BOGDANKA LUK Lublin – podsumowanie sezonu 2025/2026

Sezon 2025/2026 BOGDANKA LUK Lublin kończy jako wicemistrz Polski. Po historycznym złocie zdobytym rok wcześniej lublinianie przystępowali do rozgrywek już nie w roli zespołu aspirującego do czołówki, lecz jako drużyna, którą wszyscy chcieli pokonać. Do tego musieli odnaleźć się pod wodzą nowego szkoleniowca – Massimo Bottiego zastąpił Stephane Antiga.

Obrona mistrzostwa zakończyła się dopiero w piątym meczu finałowym z Aluron CMC Wartą Zawiercie. Lublinianie prowadzili w serii 2:1 i byli o jedno zwycięstwo od kolejnego złota, ale Warta wygrała dwa ostatnie spotkania i po raz pierwszy została mistrzem Polski. BOGDANKA zakończyła sezon ze srebrem, ale patrząc na całe rozgrywki, trudno oceniać je wyłącznie przez pryzmat utraty tytułu – zespół zdobył również Puchar Polski i Superpuchar Polski.

Końcowe miejsce: 2. miejsce w PlusLidze – wicemistrzostwo Polski

Oczekiwania przed sezonem

Po mistrzostwie Polski poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko. BOGDANKA zachowała większość najważniejszych zawodników, z Leonem, Komendą, Sasakiem, Sawickim, Grozdanovem czy Hossem na czele. Jednocześnie skład uzupełniono między innymi Gyimahem, Henno i Zającem.

Największą zmianą było jednak pojawienie się na ławce Stephane’a Antigi. Były selekcjoner reprezentacji Polski przejmował drużynę po Bottim, który doprowadził Lublin do historycznego mistrzostwa. Oczekiwania były więc jasne – BOGDANKA miała ponownie walczyć o złoto, krajowe puchary i zaznaczyć swoją obecność w europejskich rozgrywkach.

Przebieg sezonu

Faza zasadnicza nie była w wykonaniu mistrzów Polski idealna. BOGDANKA zakończyła ją na 3. miejscu, za Aluron CMC Wartą Zawiercie i PGE Projektem Warszawa. Nie oznaczało to jednak, że lublinianie stracili mistrzowskie aspiracje. Wręcz przeciwnie – wraz z rozpoczęciem play-offów drużyna Antigi wyraźnie podniosła poziom.

W ćwierćfinale BOGDANKA nie pozostawiła większych złudzeń PGE GiEK Skrze Bełchatów, wygrywając dwa spotkania 3:0. Znacznie trudniejsze zadanie zapowiadało się w półfinale, gdzie rywalem był PGE Projekt Warszawa. Lublinianie rozegrali jednak dwa bardzo dobre mecze, oba wygrywając 3:1, i drugi rok z rzędu zameldowali się w finale PlusLigi.

Tam doszło do rewanżu za poprzedni sezon – ponownie naprzeciw siebie stanęły BOGDANKA LUK Lublin i Aluron CMC Warta Zawiercie. Pierwszy mecz zdecydowanie wygrała Warta 3:0, ale mistrzowie Polski odpowiedzieli zwycięstwem 3:1. Jeszcze większe znaczenie miało trzecie spotkanie – BOGDANKA wygrała w Sosnowcu 3:0 i objęła prowadzenie 2:1 w serii. Do obrony mistrzostwa brakowało już tylko jednego zwycięstwa.

Wtedy jednak Warta odpowiedziała. Najpierw wygrała w Lublinie 3:1, a następnie w decydującym piątym spotkaniu ponownie zwyciężyła 3:1. Co ciekawe, BOGDANKA rozpoczęła ostatni mecz znakomicie, wygrywając pierwszego seta aż 25:15. Kolejne trzy partie należały jednak do zawiercian i to oni odebrali Lublinowi mistrzowski tytuł.

Analiza gry

Mocne strony:

  • ogromna jakość indywidualna liderów,
  • jeden z najmocniejszych serwisów w lidze,
  • doświadczenie w meczach o najwyższą stawkę,
  • bardzo dobre prowadzenie gry przez Komendę,
  • duża siła ofensywna na skrzydłach,
  • jakość Leona w kluczowych momentach,
  • mocna formacja środkowych,
  • stabilność Hossa w przyjęciu i obronie,
  • bardzo dobra dyspozycja w fazie play-off,
  • odporność psychiczna i umiejętność reagowania po porażkach.

Słabe punkty:

  • brak pełnej regularności w fazie zasadniczej,
  • okresowe problemy z utrzymaniem jakości przyjęcia,
  • duża zależność ofensywy od liderów,
  • wahania skuteczności w ataku,
  • trudniejsze momenty po wyłączeniu Leona z ofensywy,
  • niewykorzystanie prowadzenia 2:1 w finale,
  • problemy z utrzymaniem wysokiego poziomu w dwóch ostatnich spotkaniach sezonu.

Zawodnicy warci wyróżnienia

Wilfredo Leon – Największa gwiazda zespołu i zawodnik, który w najważniejszych momentach wielokrotnie brał odpowiedzialność za wynik na siebie. Jego siła w ataku i przede wszystkim zagrywka pozostawały jednym z najpotężniejszych atutów BOGDANKI. W półfinale z Projektem ponownie pokazał, jak wiele znaczy dla lubelskiego zespołu.

Marcin Komenda – Kapitan i mózg zespołu. Jego współpraca ze środkowymi, umiejętność przyspieszania gry oraz zachowanie spokoju w najważniejszych momentach ponownie były niezwykle istotne. Komenda pozostawał jednym z fundamentów drużyny, która drugi rok z rzędu dotarła do finału PlusLigi.

Kewin Sasak – Kolejny sezon potwierdzający jego bardzo wysokie możliwości. Sasak dawał drużynie dużą siłę na prawym skrzydle i był jednym z zawodników, którzy potrafili przejmować odpowiedzialność punktową, odciążając Leona.

Aleks Grozdanov – Bardzo ważna postać środka siatki. Bułgar dawał zespołowi jakość zarówno w ataku, jak i w bloku, a jego doświadczenie i regularność były niezwykle cenne przy tak dużej liczbie spotkań rozgrywanych przez BOGDANKĘ.

Thales Hoss – Brazylijczyk ponownie potwierdził swoją klasę. Jego doświadczenie, czytanie gry i jakość w obronie stabilizowały drugą linię lubelskiego zespołu.

Zawodnicy, którzy nie spełnili wszystkich oczekiwań

W przypadku BOGDANKI trudno mówić o zawodnikach, którzy jednoznacznie zawiedli. Szerokość kadry powodowała jednak, że nie wszyscy odgrywali tak znaczącą rolę, jak można było przewidywać przed rozpoczęciem rozgrywek.

Pewien niedosyt mogły pozostawiać:

  • nierówna dyspozycja części przyjmujących,
  • mniejszy wpływ niektórych nowych zawodników na grę zespołu,
  • brak równie dużej jakości po wejściu części zmienników,
  • uzależnienie gry w najważniejszych momentach od kilku podstawowych liderów.

Nie oznacza to jednak, że transfery były nietrafione. Przy tak mocnej podstawowej szóstce wywalczenie stałego miejsca na boisku było niezwykle trudne.

Stephane Antiga – jak ocenić pierwszy sezon?

Zmiana Bottiego na Antigę była jednym z najciekawszych ruchów przed sezonem. Francuz przejmował mistrza Polski, dlatego znalazł się w sytuacji, w której niemal każdy wynik poza kolejnym złotem mógł zostać uznany za krok wstecz.

Patrząc jednak szerzej, jego pierwszy sezon należy ocenić bardzo wysoko. BOGDANKA zdobyła Superpuchar Polski, a w styczniu po raz pierwszy w historii klubu sięgnęła po Puchar Polski, zdecydowanie pokonując w finale Asseco Resovię Rzeszów 3:0. W PlusLidze ponownie dotarła do finału i była o jedno zwycięstwo od obrony mistrzostwa.

Nie udało się zdobyć najważniejszego krajowego trofeum, ale trudno uznać srebro po pięciomeczowym finale za niepowodzenie. Antiga udowodnił, że potrafił przejąć mistrzowski zespół, zachować jego charakter i jednocześnie wprowadzić własną koncepcję gry.

Puchar Polski – historyczny triumf

Jednym z najważniejszych momentów sezonu był pierwszy w historii BOGDANKI LUK Lublin Puchar Polski. W finale rozegranym w TAURON Arenie Kraków lublinianie nie dali większych szans Asseco Resovii Rzeszów, zwyciężając 3:0 – 25:15, 25:20, 25:20.

To trofeum miało szczególne znaczenie. Klub, który jeszcze kilka lat wcześniej dopiero budował swoją pozycję w PlusLidze, w krótkim czasie skompletował kolejne wielkie sukcesy i potwierdził, że znalazł się na stałe w krajowej elicie.

Dlaczego 2. miejsce?

  • wysoka jakość i doświadczenie podstawowego składu,
  • znakomita forma w pierwszych rundach play-off,
  • bardzo mocna zagrywka,
  • obecność liderów potrafiących rozstrzygać najważniejsze akcje,
  • pewne wyeliminowanie Skry i Projektu,
  • bardzo dobra reakcja po pierwszej porażce w finale,
  • prowadzenie 2:1 w finałowej serii,
  • brak wykorzystania pierwszej szansy na zamknięcie finału,
  • dwie porażki w dwóch ostatnich spotkaniach,
  • świetna dyspozycja Aluronu CMC Warty Zawiercie w decydującej części rywalizacji.

Co dalej z BOGDANKĄ LUK Lublin?

Srebrny medal nie zmienia pozycji BOGDANKI w polskiej siatkówce. Klub w bardzo krótkim czasie przeszedł drogę od ambitnego projektu do zespołu, dla którego udział w walce o najważniejsze trofea stał się czymś naturalnym.

Przed kolejnym sezonem warto:

  • utrzymać trzon drużyny,
  • nadal budować zespół wokół Komendy i kluczowych liderów,
  • zwiększyć rolę zmienników,
  • jeszcze bardziej ustabilizować przyjęcie,
  • zmniejszyć zależność ofensywy od Leona,
  • wykorzystać doświadczenie zdobyte w drugim kolejnym finale,
  • ponownie zaatakować mistrzostwo Polski,
  • zrobić kolejny krok w europejskich rozgrywkach.

Sezon 2025/2026 BOGDANKA LUK Lublin kończy jako wicemistrz Polski, ale samo srebro nie oddaje w pełni tego, co wydarzyło się w ciągu całych rozgrywek. Lublinianie zdobyli Superpuchar Polski i pierwszy w historii klubu Puchar Polski, ponownie znaleźli się w finale PlusLigi i dopiero w piątym spotkaniu oddali mistrzowską koronę Aluronowi CMC Warcie Zawiercie.

Nie udało się obronić najważniejszego trofeum, ale BOGDANKA potwierdziła, że mistrzostwo zdobyte rok wcześniej nie było jednorazowym wyskokiem. Lublin stał się jednym z najważniejszych punktów na siatkarskiej mapie Polski, a pierwszy sezon Stephane’a Antigi pokazał, że drużyna nadal ma wszystko, by regularnie walczyć o złoto.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej