LM (M): Asseco Resovia Rzeszów żegna się z Ligą Mistrzów

Drugie spotkanie ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów pomiędzy Asseco Resovią Rzeszów a Ziraatem Bankkart Ankara zapowiadało się jako trudne wyzwanie dla polskiego zespołu, ale jednocześnie była to szansa na pokazanie charakteru i walki o odwrócenie losów rywalizacji. Po nieudanym pierwszym meczu Rzeszowianie stanęli przed wymagającym zadaniem, jednak od początku było widać, że nie zamierzają oddać tego starcia bez walki. Atmosfera spotkania i stawka rywalizacji sprawiały, że każdy punkt miał ogromne znaczenie, a obie drużyny podchodziły do meczu z pełną koncentracją i zaangażowaniem.

Pierwsze spotkanie, rozegrane tydzień wcześniej, zakończyło się wyraźnym zwycięstwem Ziraatu 3:0, co stawiało Resovię w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem. Polski zespół musiał wygrać zdecydowanie, by myśleć o odwróceniu losów dwumeczu. Od początku było jednak jasne, że rywal dysponuje dużą jakością i doświadczeniem, które potrafił wykorzystać w kluczowych momentach. Mimo trudnego położenia, Resovia rozpoczęła spotkanie z dużą determinacją. W pierwszym secie gra była wyrównana, a momentami to rzeszowianie narzucali swój rytm. Dobrze funkcjonował blok, a w ataku skutecznością imponował Karol Butryn, który był liderem ofensywy swojego zespołu. W połowie partii goście prowadzili nawet 15:12 i wydawało się, że są w stanie przejąć kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Końcówka seta należała jednak do gospodarzy. Ziraat poprawił jakość zagrywki, a seria punktów pozwoliła odrobić straty. Kluczowe momenty rozstrzygnęły się na korzyść tureckiej drużyny – najpierw asa serwisowego zanotował Murat Yenipazar, a chwilę później decydujący cios zadał Nimir Abdel-Aziz, zamykając partię wynikiem 25:21. To właśnie skuteczność w polu serwisowym i lepsze wykorzystanie błędów rywali okazały się decydujące.

Drugi set miał podobny przebieg. Początkowo obie drużyny grały punkt za punkt, jednak z czasem przewagę zaczęli budować gospodarze. Ponownie kluczową rolę odegrała zagrywka – Nimir Abdel-Aziz serią trudnych serwisów wyraźnie utrudnił przyjęcie Resovii, co przełożyło się na problemy w konstruowaniu ataku. W efekcie Ziraat odskoczył na kilka punktów i systematycznie powiększał przewagę. Rzeszowianie starali się jeszcze wrócić do gry, ale brak stabilności w przyjęciu i własne błędy uniemożliwiły skuteczne odrabianie strat. Gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń, a punktowy blok dał im piłkę setową przy stanie 24:17. Choć Resovia obroniła jeszcze dwie akcje, w kolejnej popełniła błąd, oddając punkt rywalom. Tym samym Ziraat nie tylko wygrał drugiego seta, ale również przypieczętował awans do kolejnej fazy rozgrywek.

Trzecia partia nie miała już wpływu na losy rywalizacji, dlatego obaj szkoleniowcy zdecydowali się na rotacje w składach. Mimo to mecz nadal dostarczał emocji. Początkowo lepiej prezentowała się Resovia, która objęła kilkupunktowe prowadzenie i przez dłuższy czas utrzymywała przewagę. Gra była bardziej otwarta, a obie drużyny miały swoje momenty. Z czasem jednak gospodarze ponownie doprowadzili do wyrównania, a końcówka należała do nich. Przy stanie 21:19 Ziraat przejął inicjatywę i nie oddał jej już do końca. Seria punktów w decydującej fazie seta pozwoliła zamknąć mecz wynikiem 25:21. Nagrodę MVP otrzymał Nimir Abdel-Aziz, który był jednym z kluczowych zawodników tego spotkania.

Na uwagę zasługuje również fakt, że mimo trudnego dwumeczu Rzeszowianie nie spuścili głów i do końca starali się grać swoją siatkówkę. W wielu fragmentach spotkania było widać zaangażowanie oraz chęć odwrócenia losów rywalizacji, co z pewnością może być pozytywnym sygnałem na przyszłość. Takie mecze, choć bolesne, są także cennym doświadczeniem na arenie międzynarodowej i mogą zaprocentować w kolejnych sezonach. Z kolei Ziraat Bankkart Ankara potwierdził, że jest zespołem bardzo kompletnym, który potrafi utrzymać wysoki poziom gry przez całe spotkanie. Stabilność w kluczowych elementach, takich jak zagrywka czy blok, pozwoliła im kontrolować przebieg rywalizacji i skutecznie wykorzystywać momenty słabości przeciwnika. Dzięki temu turecka drużyna może z optymizmem patrzeć na dalszą część rozgrywek i walkę o najwyższe cele.

MVP: Nimir Abdel-Aziz

Źródło: informacja własna, fot. Asseco Resovia Rzeszów

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej