Drugie spotkanie z udziałem biało – czerwonych w Osace przyniosło kibicom sporo emocji. Po zaciętym, pięciosetowym pojedynku podopieczne Stefano Lavariniego pokonały reprezentację USA. Dla Polek było to bardzo ważne zwycięstwo w kontekście awansu do turnieju finałowego VNL.
Wynik spotkania otworzyły Amerykanki, ale już w chwilę poźniej pinkt dla Polek zdobyła Maja Koput (1:1). W kolejnej akcji punkt po mocnym uderzeniu zdobyła Lampkowska. Biało – czerwone dołożyły także blok (1:3). Niedługo później zakończyła się udana passa Polek, bowiem Piasecka posłała serwis w aut. W dalszej części seta obydwa zespoły rozpoczęły walkę punkt za punkt. Wynik był bliski remisowi i dopiero po błędzie Lampkowskiej Amerykanki zdołały odskoczyć na trzy oczka (14:11). O przerwę od razu poprosił więc trener Lavarini. Po powrocie na boisko to właśnie Lampkowska dała kontaktowy punkt swojej drużynie. Amerykanki odpowiedziały jednak udanym zagraniem na blok, a po piłce zakończonej przez Thompson miały w zapasie cztery oczka (17:13). Biało – czerwone robiły, z kolei, co mogły. Udany atak Stysiak i blok Koput zbliżyły polski zespół na dwa punkty (21:19). Końcówka należała już jednak do Amerykanek, które wygrały premierową odsłonę do 20.
Pierwsze akcje tego seta zakończyły się punktami obydwu zespołów. Z czasem jednak to Polki zaczęły dyktować warunki i przy stanie 2:6 o czas poprosił szkoleniowiec Amerykanek. Po powrocie na boisko Lampkowska wykorzystała darmową piłkę, z kolei piłka skończona przez Stysiak na lewym skrzydle dała już ośmiopunktowy zapas (2:10). Po drugiej przerwie na żądanie trenera Sullivana Polki tylko powiększyły swoją przewagę. Amerykanki przerwały serię rywalek, popisując się udanym blokiem na Lampkowskiej. Już w chwilę później McCage popisała się asem serwisowym, a Egglestone zapisała na swoim koncie atak do prostej (5:12). W kolejnych minutach gry Amerykanki zaczęły zmniejszać stratę do Polek. Grę natychmiast przerwał trener Lavarini, natomiast po jej zakończeniu biało – czerwone posłały piłkę bez bloku w aut (12:15). Dobrą akcją odpowiedziała wówczas Stysiak, jednak na chwilę przed końcówką przewaga Polek wyraźnie stopniała (15:17). Już w kolejnej akcji Amerykanki popsuły serwis, co pozwoliło odetchnąć polskiej drużynie. Końcówka seta należała już jednak do podopiecznych Stefano Lavariniego. W tym fragmencie dobrze spisywały się Stysiak i Damaske, a kropkę nad „i” postawiła Piasecka (20:25).
Trzecią odsłonę również otworzyła rywalizacja punkt za punkt. Nieznaczne prowadzenie utrzymywało się jednak po stronie Polek, które dzięki Lamkowskiej miały w zapasie trzy oczka (3:6). Amerykanki postanowiły jednak nie odpuszczać i po asie McCage traciły zaledwie punkt (5:6). Już w chwilę później Polki wróciły do prowadzenia, co zmusiło amerykańskiego szkoleniowca do wykorzystania przerwy. Po jej zakończeniu asem popisała się Piasecka (8:12). Amerykanki ponownie rozpoczęły odrabianie strat do przeciwniczek i po szczęśliwym ataku Thompson złapały kontakt punktowy (14:16). W następnej akcji przypomniała o sobie Stysiak, jednak kolejna akcja zakończona przez Thompson dała gospodyniom ważne szesnaste oczko (16:17). Wydawać by się mogło, że Polki bezpiecznie dowiozą przewagę do końca, ale nic bardziej mylnego. W ostatnim fragmencie seta Amerykanki wyrównały stan seta i doprowadziły do zaciętej rywalizacji. Prowadzenie zostało po stronie Polek, a ostatnie słowo należało do Julity Piaseckiej (23:25).
Początek czwartej odsłony również był bardzo udany dla Polek. Przy prowadzeniu biało – czerwonych 8:4 o czas poprosił trener Amerykanek. Po powrocie na boisko udanym zagraniem popisała się Samedy. Również kolejne akcje przyniosły punkty gospodyniom, natomiast piłka zakończona przez Wenk dała Amerykankom remis (10:10). Dalsza część seta okazała się zaciętą walką po obydwu stronach. Chociaż Amerykanki utrzymywały prowadzenie, biało – czerwone pozostawały w kontakcie punktowym. Przewaga gospodyń wzrosła po udanym zagraniu Egglestone o dłonie Jurczyk (19:15). O przerwę natychmiast poprosił trener Lavarini. Po jej zakończeniu to Amerykanki dyktowały warunki i pewnie dowiozły swoje prowadzenie do końca (25:18).
Pierwsze piłki decydującego seta zakończyły się punktami obydwu zespołów. Po dwóch zagraniach Wank Amerykanki odskoczyły, a ich przewaga wzrosła po autowym zagraniu Piaseckiej (5:2). Przerwa na prośbę trenera Lavariniego wybiła rywalki z rytmu, a ich serię przerwała Stysiak (5:3). W dalszej części gry Polki miały jeszcze kłopot ze zdobyciem punktów. Z czasem jednak przypomniała o sobie Stysiak, dzięki której Polki złapały kontakt punktowy (8:9). Już w chwilę później doszło do wyrównania, natomiast as Damaske dał Polkom pierwsze prowadzenie. W końcówce Amerykanki próbowały jeszcze odrobić straty (12:13), ale dwie udane akcje Piaseckiej zakończyły spotkanie i przyniosły Polkom cenne zwycięstwo w kontekście awansu do najlepszej ósemki turnieju.
USA – Polska 2:3
(25:20, 20:25, 23:25, 25:18, 12:15)
USA: Banks, O’Neal, Ka’ana’aina-Torres, Wank, McCage, Samedy, Rodriguez (libero)
Polska: Wenerska, Piasecka, Koput, Stysiak, Lampkowska, Obiała, Szczygłowska (libero) oraz Orzoł,
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna, fot. Volleyball World
