W pierwszym meczu barażowym o awans do ćwierćfinału CEV Champions League siatkarze PGE Projekt Warszawa podejmowali Itas Trentino. Spotkanie miało kilka zupełnie różnych odsłon – od bardzo trudnego początku gospodarzy, przez imponującą odpowiedź stołecznych, aż po tie-break, w którym więcej zimnej krwi zachowali goście. Po pięciosetowym boju włoski zespół wygrał 3:2 i to on znajduje się w lepszej sytuacji przed rewanżem.
Początek meczu zapowiadał wyrównane widowisko. Jan Firlej od pierwszych akcji próbował rozkładać grę na wszystkie strefy, ale szybko pojawiły się problemy w przyjęciu po stronie warszawian. Kluczowy moment seta nastąpił, gdy w polu serwisowym pojawił się Theo Faure. Jego zagrywki kompletnie rozbiły organizację gry Projektu, a Trentino odskoczyło na 7:4. Mocna zagrywka i skuteczna gra blokiem sprawiły, że przewaga gospodarzy rosła błyskawicznie. Na półmetku seta warszawianie przegrywali już 8:17. Trentino świetnie funkcjonowało w każdym elemencie, a Jordi Ramón utrzymywał stuprocentową skuteczność w ofensywie. Firlej próbował odpowiedzieć własnym serwisem, lecz pojedyncze udane akcje nie zmieniły obrazu gry. Przy kolejnym wejściu Faure’a na zagrywkę przewaga włoskiego zespołu stała się jeszcze bardziej wyraźna. Set zakończył się blokiem na Kevinie Tillie i bardzo pewnym zwycięstwem Trentino 25:11.
Druga partia miała zupełnie inny przebieg. Warszawianie wyszli na boisko zdecydowanie bardziej agresywnie, a skuteczność na skrzydłach zaczęli budować Linus Weber i Kevin Tillie. Projekt szybko objął prowadzenie 6:1. Trentino zaczęło popełniać błędy własne, szczególnie w polu serwisowym, co pozwoliło gospodarzom utrzymywać bezpieczny dystans. Po ataku Daniele Lavii z szóstej strefy wynik wynosił 12:7, ale przewaga stołecznych nadal była wyraźna. Marcelo Mendez próbował reagować zmianami, jednak Warszawa utrzymywała kontrolę nad wydarzeniami. Weber imponował skutecznością w ataku, a dodatkowo zatrzymał blokiem Ramóna. Gdy asa dołożył Jakub Kochanowski, przewaga gospodarzy jeszcze wzrosła. Set zakończył się po błędzie Theo Faure’a w ataku, a Projekt doprowadził do remisu w meczu.
Trzeci set ponownie rozpoczął się lepiej dla włoskiej drużyny. Theo Faure wrócił do wysokiej skuteczności, a po bloku na Kochanowskim Trentino prowadziło 4:1. Warszawianie długo gonili wynik. Jordi Ramón i Faure utrzymywali przewagę gości, mimo że Damian Wojtaszek wielokrotnie ratował trudne piłki w obronie. Z czasem Projekt zaczął odrabiać straty dzięki dobrej grze Kevina Tillie. W końcówce ogromną rolę odegrał Bartosz Bednorz. To przy jego zagrywce stołeczni odrobili straty i doprowadzili do stanu 19:20. Torwar żył każdą akcją. As Linusa Webera dał Warszawie prowadzenie 23:22. Końcówka była niezwykle nerwowa, a oba zespoły grały na granicy ryzyka. Ostatecznie pechowe dotknięcie siatki po stronie Projektu przesądziło o zwycięstwie Trentino 27:25.
Po przegranej końcówce gospodarze bardzo dobrze weszli w czwarty set. Od początku skutecznie funkcjonował system blok–obrona, a błędy własne po stronie Trentino zaczęły się mnożyć. Warszawianie szybko odskoczyli na 4:1. Dobrze pracował blok, a goście mieli coraz większe problemy z wykończeniem pierwszej akcji. Szczególnie ważny był blok na Flavio Gualberto przy stanie 14:8. W ofensywie odpowiedzialność wzięli na siebie Bednorz i Weber. Obaj regularnie punktowali, a przewaga rosła z każdą kolejną akcją. Przy stanie 19:12 Projekt kontrolował już przebieg seta i pewnie zmierzał w stronę tie-breaka. Ostatni punkt zdobył Bartosz Bednorz, doprowadzając do piątej partii.
Decydujący set rozpoczął się od minimalnej przewagi gospodarzy. Warszawianie prowadzili 3:1, ale szybko pojawiły się błędy, które pozwoliły gościom wyrównać. Do zmiany stron oba zespoły walczyły punkt za punkt, lecz przy stanie 5:8 Trentino zbudowało przewagę, której już nie oddało. Włoski zespół lepiej funkcjonował w pierwszej akcji, ograniczył błędy i przejął pełną kontrolę nad końcówką. Warszawa próbowała jeszcze wrócić do gry, ale Trentino było już zbyt konsekwentne. Tie-break zakończył się wynikiem 15:8 dla gości.
PGE Projekt Warszawa vs Itas Trentino 2:3
(11:25, 25:17, 25:27, 25:19, 8:15)
MVP: Theo Faure
PGE Projekt Warszawa: Tillie, Kłos, Firlej, Bednorz, Kochanowski, Weber, Wojtaszek (libero) oraz Gomułka, Kozłowski, Semeniuk.
Itas Trentino: Torwie, Sbertoli, Ramón, Gualberto, Faure, Lavia, Laurenzano (libero) oraz Acquarone, Garcia, Pesaresi, Bristot.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. CEV
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.