Znamy skład reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy!

Koniec oczekiwania – Stefano Lavarini podjął ostateczną decyzję. Reprezentacja Polski siatkarek już w sobotę rozpocznie rywalizację w mistrzostwach Europy 2026, a włoski szkoleniowiec wybrał czternaście zawodniczek, które powalczą o medal Starego Kontynentu. Większych niespodzianek nie ma. Ostatnią siatkarką, która musiała pożegnać się z marzeniami o wyjeździe na turniej, została Julia Orzoł. Biało-czerwone rozpoczną zmagania od spotkania z Węgrami, a najtrudniejszy sprawdzian czeka je na zakończenie fazy grupowej – wówczas zmierzą się z broniącą tytułu Turcją.

Lavarini dokonał ostatecznego wyboru

Mistrzostwa Europy siatkarek rozpoczną się już w piątek, 21 sierpnia. Reprezentacja Polski do rywalizacji przystąpi dzień później. Ostatnią niewiadomą pozostawał skład, w którym biało-czerwone pojadą na najważniejszą imprezę tego sezonu.

Stefano Lavarini miał do dyspozycji grupę zawodniczek przygotowujących się do czempionatu i ostatecznie musiał ograniczyć ją do czternastu nazwisk. Wybór nie przyniósł większych zaskoczeń, choć jedna z przyjmujących do samego końca walczyła o miejsce.

Zabrakło go dla Julii Orzoł.

Była kapitan młodzieżowych reprezentacji Polski najpóźniej dołączyła do seniorskiej kadry w trakcie tegorocznej Ligi Narodów. Później otrzymywała kolejne szanse i znalazła się również w grupie przygotowującej się do mistrzostw Europy. Wystąpiła między innymi podczas Memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej w Koszalinie, ale ostatecznie przegrała wewnętrzną rywalizację na przyjęciu.

Dla Orzoł oznacza to koniec tegorocznego sezonu reprezentacyjnego i możliwość skoncentrowania się na przygotowaniach do rozgrywek klubowych.

Bez niespodzianek na rozegraniu i ataku

Znacznie mniej wątpliwości było na innych pozycjach. Lavarini zdecydował się na sprawdzone rozwiązanie na rozegraniu. Za prowadzenie gry biało-czerwonych odpowiadać będą Katarzyna Wenerska i Alicja Grabka.

Pierwsza z nich ma już duże doświadczenie w najważniejszych imprezach reprezentacyjnych, druga natomiast w ostatnich miesiącach otrzymywała coraz więcej szans i udowodniła, że może stanowić wartościową alternatywę.

Podobnie wygląda sytuacja na ataku. Numerem jeden pozostaje Magdalena Stysiak, od której dyspozycji w dużym stopniu będzie zależał potencjał ofensywny reprezentacji Polski. Jej zmienniczką będzie Julia Szczurowska, która wykorzystała otrzymywane w kadrze szanse i znalazła uznanie w oczach włoskiego szkoleniowca.

Cztery przyjmujące. Orzoł poza czternastką

Największa rywalizacja dotyczyła przyjęcia. Zwłaszcza że jeszcze przed mistrzostwami stało się jasne, że reprezentacji nie będzie mogła pomóc Martyna Łukasik. Problemy z barkiem okazały się na tyle poważne, że zawodniczka musi poddać się operacji i przedwcześnie zakończyła sezon kadrowy.

Ostatecznie Lavarini zabiera na mistrzostwa Julitę Piasecką, Monikę Lampkowską, Martynę Czyrniańską oraz Paulinę Damaske.

Szczególnie istotny jest powrót Czyrniańskiej. Przyjmująca wcześniej zmagała się z problemami zdrowotnymi, ale wróciła do gry przed najważniejszą imprezą sezonu.

Podczas memoriału w Koszalinie swoje argumenty przedstawiły także pozostałe zawodniczki. Damaske bardzo dobrze zaprezentowała się chociażby przeciwko Włoszkom, gdy jej wejście i seria mocnych zagrywek pomogły Polkom odrobić ogromne straty w drugim secie.

Piasecka również otrzymywała sporo szans, a teraz wszystkie cztery przyjmujące będą musiały podzielić między siebie ciężar gry podczas europejskiego czempionatu.

Maja Koput odkryciem kadry

Ciekawie prezentuje się także zestawienie na środku siatki. Tutaj doświadczenie reprezentacyjne Magdaleny Jurczyk i Anny Obiały uzupełnią Sonia Stefanik oraz Maja Koput.

Zwłaszcza ta ostatnia może być uznawana za jedno z odkryć tegorocznego sezonu kadrowego. Koput wykorzystała otrzymane szanse, a jej postawa przekonała Lavariniego do zabrania jej na mistrzostwa Europy.

Dla młodszych zawodniczek będzie to okazja do zebrania ogromnego doświadczenia. Jednocześnie obecność Jurczyk i Obiały daje trenerowi dwa bardziej ograne warianty na najważniejsze spotkania turnieju.

Kapitan pokieruje defensywą

Bez zmian pozostała obsada libero. W czternastce znalazły się Aleksandra Szczygłowska oraz Justyna Łysiak.

Szczygłowska pełni dodatkowo funkcję kapitan reprezentacji i będzie jedną z najważniejszych postaci zespołu nie tylko pod względem sportowym. Łysiak natomiast wielokrotnie udowadniała, że może dać drużynie bardzo wysoką jakość zarówno w przyjęciu, jak i obronie.

Polki jadą więc na mistrzostwa z dwoma libero, co daje Lavariniemu spore możliwości w organizacji gry defensywnej.

Na początek teoretycznie łatwiejsi rywale

Biało-czerwone rozpoczną mistrzostwa od spotkania z Węgrami. Później zmierzą się kolejno z Łotwą oraz Słowenią. To właśnie pierwsze trzy mecze powinny pozwolić reprezentacji Polski dobrze wejść w turniej i zbudować pozycję przed znacznie trudniejszą końcówką fazy grupowej.

Czwartym przeciwnikiem będą bowiem Niemki, a na zakończenie grupowych zmagań Polki czeka prawdziwy hit – starcie z Turcją.

Turczynki przystępują do turnieju jako obrończynie tytułu mistrzyń Europy. W tym sezonie ponownie potwierdziły ogromną klasę, triumfując w Lidze Narodów. To właśnie one będą zdecydowanymi faworytkami grupy, ale dla Polek bezpośrednie starcie może być doskonałym testem przed fazą pucharową.

Drugie miejsce może otworzyć ciekawą drogę

Z każdej grupy do 1/8 finału awansują cztery najlepsze reprezentacje. Przy układzie rywalek trudno wyobrazić sobie, aby samo wyjście z grupy stanowiło dla Polek cel. Biało-czerwone powinny myśleć przede wszystkim o jak najwyższej pozycji.

Szczególnie interesujące może okazać się drugie miejsce. Taki rezultat może otworzyć korzystniejszą drogę w pierwszej części fazy pucharowej i stworzyć realną możliwość dotarcia do ćwierćfinału, a następnie walki o najlepszą czwórkę mistrzostw Europy.

Nie oznacza to oczywiście, że drabinka zagwarantuje sukces. Turnieje tej rangi wielokrotnie pokazywały, że jeden słabszy mecz może przekreślić wcześniejszą bardzo dobrą grę. Dla zespołu Lavariniego kluczowa będzie więc stabilność, której momentami brakowało podczas tegorocznej Ligi Narodów.

Ostatni sprawdzian dał sporo odpowiedzi

Memoriał Agaty Mróz-Olszewskiej w Koszalinie był dla sztabu ostatnią okazją do przetestowania różnych wariantów. Polki zakończyły turniej na drugim miejscu. Wygrały swoje pierwsze spotkania, a na zakończenie uległy 0:3 mistrzyniom świata – Włoszkom.

Porażka pokazała, że do absolutnej światowej czołówki nadal trochę brakuje, ale jednocześnie fragmenty spotkania z Włoszkami udowodniły, że biało-czerwone potrafią nawiązać z najlepszymi równorzędną walkę.

Teraz eksperymenty się kończą. Stefano Lavarini wybrał czternaście zawodniczek, na które postawi w walce o mistrzostwo Europy.

Skład reprezentacji Polski siatkarek na mistrzostwa Europy 2026

Rozgrywające: Katarzyna Wenerska, Alicja Grabka

Atakujące: Magdalena Stysiak, Julia Szczurowska

Przyjmujące: Julita Piasecka, Monika Lampkowska, Martyna Czyrniańska, Paulina Damaske

Środkowe: Anna Obiała, Sonia Stefanik, Maja Koput, Magdalena Jurczyk

Libero: Aleksandra Szczygłowska, Justyna Łysiak

Czas na najważniejszy turniej sezonu

Liga Narodów nie przyniosła biało-czerwonym czwartego medalu z rzędu, ale od początku sezonu było wiadomo, że głównym celem pozostają mistrzostwa Europy. Teraz reprezentacja Polski otrzymuje szansę, aby zamknąć tegoroczne zmagania zdecydowanie mocniejszym akcentem.

Pierwszym zadaniem będzie pewne przejście przez fazę grupową i wypracowanie jak najlepszej pozycji przed rundą pucharową. Później margines błędu zniknie.

Czy Polki stać na najlepszą czwórkę Europy? Potencjału z pewnością im nie brakuje. Teraz wszystko trzeba będzie potwierdzić na boisku.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej