ME siatkarzy 2026 – dzień 9: Belgia rozbiła Serbię, Estonia zaskoczyła Finlandię, a Włosi pozostali niepokonani

Czwartek, 17 września przyniósł ostatnie rozstrzygnięcia w grupach A i C mistrzostw Europy siatkarzy 2026. Belgowie efektownie pokonali Serbię i ostatecznie wygrali grupę C, Estonia sprawiła niespodziankę, zwyciężając po tie-breaku gospodarzy z Finlandii, a Grecja zakończyła pierwszą część turnieju trzecią wygraną z rzędu. Wieczorem w Modenie kapitalne widowisko stworzyły reprezentacje Włoch i Słowenii. Mistrzowie świata prowadzili już 2:0, ale do rozstrzygnięcia potrzebowali pięciu setów.

Czwartek był ostatnim dniem rywalizacji grupowej dla zespołów z grup A i C. W wielu przypadkach nie chodziło już o sam awans, ale o końcowe miejsca, a tym samym układ par 1/8 finału. Najwięcej na ostatniej kolejce zyskali Belgowie. Ich pewna wygrana z Serbią w połączeniu z późniejszą porażką Finlandii sprawiła, że Czerwone Smoki zakończyły rywalizację na pierwszym miejscu w grupie C. W grupie A pozycję lidera obronili natomiast Włosi, którzy jako jedyna drużyna całej fazy grupowej zakończyli ją bez porażki.

Grupa C – Belgia na szczycie, Estonia ze zwycięstwem na pożegnanie

Serbia – Belgia 0:3

(19:25, 21:25, 16:25)

Początek meczu należał do Serbów, którzy prowadzili 7:5, a następnie 10:8. Belgowie nie pozwolili jednak rywalom zbudować większej przewagi. Doprowadzili do remisu 12:12, później było jeszcze 17:17, ale końcówka należała już do Czerwonych Smoków. Pierwszoplanowe role odgrywali Sam Deroo i Ferre Reggers, dzięki którym Belgia odskoczyła w najważniejszym momencie i wygrała 25:19. Druga odsłona długo była równie wyrównana. Oba zespoły miały problemy na zagrywce, a wynik oscylował wokół remisu – 18:18. Ponownie jednak w decydującej części seta Belgowie zachowali więcej spokoju. Deroo brał na siebie odpowiedzialność w ofensywie, Belgia wygrała 25:21 i była już bardzo blisko zwycięstwa. W trzeciej partii przewaga Czerwonych Smoków była zdecydowana. Serbski sztab zdecydował się oszczędzać część podstawowych zawodników przed fazą pucharową, a Belgowie wykorzystali to bezlitośnie. Deroo i Reggers regularnie kończyli swoje akcje, Belgia odskoczyła i nie pozwoliła przeciwnikom wrócić do gry – 25:16. Reggers zakończył spotkanie z 16 punktami, a Deroo zdobył 14. Dzięki późniejszej porażce Finlandii zwycięstwo 3:0 dało Belgii pierwsze miejsce w grupie C.

Finlandia – Estonia 2:3

(25:22, 21:25, 22:25, 25:20, 11:15)

Niemal dziesięć tysięcy kibiców w Nokia Arenie liczyło na zwycięskie zakończenie fazy grupowej przez gospodarzy, a Finlandia rozpoczęła zgodnie z ich oczekiwaniami. Dobrze funkcjonowali bracia Marttila i Joonas Jokela, który rozgrywał setny mecz w reprezentacji. Estonia próbowała gonić, a przy stanie 23:20 Renee Teppan popisał się dwoma asami z rzędu, ale ostatnie słowo należało do Finów – 25:22. Druga partia przyniosła zmianę obrazu gry. Estończycy poprawili skuteczność i dzięki dobrej serii zbudowali przewagę 16:10, której nie oddali już do końca – 25:21. W trzecim secie Estonia prowadziła 9:6 i 13:9, ale Finlandia odpowiedziała trzema asami z rzędu Luki Marttili i doprowadziła do remisu 19:19. Końcówka należała jednak do gości, którzy zwyciężyli 25:22. Finowie nie zamierzali poddawać się przed własną publicznością. Dobrą zmianę dał Niko Suihkonen, gospodarze odzyskali rytm i wygrali czwartą partię 25:20. O wszystkim decydował więc tie-break. W nim więcej energii zachowali Estończycy. Świetnie prezentowali się Timo Ander Lõhmus oraz Teppan i Estonia zwyciężyła 15:11. Teppan zakończył spotkanie z 24 punktami, a Lõhmus dołożył 16. Wynik miał duże znaczenie dla układu tabeli – Finlandia straciła możliwość wygrania grupy, a pierwsze miejsce przypadło Belgii.

Grupa A – Grecja trzecia, Włochy niepokonane

Słowacja – Grecja 1:3

(17:25, 25:21, 22:25, 17:25)

Grecy byli już pewni awansu do fazy pucharowej, ale w ostatnim meczu walczyli o trzecie miejsce w grupie. Rozpoczęli bardzo mocno. Przy zagrywce Theodorosa Voulkidisa odskoczyli na 9:3, a w ataku świetnie prezentowali się Angelos Markou i Lampros Pitakoudis. Słowacy próbowali odpowiadać za sprawą Erika Guláka i Juliusa Firkala – 13:7, 17:12 – ale Grecja spokojnie dowiozła przewagę i wygrała 25:17. W drugiej odsłonie Słowacy znacznie poprawili zagrywkę. Asy Jakuba Ihnata, Firkala i Branislava Hanuska pozwoliły im przejąć inicjatywę – 16:14. Przy stanie 21:20 kolejnym asem popisał się Hanusek, a Słowacja zwyciężyła 25:21. Grecy szybko odzyskali kontrolę. W trzecim secie prowadzili 10:6, następnie 14:9 i 18:12. Słowacy zbliżyli się jeszcze na 21:19, lecz w końcówce Alexandros Raptis przypieczętował zwycięstwo Grecji 25:22. Czwarta partia ponownie od początku przebiegała pod dyktando Hellenów – 8:4, 17:12. Markou, Pitakoudis i Raptis byli bardzo skuteczni, a Grecja zakończyła spotkanie wynikiem 25:17. Markou zdobył 21 punktów, Pitakoudis 17, natomiast po stronie Słowacji Gulák i Firkal zapisali po 14. Było to trzecie kolejne zwycięstwo Greków, które zapewniło im trzecie miejsce w grupie A. Słowacja zakończyła mistrzostwa bez zwycięstwa.

Włochy – Słowenia 3:2

(25:19, 25:22, 27:29, 19:25, 15:9)

Wieczorne spotkanie w Modenie było zdecydowanie najbardziej emocjonującym meczem dnia. Stawką było pierwsze miejsce w grupie A, a Włosi potrzebowali dwóch wygranych setów, by zagwarantować sobie pozycję lidera. Początek był wyrównany, a Słowenia prowadziła jeszcze 12:10. Wtedy gospodarze przyspieszyli. Daniele Lavia był bardzo skuteczny w ataku, a Yuri Romanò dołożył dwa asy z rzędu. Włosi odwrócili wynik na 15:13 i zwyciężyli 25:19. W drugiej odsłonie Słowenia rozpoczęła od prowadzenia 9:4, ale Italia szybko odrobiła straty. Lavia i Mattia Bottolo napędzali ofensywę, a po asie Simone Giannellego było 20:20. W końcówce ważne bloki dołożył Pardo Mati i gospodarze wygrali 25:22, zapewniając sobie pierwsze miejsce w grupie. W trzeciej partii Ferdinando De Giorgi zdecydował się mocno przemeblować skład. Słoweńcy wykorzystali okazję i prowadzili 4:0 oraz 9:5, ale po wejściu Alessandro Michieletto Włosi wrócili do gry – 13:12, 16:16. Rozpoczęła się walka punkt za punkt. Italia prowadziła jeszcze 21:19 i miała piłki meczowe, ale Słowenia obroniła się, a blok Klemena Šena dał jej zwycięstwo 29:27. Goście poszli za ciosem. W czwartej odsłonie prowadzili 8:5, 13:10, a Nik Mujanović, Šen i Rok Bračko regularnie punktowali – 25:19. Tie-break należał już jednak zdecydowanie do gospodarzy. Włochy odskoczyły na 5:2, po asie Matiego było 9:5, a następnie 13:6. Ostatnią piłkę skończył Kamil Rychlicki – 15:9. Rychlicki, mimo wejścia dopiero w trzecim secie, zdobył 13 punktów, Lavia 12, a Romanò 11. Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania był Mujanović z 19 punktami, Šen dołożył 16. Włosi zakończyli fazę grupową z kompletem pięciu zwycięstw i jako jedyny niepokonany zespół całej stawki.

Belgia wykorzystała prezent Estonii, Włosi jedyni bez porażki

Ostatni dzień rywalizacji w grupach A i C przyniósł kilka istotnych zmian w końcowych tabelach. Najwięcej powodów do zadowolenia mieli Belgowie. Najpierw sami wykonali swoje zadanie, zdecydowanie pokonując Serbię 3:0, a kilka godzin później otrzymali pomoc od Estonii. Porażka Finlandii 2:3 sprawiła, że to Belgia zakończyła grupę C na pierwszym miejscu, przed Finami.

Estonia pożegnała się natomiast z turniejem w bardzo dobrym stylu. Zwycięstwo nad gospodarzami w Tampere nie wystarczyło do awansu, ale było jednym z ciekawszych rezultatów ostatniej kolejki i odebrało Finlandii pierwsze miejsce w tabeli.

W grupie A najważniejsze rozstrzygnięcie zapadło wieczorem. Włosi potrzebowali dwóch setów, aby zagwarantować sobie pierwszą pozycję, i zdobyli je od razu. Później Słowenia doprowadziła do tie-breaka, ale Italia zachowała miano niepokonanej. Pięć spotkań i pięć zwycięstw sprawiło, że podopieczni Ferdinando De Giorgiego jako jedyni przeszli przez całą fazę grupową bez porażki.

Grecja zakończyła natomiast pierwszą część mistrzostw trzema kolejnymi zwycięstwami i zajęła trzecie miejsce w grupie A. Dla Słowacji turniej zakończył się bez choćby jednego zwycięstwa.

Po czwartkowych rozstrzygnięciach znany był już ostateczny układ obu grup. Belgia wygrała grupę C przed Finlandią, Serbią i Danią, natomiast w grupie A pierwsze miejsce zajęły Włochy przed Słowenią, Grecją i Czechami.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: CEV, informacja własna

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej