PGE Budowlani Łódź zameldowali się w półfinale TAURON Ligi, ale droga do najlepszej czwórki w Polsce wcale nie była łatwa. W drugim meczu ćwierćfinałowym ponownie potrzebny był tie-break, a LOTTO Chemik Police jeszcze raz udowodnił, że potrafi grać pod ogromną presją. Ostatecznie łodzianki wygrały 3:2 i zamknęły rywalizację w dwóch spotkaniach.
Pierwszy set rozpoczął się bardzo dobrze dla gospodyń ze Szczecina. Policzanki szybko objęły prowadzenie 10:6 i przez długi czas kontrolowały sytuację na boisku. Dobrze funkcjonował ich blok, a skuteczność w ataku utrzymywała bezpieczną przewagę – 14:10, 18:14. Wydawało się, że Chemik pewnie sięgnie po zwycięstwo w tej partii, jednak końcówka całkowicie odmieniła obraz gry. Budowlane zanotowały kapitalną serię – zdobyły aż osiem punktów z rzędu i odwróciły wynik z 14:18 na 22:18. W tym fragmencie świetnie funkcjonowała zagrywka i kontratak łodzianek. Chemik nie był w stanie wrócić do swojej gry, a seta zakończył skuteczny atak Budowlanych – 25:21.
Druga odsłona to zupełnie inna historia. Tym razem to Chemik narzucił swoje warunki od pierwszych akcji. Szybko zrobiło się 5:0, a później przewaga tylko rosła – 10:4, 15:8. Bardzo dobrze funkcjonowała gra blokiem, a w ofensywie wyróżniała się Weronika Gierszewska. Budowlane miały ogromne problemy z przyjęciem i skutecznością, przez co nie były w stanie nawiązać walki. Policzanki kontrolowały przebieg seta do samego końca i pewnie wygrały 25:17, doprowadzając do remisu 1:1.
Trzeci set ponownie rozpoczął się od wyrównanej gry, choć początkowo lekką przewagę miały łodzianki – 3:1. Z każdą kolejną akcją Budowlane zaczęły jednak przejmować inicjatywę. Dzięki skutecznej grze w ataku i lepszej organizacji blok-obrona odwróciły wynik na 11:7 i zaczęły budować przewagę. Chemik próbował wracać do gry, ale łodzianki skutecznie odpierały kolejne próby pościgu – 16:12, 19:15. Mimo kilku długich przerw na wideoweryfikacje Budowlane utrzymały koncentrację i kontrolowały końcówkę seta. Ostatecznie wygrały 25:21 i znalazły się o krok od awansu.
Czwarta partia była meczem ostatniej szansy dla Chemika – i gospodynie to wykorzystały. Od początku gra była bardzo wyrównana, a żadna z drużyn nie była w stanie zbudować wyraźnej przewagi – 6:6, 12:12, 18:18. W kluczowym momencie odpowiedzialność wzięła na siebie Katarzyna Partyka, która bardzo dobrze prowadziła grę zespołu. Skuteczne akcje Gierszewskiej i Orzoł pozwoliły policzankom przechylić szalę na swoją stronę. Budowlane próbowały jeszcze odwrócić losy seta, ale Chemik wytrzymał presję i wygrał 25:23, doprowadzając do tie-breaka.
Decydujący set po raz kolejny pokazał charakter Budowlanych. Łodzianki bardzo szybko narzuciły swój rytm gry i od początku budowały przewagę – 4:1, 6:2. Przy zmianie stron prowadziły już 8:3 i były wyraźnie bliżej zwycięstwa. Chemik jeszcze próbował wrócić do gry, zmniejszając stratę do dwóch punktów, jednak końcówka należała już do Budowlanych. Lepsza skuteczność w ataku i pewność w kluczowych akcjach pozwoliły im zamknąć seta 15:7 i cały mecz 3:2.
LOTTO Chemik Police vs PGE Budowlani Łódź 2:3
(21:25, 25:17, 21:25, 25:23, 7:15)
MVP: Maja Storck
Stan rywalizacji: 0:2 (awans: PGE Budowlani Łódź)
LOTTO Chemik Police: Partyka, Mędrzyk, Orzoł, Koput, Różyńska, Gierszewska, Nowak (libero) oraz Grabowska, Rybak-Czyrniańska, Hewelt.
PGE Budowlani Łódź: Grabka, Damaske, Lelonkiewicz, Storck, Buterez, Planinsec, Łysiak (libero) oraz Honorio, Siuda, Drużkowska.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga
