Agnieszka Cur-Słomka: Chcemy zakończyć ten sezon z uśmiechem

Końcówka sezonu TAURON Ligi to dla Sokoła & Hagric Mogilno czas walki o jak najlepsze zakończenie rozgrywek, ale też moment podsumowań i indywidualnych historii. Jedną z bohaterek ostatniego zwycięstwa była Agnieszka Cur-Słomka, która rozegrała kapitalne spotkanie i w kluczowych momentach wzięła ciężar gry na swoje barki. W rozmowie opowiada o swojej dyspozycji, roli w zespole, a także o nadchodzącym dwumeczu z MOYA Radomką Radom, który zdecyduje o miejscach 9–10 na koniec sezonu.

Zuzanna Żeleźnik: W drugim secie praktycznie w pojedynkę utrzymywałaś przewagę zespołu. Jak wyglądała Twoja decyzyjność w tak intensywnym fragmencie meczu?

Agnieszka Cur-Słomka: Ari, jako rozgrywająca bardzo zaufała mi w tym meczu, chciałam to jak najbardziej wykorzystać. Bardzo się cieszę, że to się udało. Starałam się korzystać z różnych rozwiązań w ataku, tak, żeby przyniosło to jak najlepszy rezultat dla naszego zespołu w danym momencie.

Twoja gra była bardzo różnorodna – atak, blok, skuteczność w kontrze. Nad którym elementem czujesz największy progres w tym sezonie?

Trudno powiedzieć, ponieważ nie dostawałam w tym sezonie wielu szans gry, ale kiedy tylko miałam możliwość starałam się to wykorzystać, jak najlepiej się da. W każdym elemencie zawsze próbuje się poprawić.

Pierwszy set był bardzo jednostronny. Co według Ciebie najlepiej funkcjonowało w grze Sokoła na początku spotkania?

Myślę, że weszłyśmy w to spotkanie dobrze,  skoncentrowane i przygotowane, co  przełożyło się na przebieg tego seta i całego spotkania.

Wrocław wrócił do gry w trzecim secie. Co wtedy się zmieniło po Waszej stronie?

Drużyna z Wrocławia zaczęła wykorzystywać więcej swoich szans na zdobycie punktów i finalnie dzięki temu wygrały tego seta.

Czwarty set to ponownie pełna kontrola. Czy to była kwestia taktyki, czy bardziej mentalnego „resetu” po przegranej partii?

Uważam, że bardziej „reset” i jeszcze większa mobilizacja na kolejną partię meczu. W czwartego seta weszłyśmy już zdecydowanie lepiej.

Co Twoim zdaniem było największą siłą Sokoła w końcówce rozgrywek?

Nasza nieustanna wola walki, ambicja i determinacja.

Nad czym chcesz najmocniej pracować w przerwie między sezonami? 

Myślę, że moja praca między sezonami będzie głównie zależna od tego nad czym będziemy się skupiać z trenerem motorycznym i trenerem odnośnie nowego sezonu ligowego. Poza tym jeszcze tak mocno się na tym nie zastanawiam, póki co chcę dokończyć najpierw aktualne rozgrywki.

Przed Wami jeszcze dwumecz z MOYA Radomką Radom o miejsca 9–10. Jak podchodzicie do tych spotkań – bardziej jako formalność czy realny cel na mocne zakończenie sezonu?

Oczywiście chcemy zakończyć ten sezon z uśmiechem i na koniec pokazać naszą dobrą grę.

Radomka to zespół, który potrafi grać bardzo ofensywnie. Na co szczególnie będziecie musiały uważać w tej rywalizacji?

Przede wszystkim musimy skupić się na swojej grze, zagrać swoją siatkówkę i przede wszystkim grać cierpliwie.

Czy taki dwumecz po zakończeniu fazy zasadniczej jest dla Was dodatkową motywacją, żeby jeszcze coś udowodnić?

W każdym spotkaniu staramy się dać z siebie wszystko, zagrać dobrze, jako drużyna. Oczywiście tak będzie i tym razem.

Jak ważne dla drużyny – i dla Ciebie indywidualnie – byłoby zakończenie sezonu na 9. miejscu?

Zrobimy wszystko, żeby tak się stało. Uważam, że zakończenie rozgrywek wygraną będzie miłym zakończeniem sezonu na pewno dla nas, jak i naszych kibiców.

Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Sokół & Hagric Mogilno

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej