Polki przegrywają z Turcją i żegnają się z igrzyskami…

TurkeysMeryemBozcelebrateduringthematchagainstPolandKobieca reprezentacja Polski prowadziła z Turcją już 2:1 i w czwartym secie miała nawet w górze piłki meczowe. Ostatecznie jednak na przewagi tą partię, a później i tie-breaka wygrały podopieczne Giovanniego Guidettiego i to one zagrają jutro z Niemkami o olimpijską przepustkę.

Dłuższa wymiana zakończyła się udanym atakiem Hande Baladin (0:1). Piłkę daleko w aut posłała Magda Stysiak (2:3). Kontrę na prawym skrzydle wykończyła Meryem Boz (3:4). Przy zagrywkach tejże siatkarki, Polki zaczęły seryjnie popełniać błędy własne (3:6). Do kolejnego remisu doprowadziła jednak już chwilę później Malwina Smarzek-Godek (6:6). Na środku siatki zablokowana została Klaudia Alagierska i Turczynki wysunęły się na ponowne prowadzenie (6:8). Dwukrotnie na skrzydle skończyła Magda Stysiak i na tablicy wyników pokazał się wynik (8:8). Gdy w polu serwisowym stanęła Joanna Wołosz, polska ekipa zanotowała punktową serię (13:11). Podopieczne Jacka Nawrockiego przez dłuższy moment utrzymały się na tym minimalnym prowadzeniu (15:13). Podwyższyła je w końcówce seta, Magdalena Stysiak (19:15). Kiwką tuż za blok popisała się Eda Erdem, ale tym samym zagraniem odpowiedziała także Malwina Smarzek-Godek (23:17). W decydującym momencie punktowy blok postawił duet Kąkolewska-Smarzek-Godek. A ostatnie oczko w premierowej partii dołożyła Natalia Mędrzyk (25:19).

Już na początku drugiego seta, piłkę do ataku otrzymała Zehra Gunes (0:1). Po nieudanym przyjęciu sprytną kiwką popisała się Joanna Wołosz (1:2). Dziurawy blok rywalek wykorzystała Malwina Smarzek-Godek. Niestety próba podobnego zagrania w wykonaniu Stysiak zakończyła się już błędem (2:4). Polki zaczęły mieć coraz większe problemy z przyjęciem, co przełożyło się także na ich małą efektywność w ataku (2:6). Upragnione przejście dała Polkom dopiero Magda Stysiak. Dłuższa wymiana zakończyła się udaną kontrą Malwiny Smarzek-Godek (5:6). Kilka chwil później polska atakująca została jednak zatrzymana na prawym skrzydle (6:8). Do remisu doprowadziła Magda Stysiak, ale Polki ponownie zaczęły popełniać błędy własne (9:11). Biało-czerwonym udało się jednak szybko doprowadzić do kolejnego wyrównania. Przy stanie (11:11) w polu serwisowym zameldowała się Zehra Gunes. Wówczas Turcja zanotowała kolejną punktową serię (12:18). W samej końcówce asem serwisowym popisała się Eda Erddem (15:22).Polkom w odrobieniu strat przeszkodziły błędy własne (18:25).

Turczynki rozpoczęły trzecią odsłonę od punktowego bloku (0:1). Przez ręce rywalek przedarła się Magda Stysiak (2:2). Ataku na skrzydle nie skończyła Smarzek-Godek, czego nie zrobiła już Meryem Boz (4:5). Turecka atakująca została w końcu zatrzymana przez Polki (6:5). Podopieczne Jacka Nawrockiego nie wykorzystały jednak szansy na podwyższenie prowadzenia (7:7). Wyszły na nie dopiero po udanym zagraniu Malwiny Smarzek-Godek (10:8). W drugiej części seta, Turczynki zaczęły mieć problemy z przyjęciem zagrywek Klaudii Alagierskiej a także Joanny Wołosz (9:15). Punktową serię przy własnym serwisie zanotowały także Turczynki. Te najpierw doprowadziły do remisu a następnie wysunęły się na minimalne prowadzenie (19:20). Dłuższa wymiana zakończyła się udanym atakiem Magdy Stysiak (23:22). W decydującym momencie punktowy blok dołożył duet Kąkolewska-Smarzek-Godek. Ostatnie oczko w trzecim secie, Polki zdobyły po błędzie rywalek (25:23).

Przy próbie kiwki, siatki dotknęła Joanna Wołosz (1:2). Dwoma skutecznymi kontrami popisała się Magda Stysiak, ale rywalki doprowadziły do kolejnego remisu (3:3). Na ponowne prowadzenie Turczynki wyprowadziła Meryem Boz (3:6). Po przerwie na żądanie polskiego szkoleniowca, w polu serwisowym zameldowała się Stysiak. Skrzydłowa popisała się dwoma asami serwisowymi (6:6). Od tego momentu gra się wyrównała (9:9). Gdy w zagrywki stanęła Seyma Ercan, turecka ekipa zanotowała punktową serię (9:12) i przez dłuższą chwilę utrzymywała się ona na prowadzeniu (12:15). Efektowną obroną popisała się Maria Stenzel, ale kontrę na środku wykorzystała Zehra Gunes. Jej koleżanka z drużyny, Hande Baladin dołożyła kolejne oczko zagrywką (12:17). Polki zrobiły szybko przejście i wtedy w polu serwisowym pojawiła się Magda Stysiak. Przy mocnych zagraniach skrzydłowej, starta Polek do rywalek zmalała do dwóch oczek (15:17). Remisowy wynik pojawił się dopiero w samej końcówce seta (19:19). W samej końcówce, Turczynki prowadziły ponownie dwoma punktami (21:23), ale do kolejnego wyrównania doprowadziła Joanna Wołosz (23:23). Polki miały w górze piłki meczowe, ale ich nie wykorzystały Na przewagi wygrały Turczynki (33:31).

Obie ekipy zaczęły mieć problemy w polu serwisowym (3:2). Serię błędów przerwała dopiero Meryem Boz (3:3). Chwilę później, turecka skrzydłowa dołożyła kolejne oczko z pipe’a (4:4). Tuż przed zmianą stron, Polkom udało się w końcu zatrzymać atak Merymem Boz (7:6). Tym samym zagraniem odpowiedziały jednak rywalki (8:9). Gdy w polu serwisowym stanęła Zehra Gunes, turecka ekipa odskoczyła Biało-Czerwonym na trzy oczka (9:12). W końcówce tie-breaka, kolejny blok dołożyła Eda Erdem a punkt na miarę zwycięstwa zdobyła Merymem Boz (15:11).

Polska – Turcja 2:3

(25:19, 18:25, 25:23, 31:33, 11:15)

Polska: Alagierska, Kąkolewska, Stysiak, Wołosz, Smarzek, Stenzel (libero) oraz Górecka, Łukasik

Turcja: Ozbay, Baladln, Boz, Dundar, Gunes, Akoz (libero) oraz Karakurt, Ercan, Ebrar, Akyol


Autor: Agnieszka Samojedna/fot. FIVB