Puchar Challenge: Allianz Milano – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 2:3. Zabrakło „złotego seta”, Politechnika żegna się z Europą

Allianz Milano – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 2:3 to wynik rewanżowego starcia w ćwierćfinale Pucharu Challenge, który nie wystarczył drużynie z PlusLigi do awansu do półfinału. Aby marzyć o dalszej grze w europejskich pucharach, Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa musiała wygrać 3:0 lub 3:1, a następnie sięgnąć po zwycięstwo w tzw. „złotym secie”. Choć podopieczni Ljubomira Travicy pokazali charakter i wygrali w Mediolanie po tie-breaku, to porażki w dwóch pierwszych setach przekreśliły ich szanse na awans w Pucharze Challenge.

Mecz Allianz Milano – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa rozpoczął się bardzo obiecująco dla zespołu z PlusLigi. Częstochowianie szybko objęli prowadzenie 9:6 i przez długi fragment premierowej odsłony kontrolowali przebieg wydarzeń. Skuteczny w ataku był Milad Ebadipour, a zagrywka Politechniki sprawiała sporo problemów Damiano Catania w przyjęciu. Polski zespół budował przewagę cierpliwie – dobrze funkcjonował blok, a Patrik Indra dokładał ważne punkty w kontrze. Wydawało się, że częstochowianie pewnie zmierzają po pierwszego seta, jednak w końcówce Allianz Milano podkręcił tempo gry. Włosi poprawili przyjęcie, a Ferre Reggers wziął ciężar ofensywy na swoje barki. Przy stanie 20:20 zaczęła się gra nerwów. Politechnika miała w górze piłkę setową, ale nie wykorzystała swojej szansy. Ostatecznie to gospodarze lepiej wytrzymali presję i wygrali 30:28, wykonując pierwszy krok do półfinału Pucharu Challenge.

Druga partia meczu Allianz Milano – Politechnika Częstochowa miała podobny scenariusz. Zespół spod Jasnej Góry ponownie objął minimalne prowadzenie (8:10, 11:13) i długo utrzymywał przewagę jednego–dwóch punktów. W grze częstochowian było widać determinację i świadomość stawki. Allianz Milano wyciągnął jednak wnioski z pierwszego seta. Francesco Recine ustabilizował przyjęcie, a rozegranie stało się bardziej przewidywalne i skuteczne. Reggers mimo regularnego nacisku blokiem ze strony Politechniki znajdował luki w defensywie. W końcówce znów zadecydowały detale. Przy stanie 22:20 gospodarze zachowali więcej spokoju i lepiej rozegrali kluczowe akcje. Mimo ambitnej walki Patrika Indry i Ebadipoura, Politechnika przegrała 25:23. Tym samym marzenia o „złotym secie” w Pucharze Challenge praktycznie się rozwiały.

Po przegraniu dwóch pierwszych partii Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa straciła matematyczne szanse na awans do półfinału Pucharu Challenge. Trener Ljubomir Travica zdecydował się więc dać szansę zmiennikom. Z boiska zeszli m.in. Indra i Ebadipour. Początek trzeciego seta był wyrównany (10:10), ale od tego momentu to goście zaczęli przejmować inicjatywę. Bardzo dobrze prezentował się Jakub Kiedos, który imponował skutecznością w ataku. Wsparcie dawał mu Samuel Jeanlys, a blok Politechniki zaczął funkcjonować znacznie lepiej. Częstochowianie zbudowali przewagę 22:19 i nie pozwolili już jej sobie odebrać. Wygrana 25:21 była sygnałem, że mimo braku szans na awans, zespół z PlusLigi nie zamierzał oddać meczu bez walki.

Czwarta partia meczu Allianz Milano – Politechnika Częstochowa była najdłuższym fragmentem wyrównanej walki. Obie drużyny grały punkt za punkt (10:10, 17:17), a trenerzy rotowali składem. W ofensywie po stronie gości wciąż wyróżniał się Kiedos, a Jeanlys skutecznie kończył trudne piłki z lewego skrzydła. Po stronie Allianz Milano pojawiły się problemy – Karen Masajedi miał trudności ze skutecznością, a gra gospodarzy straciła płynność. W kluczowym momencie to Politechnika zachowała większą koncentrację. Skuteczny blok i cierpliwa gra w kontrze pozwoliły wygrać 25:21 i doprowadzić do tie-breaka.

Decydujący set meczu Allianz Milano – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa od początku należał do gości. Przy zmianie stron zespół z PlusLigi prowadził 8:5, a pewność w ataku i dobra organizacja gry dawały przewagę psychiczną. Allianz Milano nie potrafił już wrócić do swojego rytmu z pierwszych dwóch setów. Politechnika utrzymała koncentrację i zamknęła tie-break z wyraźnym zapasem – 15:8. Ostatecznie wygrała całe spotkanie 3:2, jednak to włoski zespół awansował do półfinału Pucharu Challenge.

Allianz Milano vs Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 2:3

(30:28, 25:23, 21:25, 21:25, 8:15)

 

Allianz Milano: Caneschi, Kreling, Recine, Di Martino, Reggers, Ichino, Catania (libero) oraz Lindqvist, Otsuka, Corbetta, Benacchio, Barbanti, Masulović, Masajedi.

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa: Lipiński, Popiela, Indra, Ebadipour, Adamczyk, De Cecco, Sługocki (libero) oraz Kiedos, Jeanlys, Radziwon, Ostój (libero), Kowalski.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. KS Norwid Częstochowa

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej