Poważne problemy kadrowe #VolleyWrocław na początku sezonu 2026/2027. Przed wyjazdowym spotkaniem 4. kolejki TAURON Ligi Kobiet z NETLAND MKS Kalisz wrocławski klub opublikował raport medyczny, z którego wynika, że aż pięć zawodniczek nie mogło wystąpić w tym meczu. Wśród nieobecnych znalazła się kapitan zespołu Marlena Kowalewska, która doznała skręcenia stawu skokowego. Z urazami i problemami zdrowotnymi zmagają się również Daria Szczyrba, Anastazja Hryszczuk, Emilia Kaczmarzyk oraz Martyna Wysoczańska. Sytuacja kadrowa wrocławianek jest wyjątkowo trudna, a część zawodniczek czeka jeszcze dłuższa przerwa od gry.
Pięć zawodniczek poza składem. #VolleyWrocław opublikował raport medyczny
Początek sezonu TAURON Ligi Kobiet nie układa się po myśli #VolleyWrocław. Drużyna zmaga się z licznymi problemami zdrowotnymi, które znacząco ograniczają możliwości sztabu szkoleniowego. Przed spotkaniem 4. kolejki z NETLAND MKS Kalisz klub przekazał szczegółowe informacje dotyczące sytuacji pięciu siatkarek, które nie mogły pomóc zespołowi w walce o ligowe punkty.
Najbardziej dotkliwa z punktu widzenia organizacji gry jest nieobecność kapitan Marleny Kowalewskiej. Doświadczona rozgrywająca doznała skręcenia stawu skokowego i obecnie przechodzi intensywną rehabilitację.
Jak poinformował klub, Kowalewska nie była gotowa do występu przeciwko kaliszankom, ale wrocławianie liczą na jej możliwie szybki powrót do treningów. Nie podano jednak konkretnego terminu, w którym kapitan ponownie będzie mogła pojawić się na parkiecie.
Brak podstawowej rozgrywającej jest dla zespołu szczególnie wymagający. To właśnie zawodniczka na tej pozycji odpowiada za organizację ofensywy, współpracę ze skrzydłowymi i środkowymi oraz utrzymanie odpowiedniego tempa gry. Konieczność zmiany na rozegraniu może wpływać na funkcjonowanie całej drużyny, zwłaszcza na początku sezonu, kiedy zespoły wciąż pracują nad zgraniem.
Szczyrba wraca do zdrowia, Hryszczuk potrzebuje kolejnych tygodni
Kolejną nieobecną zawodniczką jest Daria Szczyrba, która kontynuuje rehabilitację. W jej przypadku klub przekazał jednak pozytywne informacje. Siatkarka czuje się coraz lepiej, a proces powrotu do pełnej sprawności postępuje.
Wrocławski klub wyraził nadzieję, że zawodniczka wkrótce będzie mogła ponownie pomóc drużynie. Nie wskazano jednak dokładnego terminu jej powrotu ani szczegółów dotyczących urazu.
Znacznie bardziej odległy wydaje się powrót Anastazji Hryszczuk. Zawodniczka nadal zmaga się z urazem mięśniowym i nie jest jeszcze gotowa do podejmowania pełnych obciążeń treningowych.
Hryszczuk pozostaje pod opieką lekarzy oraz sztabu medycznego #VolleyWrocław. Jak wynika z komunikatu, potrzebuje kolejnych tygodni przerwy, zanim będzie mogła wrócić do pełnej aktywności sportowej.
To szczególnie istotna informacja dla drużyny, ponieważ oznacza, że problemy kadrowe nie zakończą się wraz z najbliższym spotkaniem. Wrocławianki będą musiały przez pewien czas radzić sobie bez jednej ze swoich zawodniczek.
Uraz barku Kaczmarzyk. Wysoczańska również musi poczekać
Niepokojąco wygląda także sytuacja Emilii Kaczmarzyk. Zawodniczka zmaga się z urazem barku, który obecnie wyklucza ją zarówno z treningów, jak i meczów.
Klub poinformował, że siatkarka przechodzi dalszą diagnostykę. Jej celem jest dokładne określenie stanu zdrowia oraz zapewnienie bezpiecznego powrotu do gry.
Na tym etapie nie podano szczegółowej diagnozy ani przewidywanego terminu zakończenia przerwy. Decyzje dotyczące wznowienia treningów będą zależały od wyników badań i oceny medycznej.
Piątą zawodniczką, której zabrakło w spotkaniu z MKS-em, jest Martyna Wysoczańska. W jej przypadku problem dotyczy kolana, które nadal nie jest gotowe do pełnych obciążeń.
Zgodnie z informacją przekazaną przez klub Wysoczańska potrzebuje kolejnej przerwy, aby móc bezpiecznie wrócić do intensywnej aktywności sportowej.
Oznacza to, że także w jej przypadku sztab szkoleniowy musi uzbroić się w cierpliwość. Nie wskazano konkretnej daty powrotu zawodniczki do gry.
Osłabione wrocławianki nie sprostały MKS-owi Kalisz
Problemy zdrowotne znalazły odzwierciedlenie w sytuacji kadrowej #VolleyWrocław podczas wyjazdowego spotkania 4. kolejki TAURON Ligi Kobiet. Wrocławianki przystąpiły do rywalizacji z NETLAND MKS Kalisz bez pięciu zawodniczek wymienionych w klubowym raporcie medycznym.
Gospodynie wykorzystały swoją przewagę i wygrały 3:0, a wszystkie trzy sety zakończyły się identycznym wynikiem 25:18.
Wrocławianki miały wprawdzie kilka dobrych fragmentów, jednak nie potrafiły utrzymać odpowiedniej skuteczności przez całe spotkanie. W pierwszej partii prowadziły 8:5, w drugiej doprowadziły do remisu 10:10, a w trzeciej próbowały jeszcze odrobić straty, zmniejszając dystans do trzech punktów.
W decydujących momentach skuteczniejsze były jednak kaliszanki, które dzięki zwycięstwu zdobyły komplet punktów i opuściły ostatnie miejsce w ligowej tabeli.
Nie sposób jednoznacznie określić, jak duży wpływ na wynik miały nieobecności zawodniczek, jednak tak poważne osłabienie kadrowe niewątpliwie ograniczyło możliwości wrocławskiego zespołu.
Kiedy kontuzjowane siatkarki wrócą do gry?
Z raportu medycznego #VolleyWrocław wynika, że sytuacja poszczególnych zawodniczek jest zróżnicowana.
Najbardziej optymistyczne informacje dotyczą Darii Szczyrby, która czuje się coraz lepiej i kontynuuje rehabilitację. Klub liczy również na stosunkowo szybki powrót do treningów Marleny Kowalewskiej, choć nie podał konkretnej daty.
Dłuższa przerwa czeka Anastazję Hryszczuk. Uraz mięśniowy nadal uniemożliwia jej podejmowanie pełnych obciążeń, a klub zapowiedział konieczność kolejnych tygodni odpoczynku od gry.
W przypadku Emilii Kaczmarzyk kluczowe będą wyniki dalszej diagnostyki barku. Martyna Wysoczańska musi natomiast kontynuować pracę nad powrotem do pełnej sprawności kolana.
Żadna z pięciu zawodniczek nie otrzymała w komunikacie konkretnej daty powrotu do rywalizacji ligowej.
Trudny moment dla #VolleyWrocław. Zdrowie zawodniczek priorytetem
Pięć nieobecnych zawodniczek na tak wczesnym etapie sezonu to ogromne wyzwanie dla każdej drużyny. W przypadku #VolleyWrocław sytuacja jest szczególnie wymagająca, ponieważ problemy zdrowotne ograniczają możliwości rotacji składem oraz utrudniają budowanie odpowiedniego zgrania.
Wrocławianki muszą obecnie szukać rozwiązań pozwalających na skuteczną rywalizację mimo osłabień. Jednocześnie klub podkreśla znaczenie odpowiedzialnego podejścia do rehabilitacji i powrotu do pełnej sprawności.
Przed spotkaniem z MKS-em zespół przekazał kibicom, że mimo trudności koncentruje się na walce o ligowe punkty i liczy na ich wsparcie.
Najważniejsze pozostaje jednak zdrowie zawodniczek. W przypadku kilku siatkarek powrót na parkiet wymaga jeszcze czasu, a decyzje o wznowieniu treningów i występów powinny wynikać z oceny sztabu medycznego.
#VolleyWrocław znalazł się więc w trudnej sytuacji już na początku rozgrywek. Najbliższe tygodnie pokażą, jak szybko drużyna będzie mogła odzyskać pełniejszy skład i wrócić do rywalizacji w optymalnym zestawieniu.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. #Volley Wrocław
