ME (M): Polska w wielkim finale!

Reprezentacja Polski nie dała Słoweńcom większych powodów do radości. Biało-Czerwoni po dwóch niezwykle zaciętych setach prowadzili 2:0, a następnie w trzeciej partii przejęli pełną kontrolę nad spotkaniem. Podopieczni Nikoli Grbicia zwyciężyli 3:0 (25:23, 25:23, 25:18), meldując się w wielkim finale Mistrzostw Europy.

Reprezentacja Polski rozpoczęła mecz przeciwko Słowenii od prowadzenia. Po asie serwisowym Wilfredo Leona biało – czerwoni mieli w zapasie dwa oczka (3:1). Słoweńcy szybko jednak odpowiedzieli, a za sprawą Klemena Čebulja doprowadzili do remisu. Polacy ponownie odskoczyli rywalom. Ręki na zagrywce i w ataku nie wstrzymywał Leon, natomiast po drugiej stronie siatki coraz częściej punktował Rok Možič. Słoweński przyjmujący utrzymywał swój zespół w grze, a skutecznością na środku siatki imponował również Jan Kozamernik. Mimo to biało-czerwoni wypracowali wyraźną przewagę, prowadząc 20:15. Słoweńcy nie zamierzali jednak składać broni. Kozamernik ponownie dał o sobie znać, tym razem skutecznym blokiem, zmniejszając straty do dwóch punktów (18:20). Polacy odpowiedzieli tym samym elementem i po kolejnym skutecznym bloku prowadzili 23:19. Gospodarze jeszcze raz złapali kontakt po udanym ataku Mujanovicia (23:21), ale końcówka należała do podopiecznych Nikoli Grbicia. Bartłomiej Bołądź wywalczył piłkę setową, a błąd Słoweńców w polu zagrywki zakończył pierwszą partię wynikiem 25:23.

Drugi set rozpoczął się od wyrównanej walki. Obie reprezentacje wymieniały się skutecznymi atakami, a żadna z nich nie była w stanie na dłużej odskoczyć przeciwnikowi. Po stronie Polski ponownie ważną rolę odgrywał Leon, a biało-czerwoni starali się wykorzystywać każdą niedokładność rywali. Słoweńcy odpowiadali skuteczną grą na skrzydłach, a Možič raz po raz znajdował sposób na polski blok. W środkowej fazie seta Polacy zbudowali jednak niewielką przewagę. Gospodarze nie pozwolili im długo się nią cieszyć i doprowadzili do wyrównania. Końcówka ponownie dostarczyła sporo emocji, a oba zespoły grały punkt za punkt. Przy remisie 23:23 biało-czerwoni zachowali więcej zimnej krwi. Najpierw zdobyli niezwykle ważny punkt, a chwilę później wykorzystali pierwszą nadarzającą się okazję, zamykając seta wynikiem 25:23. Polska prowadziła już 2:0.

Trzecia partia od początku układała się po myśli reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni coraz lepiej radzili sobie w każdym elemencie i szybko zaczęli budować przewagę. Słoweńcy mieli problemy z przyjęciem zagrywki, co utrudniało im organizowanie skutecznych akcji w ofensywie. Polacy konsekwentnie powiększali prowadzenie, a kolejne punkty pozwoliły im wypracować bezpieczny dystans. Słowenia próbowała jeszcze odwrócić losy spotkania, jednak biało-czerwoni kontrolowali sytuację. Skuteczna gra na skrzydłach oraz dobra postawa w bloku sprawiły, że przewaga reprezentacji Polski była coraz bardziej wyraźna. W końcówce Polacy nie wypuścili już zwycięstwa z rąk. Przy stanie 24:18 mieli serię piłek meczowych, a chwilę później zakończyli spotkanie, triumfując w trzecim secie 25:18. Reprezentacja Polski wygrała ze Słowenią 3:0 i bez straty seta zamknęła spotkanie.

Słowenia – Polska 0:3

(23:25, 23:25, 18:25)

Słowenia: Pajenk, Planinsic, Kozamernik, Cebulj, Moić, Mujanović, Kovacić (libero) oraz Bracko, Najdić

Polska: Komenda, Lemański, Leon, Fornal, Bołądź, Jakubiszak, Popiwczak (libero) oraz Szalpuk, Semeniuk, Granieczny

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej