hagric Mogilno – Netland MKS Kalisz 0:3
(26:28, 25:27, 17:25)
MVP: Sonia Kubacka
Sokół & Hagric Mogilno: Stachowicz, Drużkowska, Nowak, Durul, Świętoń, Cygan, Kubas (libero) oraz Pajdak (libero), Zakościelna, Ejsmont, Martinez Ortiz.
Netland MKS Kalisz: Rodić, Kubacka, Vulin, Kuligowska, Lewandowska, Zaborowska, Bodasińska (libero) oraz Łuszyńska (libero), Wilczek, De la Peña Gonzalez.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. TAURON Liga Kobiet
