UNI Opole rozpoczęło walkę w play-offach TAURON Ligi od trudnego starcia z ITA TOOLS Stalą Mielec. Choć gospodynie były jedną z największych rewelacji sezonu zasadniczego, to w pierwszym meczu ćwierćfinałowym musiały uznać wyższość rywalek. Mielczanki wykorzystały momenty słabości Opolanek i wygrały 3:1, robiąc bardzo ważny krok w stronę półfinału. Dodatkowo UNI przystąpiło do meczu w osłabieniu – trener Bartłomiej Dąbrowski nie mógł skorzystać z przyjmującej Uxue Guereci, co było widoczne szczególnie w przyjęciu.
Pierwsza partia od samego początku była bardzo wyrównana i intensywna, co tylko podkreślało rangę spotkania. Oba zespoły grały punkt za punkt – 4:4, 8:8, 12:12 – a żadna ze stron nie była w stanie wypracować wyraźnej przewagi. Po stronie UNI dobrze funkcjonowała Elan McCall, która kończyła trudne piłki, natomiast Stal odpowiadała skutecznością Aleksandry Kazały oraz aktywnością w bloku. W środkowej fazie seta Opolanki wydawały się przejmować inicjatywę – po bloku Makarowskiej-Kulej i dobrej grze środkiem wyszły na prowadzenie 18:16. Wtedy jednak Mielczanki pokazały ogromną dojrzałość. Dzięki skutecznej grze Sobiczewskiej oraz punktom Bączyńskiej szybko odrobiły straty i doprowadziły do wyrównania. Końcówka była niezwykle nerwowa – gra toczyła się na przewagi, ale więcej zimnej krwi zachowały przyjezdne, które wykorzystały swoje okazje i zamknęły seta wynikiem 25:23.
Drugiego seta lepiej rozpoczęły siatkarki Stali, które szybko objęły prowadzenie 4:1 po punktach Bączyńskiej i Moszyńskiej. Trener Dąbrowski reagował przerwami, a jego zespół stopniowo wracał do gry. Kluczowy moment nastąpił w środkowej fazie seta – przy stanie 11:7 dla Mielca Opolanki zaczęły odrabiać straty. Bardzo ważne akcje kończyła Natalia Kecher, a Katarzyna Zaroślińska-Król przejęła ciężar gry w ataku. UNI doprowadziło do remisu 12:12, a później gra znów toczyła się punkt za punkt – 15:15, 18:18. W końcówce więcej jakości pokazały gospodynie. Skuteczna była Hanna Hellvig, a Opolanki zaczęły lepiej funkcjonować w bloku i kontrze. Ostatecznie to UNI zachowało więcej spokoju i wygrało 25:21, doprowadzając do wyrównania w meczu.
Trzeci set znów rozpoczął się od wyrównanej walki, ale tym razem to Opolanki jako pierwsze odskoczyły na kilka punktów – 8:5, a nawet 10:6 po skutecznych akcjach McCall i dobrej grze środkiem. Wydawało się, że gospodynie zaczynają kontrolować przebieg spotkania, jednak Stal bardzo szybko wróciła do gry. Mielczanki poprawiły grę w obronie i zaczęły skutecznie kontratakować, doprowadzając do remisu 13:13. Od tego momentu inicjatywa przeszła na stronę przyjezdnych. Bardzo dobrze funkcjonowała zagrywka, a Sobiczewska i Bączyńska regularnie punktowały w ataku. Stal wypracowała przewagę – 21:17, której nie oddała już do końca. Opolanki próbowały jeszcze wrócić do gry, ale było to za mało. Set zakończył się wynikiem 25:20 dla Mielca.
Czwarta partia była potwierdzeniem dobrej dyspozycji Stali. Mielczanki od początku narzuciły swoje tempo i szybko objęły prowadzenie 3:1, a następnie 11:8. Opolanki miały problemy z przyjęciem, co utrudniało im budowanie skutecznych akcji ofensywnych. Mimo to gospodynie nie odpuszczały – dzięki dobrej grze Zaroślińskiej-Król i pojedynczym blokom zbliżyły się na 18:21, a końcówka znów zrobiła się bardzo emocjonująca. Jednak Stal nie pozwoliła sobie odebrać zwycięstwa. Przyjezdne zachowały koncentrację, dołożyły kilka ważnych punktów i zamknęły seta 25:22, wygrywając całe spotkanie 3:1.
UNI Opole vs ITA TOOLS Stal Mielec 1:3
(23:25, 25:21, 20:25, 22:25)
MVP: Julia Bińczycka
UNI Opole: Hellvig, Kecher, Zaroślińska-Król, McCall, Połeć, Makarowska-Kulej, Łyduch (libero) oraz Mulka, Paluszkiewicz, Kępa.
ITA TOOLS Stal Mielec: Sobiczewska, Ponikowska, Moszyńska, Kazała, Bączyńska, Bińczycka, Mazur (libero) oraz Ociepa, Calkins.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga
