Starcie Cucine Lube Civitanova z Aluronem CMC Wartą Zawiercie zapowiadało się jako niezwykle wymagające wyzwanie dla polskiej drużyny, jednak już od pierwszych akcji spotkania było widać, że Jurajscy Rycerze przyjechali do Włoch z jasno określonym planem i ogromną pewnością siebie. Zawiercianie od początku narzucili rywalom swoje tempo gry, imponując przede wszystkim skutecznością w ataku i bardzo dobrą organizacją gry. Choć gospodarze momentami próbowali nawiązać walkę, to jednak kontrola nad przebiegiem meczu przez większość czasu pozostawała po stronie zespołu prowadzonego przez Michała Winiarskiego.
Pierwszy set rozpoczął się od zdecydowanego uderzenia Aluronu, który szybko objął prowadzenie i narzucił rywalom trudne warunki gry. Już na początku zawiercianie odskoczyli na kilka punktów, a dzięki dobrej pracy w bloku i skutecznej zagrywce utrzymywali przewagę (1:5, 6:9, 11:14). Lube próbowało reagować i stopniowo poprawiało swoją grę, szczególnie w defensywie, jednak brakowało im skuteczności w ataku, by realnie zagrozić rywalom. Po asie serwisowym Mattii Boninfante gospodarze złapali kontakt (14:15), co zapowiadało emocjonującą końcówkę. Jurajscy Rycerze zachowali jednak spokój i mimo presji utrzymali wysoką, ponad 70-procentową skuteczność w ataku. W decydujących akcjach nie dali sobie odebrać inicjatywy, a ostatni punkt zdobył Bartłomiej Bołądź, zamykając seta wynikiem 22:25.
Druga partia była już prawdziwym popisem drużyny z Zawiercia, która weszła na jeszcze wyższy poziom gry. Od początku seta kontrolowała wydarzenia na boisku, systematycznie budując przewagę (6:10), a w środkowej fazie wręcz zdominowała rywali (11:19). Zawiercianie grali koncertowo – ich skuteczność w ataku sięgała aż 82%, co praktycznie odbierało Lube jakiekolwiek szanse na odrobienie strat. Bardzo dobrze funkcjonował duet Kwolek–Bieniek, a Miguel Tavares świetnie rozdzielał piłki, utrzymując płynność ofensywy. Gospodarze byli bezradni wobec tak dysponowanego przeciwnika, popełniali błędy i nie potrafili znaleźć sposobu na przełamanie serii punktowych rywali. Set zakończył się wyraźnym zwycięstwem Aluronu 16:25, co tylko potwierdziło dominację polskiego zespołu. Warto podkreślić, że siatkarze z Zawiercia imponowali nie tylko skutecznością w ataku, ale również spokojem w kluczowych momentach spotkania. Nawet gdy rywale zbliżali się punktowo, potrafili zachować koncentrację i wracać do swojej uporządkowanej gry. Duże znaczenie miała także dobra komunikacja na boisku oraz pewność siebie, która była widoczna w każdej kolejnej akcji.
Trzeci set przyniósł zdecydowanie najwięcej emocji i był prawdziwą próbą charakteru dla obu drużyn. Początek był wyrównany (9:9), jednak ponownie inicjatywę przejęli zawiercianie, którzy po asie Miguela Tavaresa odskoczyli na cztery punkty (10:14), a kolejne trafienie z zagrywki Bartłomieja Bołądzia powiększyło przewagę (14:18). Wydawało się, że goście pewnie zmierzają po zamknięcie spotkania, jednak Lube nie zamierzało się poddawać. Gospodarze zaczęli grać odważniej, poprawili skuteczność w ataku i doprowadzili najpierw do kontaktu (17:18), a następnie do wyrównania (21:21). Końcówka seta była prawdziwą wojną nerwów – obie drużyny miały swoje szanse na zakończenie partii, a gra przeniosła się na przewagi. Choć Lube miało piłki setowe, to więcej zimnej krwi zachowali Jurajscy Rycerze. Ostatecznie długą, emocjonującą wymianę zakończył błąd gospodarzy, którzy posłali piłkę w aut, a set zakończył się wynikiem 29:31 i przypieczętował zwycięstwo Aluronu w całym meczu.
Zawiercianie zaprezentowali się jako zespół kompletny – skuteczny w ataku, pewny w zagrywce i niezwykle konsekwentny w realizacji założeń taktycznych. Lube momentami próbowało nawiązać walkę, szczególnie w trzeciej partii, jednak nie było w stanie przełamać świetnie dysponowanych rywali. Ostatecznie to Jurajscy Rycerze zasłużenie sięgnęli po zwycięstwo, pokazując swoją siłę i potwierdzając wysokie aspiracje w europejskich rozgrywkach, wysyłając tym samym bardzo wyraźny sygnał swoim kolejnym rywalom, że będą niezwykle trudnym przeciwnikiem w dalszej fazie turnieju.
Cucine Lube Civitanova – Aluron CMC Warta Zawiercie
0:3 (22:25, 16:25, 29:31)
MVP: Miguel Tavares
Lube: Mattia Boninfante, Mattia Bottolo, Giovanni Maria Gargiulo, Eric Loeppky, Aleksandar Nikolov, Wout D’Heer – Fabio Balaso (libero) oraz Santiago Orduna, Pablo Kukartsev, Noa Duflos Rossi, Marko Podrascanin. Trener: Giampaolo Medei.
Zawiercie: Bartosz Kwolek, Jurij Gladyr, Miguel Tavares, Aaron Russell, Mateusz Bieniek, Bartłomiej Bołądź – Jakub Popiwczak (libero) oraz Kyle Ensing, Jakub Nowosielski, Patryk Łaba. Trener: Michał Winiarski.
Źródło: Informacja własna, fot. Aluron CMC Warta Zawiercie
