BKS ZGO Bielsko-Biała rozpoczął spotkanie z ŁKS-em Commercecon Łódź od efektownego zwycięstwa w pierwszym secie, odrabiając pięciopunktową stratę i rozstrzygając emocjonującą końcówkę na swoją korzyść. Później jednak inicjatywę przejęły przyjezdne, które poprawiły skuteczność w ofensywie i zdominowały kolejne partie. Łodzianki wygrały 3:1, wywożąc z Podbeskidzia komplet punktów. Bohaterką spotkania została Elles Dambrink, zdobywczyni 25 punktów i statuetki MVP. Bielszczanki, występujące bez kontuzjowanej Kertu Laak, mimo ambitnej postawy nie zdołały zatrzymać rozpędzonych rywalek.
BKS ZGO Bielsko-Biała przystępował do spotkania osłabiony brakiem jednej ze swoich liderek, Kertu Laak, którą kontuzja kolana wykluczyła z gry na dłuższy czas. Mimo tej nieobecności gospodynie dobrze rozpoczęły rywalizację, wykorzystując błędy przeciwniczek i obejmując prowadzenie 6:4. Łodzianki szybko jednak uporządkowały swoją grę, a skuteczna kontra Anny Obiały pozwoliła im odwrócić wynik na 10:8. Z każdą kolejną akcją przyjezdne prezentowały się coraz pewniej, a w ofensywie bardzo dobrze radziły sobie Elles Dambrink i Noora Kokkonen. ŁKS stopniowo powiększał przewagę i przy stanie 16:11 wydawało się, że kontroluje przebieg premierowej odsłony. Bielszczanki nie zamierzały jednak rezygnować z walki. Gospodynie ograniczyły liczbę błędów własnych, poprawiły skuteczność w ataku i zaczęły systematycznie odrabiać straty. W końcówce, mimo prowadzenia ŁKS-u 22:20, BKS potrafił ponownie włączyć się do walki o zwycięstwo. Ważne akcje Martyny Podlaskiej i Iris Vos pozwoliły gospodyniom doprowadzić do remisu, a następnie przejąć inicjatywę. Efektowny finisz zwieńczyła Natalia Abramajtys, która asem serwisowym zakończyła pierwszego seta. Bielszczanki zwyciężyły 26:24, choć jeszcze kilka minut wcześniej znajdowały się w bardzo trudnym położeniu. Takie zakończenie premierowej partii mogło dodać gospodyniom pewności siebie, ale jednocześnie mocno podrażniło ambicje łodzianek.
Przegrana w pierwszym secie podziałała na ŁKS Commercecon Łódź mobilizująco. Podopieczne Adriana Chylińskiego rozpoczęły drugą odsłonę z dużą determinacją, szybko przejmując inicjatywę i obejmując prowadzenie 5:1. Przyjezdne poprawiły skuteczność w ataku, ograniczyły liczbę błędów i znacznie lepiej organizowały swoje akcje ofensywne. Ważną rolę ponownie odgrywały Elles Dambrink i Noora Kokkonen, które regularnie kończyły piłki i nie pozwalały bielszczankom na rozwinięcie skrzydeł. Zespół z Łodzi systematycznie powiększał przewagę, a przy stanie 18:10 jego dominacja była już bardzo wyraźna. Gospodynie miały problemy ze skutecznym kończeniem akcji i nie potrafiły znaleźć sposobu na dobrze funkcjonującą ofensywę przeciwniczek. Bielszczanki próbowały jeszcze wrócić do rywalizacji, poprawiając swoją grę w końcowej fazie seta i zmniejszając stratę do pięciu punktów (16:21). Przewaga ŁKS-u okazała się jednak zbyt duża. Przyjezdne zachowały spokój, a nieudana zagrywka po stronie BKS-u przypieczętowała zwycięstwo łodzianek 25:18. Po dwóch partiach na tablicy wyników widniał remis 1:1, ale ŁKS pokazał, że potrafi szybko wyciągać wnioski i skutecznie reagować na niepowodzenia.
Trzecia odsłona rozpoczęła się od wyrównanej rywalizacji, ale z czasem ponownie coraz wyraźniejszą przewagę zaczęły osiągać przyjezdne. W ofensywie bardzo dobrze prezentowały się Elles Dambrink oraz Noora Kokkonen, które były najważniejszymi punktami łódzkiego zespołu. Ich skuteczne ataki pozwoliły ŁKS-owi odskoczyć na 14:9 i przejąć kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. BKS nie zamierzał jednak oddawać seta bez walki. Bielszczanki poprawiły organizację gry i zaczęły odrabiać straty, zbliżając się na dwa punkty, a po błędzie przełożenia po stronie ŁKS-u różnica zmalała do zaledwie jednego oczka (13:14). Wydawało się, że gospodynie mogą ponownie doprowadzić do emocjonującej końcówki, ale łodzianki potrafiły odpowiedzieć w najlepszym możliwym momencie. Dambrink nadal imponowała skutecznością w ataku, a ważne punkty dokładała również Pola Nowakowska. Przyjezdne odzyskały kontrolę nad przebiegiem rywalizacji i ponownie wypracowały bezpieczną przewagę. Przy stanie 21:16 były już bardzo blisko objęcia prowadzenia w całym spotkaniu. W końcówce ŁKS nie pozwolił rywalkom na kolejną skuteczną pogoń. Magdalena Jurczyk popisała się asem serwisowym, zapewniając swojej drużynie piłkę setową, a błąd po stronie BKS-u zakończył trzecią partię. Łodzianki zwyciężyły 25:20 i objęły prowadzenie 2:1, coraz wyraźniej narzucając własne warunki gry.
Czwarta partia miała odpowiedzieć na pytanie, czy BKS zdoła jeszcze wrócić do spotkania i doprowadzić do tie-breaka. Gospodynie potrzebowały przede wszystkim poprawy skuteczności w ofensywie, ponieważ w dwóch poprzednich odsłonach miały duże problemy z regularnym kończeniem akcji. Początek ponownie należał jednak do ŁKS-u, który szybko objął prowadzenie 4:1, wykorzystując błędy rywalek i dobrą organizację własnej gry. Bielszczanki zdołały odpowiedzieć, a skuteczne zagrywki Natalii Abramajtys pozwoliły im doprowadzić do remisu. Był to jednak tylko chwilowy zryw gospodyń. ŁKS szybko odzyskał inicjatywę, a problemy BKS-u w ataku sprawiły, że łodzianki ponownie odskoczyły na kilka punktów (9:5). W kolejnych akcjach przyjezdne imponowały również skutecznością w bloku, dzięki czemu powiększyły prowadzenie do 15:10. Bielszczanki odpowiedziały własnymi skutecznymi blokami i zmniejszyły stratę do trzech oczek (12:15), ale nie potrafiły utrzymać tej dobrej passy. Największa różnica pomiędzy zespołami widoczna była w skuteczności ofensywnej. ŁKS znacznie lepiej radził sobie z kończeniem akcji, podczas gdy gospodynie coraz częściej miały problemy z przełamaniem defensywy przeciwniczek. Po kolejnym błędzie BKS-u łodzianki prowadziły już 21:15 i były bardzo blisko zakończenia spotkania. Dobre zagrywki Milenko pozwoliły im jeszcze powiększyć przewagę do 23:15. Gospodynie nie były już w stanie odwrócić losów rywalizacji, a ostatni punkt przyjezdne zdobyły po błędzie własnym bielszczanek. ŁKS wygrał czwartą partię 25:15 i całe spotkanie 3:1, wywożąc z Podbeskidzia komplet punktów.
Dambrink nie do zatrzymania. ŁKS z kompletem punktów
Największą bohaterką spotkania została Elles Dambrink, która zakończyła rywalizację z dorobkiem aż 25 punktów. Holenderska atakująca od początku stanowiła najważniejsze ogniwo ofensywy ŁKS-u i regularnie kończyła akcje w momentach, kiedy jej drużyna potrzebowała przełamania. Szczególnie ważna była jej postawa w trzecim secie, kiedy BKS zbliżył się na jeden punkt i próbował ponownie przejąć inicjatywę. Dambrink potrafiła wówczas skutecznie odpowiadać na dobrą grę gospodyń, pomagając ŁKS-owi odzyskać bezpieczną przewagę. Bardzo dobrze zaprezentowała się również Noora Kokkonen, która zdobyła 16 punktów i była drugą najskuteczniejszą zawodniczką łódzkiego zespołu. Ważne role odegrały także Pola Nowakowska (8 punktów), Magdalena Jurczyk (7) oraz Milenko i Stefanik, które zakończyły spotkanie z dorobkiem po 6 oczek. Po stronie BKS-u najwięcej punktów zdobyła Martyna Podlaska – 16. Po 13 oczek dołożyły Wasilewska i Iris Vos, natomiast Natalia Abramajtys zakończyła rywalizację z dorobkiem 10 punktów. Szczególnie ważne były jej zagrywki, które pomogły gospodyniom odwrócić losy pierwszego seta. Bielszczanki z pewnością mogą żałować, że po efektownym zwycięstwie w premierowej odsłonie nie zdołały utrzymać wysokiego poziomu gry. Brak kontuzjowanej Kertu Laak ograniczał możliwości ofensywne zespołu, ale gospodynie pokazały, że nawet w trudnej sytuacji potrafią nawiązać walkę z wymagającym przeciwnikiem. ŁKS Commercecon Łódź zasłużenie wywiózł z Podbeskidzia komplet punktów. Przyjezdne po przegranym pierwszym secie poprawiły skuteczność, przejęły inicjatywę i nie pozwoliły rywalkom na kolejną udaną pogoń. Zwycięstwo 3:1 było efektem konsekwentnej gry całego zespołu, którego ofensywną liderką pozostawała Elles Dambrink.
BKS ZGO Bielsko-Biała – ŁKS Commercecon Łódź 1:3
(26:24, 18:25, 20:25, 15:25)
MVP: Elles Dambrink
BKS ZGO Bielsko-Biała: Wasilewska, Miilen, Vos, Szewczyk, Podlaska, Abramajtys, Adamek (libero) oraz Piotrowska, Borowczak, Gajer, Nowakowska.
ŁKS Commercecon Łódź: Antunović, Obiała, Milenko, Dambrink, Kokkonen, Jurczyk, Pawłowska (libero) oraz Nowakowska, Stefanik.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. ŁKS Commercecon Łódź
