BKS z pierwszym krokiem do półfinału! Rollercoaster emocji w Bielsku-Białej

Ćwierćfinałowa rywalizacja TAURON Ligi pomiędzy BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała a ŁKS Commercecon Łódź rozpoczęła się od meczu pełnego zwrotów akcji. Choć to łodzianki lepiej weszły w spotkanie i objęły prowadzenie, gospodynie potrafiły odpowiedzieć w imponującym stylu. Ostatecznie podopieczne Bartłomieja Piekarczyka wygrały 3:1 i zrobiły ważny krok w stronę półfinału.

Początek spotkania należał do bielszczanek, które dzięki dobrej grze Kertu Laak szybko objęły prowadzenie 5:2. Gospodynie dobrze radziły sobie w długich wymianach, jednak ŁKS bardzo szybko wrócił do gry za sprawą Regiane Bidias. Po wyrównaniu 11:11 mecz nabrał tempa, a obie drużyny miały problemy z przyjęciem, co wymuszało trudne, wysokie piłki. W środkowej fazie seta BKS zaczął popełniać więcej błędów, co skrzętnie wykorzystały łodzianki – po zepsutej zagrywce Laak zrobiło się 12:15. W końcówce coraz lepiej funkcjonowała ofensywa ŁKS-u, szczególnie duet Bidias–Brambilla. Bielszczanki nie były w stanie odpowiedzieć na ich skuteczność, a przewaga rosła – 19:23. Ostatecznie przyjezdne domknęły seta 25:20, wykorzystując przewagę w zagrywce i większą stabilność w ataku.

Druga partia rozpoczęła się podobnie jak pierwsza – od prowadzenia BKS-u 2:0. Kluczową zmianą było wprowadzenie Reki Bozoki-Szedmak, która odciążyła Laak i wniosła więcej jakości w ofensywie. Gospodynie zaczęły grać bardziej różnorodnie, a po bloku Borowczak prowadziły 8:5. ŁKS próbował wrócić do gry i po akcji Brambilli doprowadził do remisu, jednak w tym momencie coś się zacięło po stronie przyjezdnych. Decydujący fragment seta należał do Nikoli Abramajtys, która przy swojej zagrywce całkowicie rozbiła przyjęcie ŁKS-u. Trzy asy z rzędu i seria punktowa pozwoliły BKS-owi odskoczyć aż na 23:14. Takiej przewagi nie dało się już roztrwonić – gospodynie pewnie wygrały 25:17 po błędzie rozegrania po stronie łodzianek.

Trzeci set rozpoczął się katastrofalnie dla ŁKS-u. Przyjezdne nie potrafiły skończyć żadnej z pierwszych pięciu akcji, co szybko przełożyło się na wynik 5:0 dla BKS-u. Świetnie funkcjonowała zagrywka Abramajtys, a problemy z przyjęciem zmuszały łodzianki do gry na wysokich piłkach. Przewaga rosła – 13:6, a gospodynie grały bardzo pewnie i konsekwentnie. ŁKS próbował wrócić do gry za sprawą Anastazji Hryszczuk, a później także Anny Obiałej, która pomogła zmniejszyć straty do 21:16. Jednak BKS kontrolował sytuację i nie pozwolił na nerwową końcówkę. Ostatecznie gospodynie wygrały 25:20 i objęły prowadzenie w meczu 2:1.

Czwarta odsłona rozpoczęła się od długich wymian i prowadzenia ŁKS-u 2:0, ale szybko inicjatywę przejęły gospodynie. Po bloku na Hryszczuk zrobiło się 5:2 dla BKS-u. Kluczowym elementem była jakość przyjęcia po stronie bielszczanek, która pozwalała na budowanie akcji i skuteczne wykorzystywanie skrzydeł. ŁKS jednak nie odpuszczał – ważne punkty zdobywała Daria Szczyrba, a w połowie seta to przyjezdne wyszły na prowadzenie 16:14. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt. W kluczowym momencie asem popisała się Aleksandra Gryka, dając BKS-owi prowadzenie 20:18. Końcówka należała do gospodyń, które zachowały więcej spokoju i wykorzystały błędy rywalek. Mecz zakończył się po nieudanym ataku Thany Fayad – 25:21 i 3:1 dla BKS-u.

BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała – ŁKS Commercecon Łódź 3:1

(20:25, 25:17, 25:20, 25:21)

MVP: Adriana Adamek

 

BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała: Gennari, Borowczak, Abramajtys, Laak, Nowakowska, Gryka, Adamek (libero) oraz Bozoki-Szedmak.

ŁKS Commercecon Łódź: Gajer, Brambilla, Stefanik, Centka-Tietianiec, Bidias, Obiała, Pawłowska (libero) oraz Kowalczyk, Hryszczuk, Szczyrba, Fayad.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej