PGE Projekt Warszawa przegrał z Aluronem CMC Wartą Zawiercie 1:3 w spotkaniu 11. kolejki PlusLigi. Choć gospodarze znakomicie rozpoczęli rywalizację i pewnie zwyciężyli w pierwszym secie, później inicjatywę przejęli mistrzowie Polski. Zawiercianie poprawili skuteczność w ataku, dobrze funkcjonowali blokiem i wygrali trzy kolejne partie.
Oba zespoły przystępowały do tego spotkania po nieudanym początku sezonu. Projekt Warszawa miał już na koncie porażkę ze Skrą Bełchatów, natomiast Warta Zawiercie musiała odbudować się po przegranej z GKS Katowice oraz porażce w meczu o Superpuchar Polski z Bogdanką LUK Lublin. Bezpośrednie starcie było więc okazją do poprawienia nastrojów i zdobycia cennych punktów w ligowej tabeli.
Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy szybko pokazali, że chcą wykorzystać atut własnej hali. Warszawianie dobrze prezentowali się w ataku, a ich przewaga rosła wraz z kolejnymi akcjami. Projekt prowadził między innymi 16:12, a następnie powiększył dystans do siedmiu punktów przy stanie 21:14. Zawiercianie próbowali jeszcze zmniejszyć straty, jednak nie byli w stanie odwrócić losów partii. Stołeczny zespół zwyciężył 25:18 i objął prowadzenie w meczu.
Drugi set przyniósł wyraźną zmianę obrazu gry. Warta zaczęła skuteczniej wykorzystywać swoje możliwości w polu zagrywki, a Aaron Russell i Kamil Rychlicki regularnie zdobywali punkty w ataku. Goście nie pozwalali już rywalom na tak swobodną grę jak w premierowej odsłonie. Mimo to Projekt utrzymywał kontakt punktowy i starał się wykorzystać każdą okazję do odrobienia strat. Końcówka należała jednak do mistrzów Polski, którzy zachowali więcej spokoju i wygrali 25:22, doprowadzając do remisu w całym spotkaniu.
Trzecia partia okazała się najbardziej jednostronna. Zawiercianie coraz lepiej radzili sobie z przyjęciem zagrywki przeciwników, a następnie skutecznie kończyli kolejne akcje. Duże znaczenie miała również postawa zespołu w bloku, który utrudniał warszawianom zdobywanie punktów. Warta szybko zbudowała przewagę, prowadząc 16:9, a później powiększyła ją do dziesięciu oczek przy stanie 21:11. Projekt nie był w stanie odpowiedzieć na zdecydowaną grę rywali. Goście zwyciężyli 25:17 i po raz pierwszy w meczu wyszli na prowadzenie.
Czwarty set dawał gospodarzom szansę na przedłużenie rywalizacji, jednak początkowo to Warta narzucała swoje warunki. Warszawianie próbowali odrabiać straty, a w środkowej części partii doprowadzili do remisu 13:13. Przez pewien czas wynik pozostawał wyrównany, a Projekt mógł jeszcze myśleć o doprowadzeniu do tie breaka. Przy stanie 17:17 błąd Aarona Russella pozwolił gospodarzom objąć prowadzenie. Radość warszawian nie trwała jednak długo. Zawiercianie szybko odzyskali inicjatywę, a skuteczny atak i as serwisowy Mateusza Bieńka pomogły im ponownie odskoczyć rywalom. W końcówce goście zachowali większą precyzję i wygrali 25:21, zamykając całe spotkanie wynikiem 3:1.
Najwięcej punktów dla Projektu Warszawa zdobył Yuri Romano, który zakończył mecz z dorobkiem 21 oczek. Po stronie zwycięzców najskuteczniejsi byli Aaron Russell i Kamil Rychlicki, zdobywając po 17 punktów. Ważną rolę odegrał również Tomasz Fornal, który dołożył 11 oczek. Jednym z kluczowych elementów zwycięstwa Warty była przewaga w bloku. Goście zdobyli w tym elemencie 11 punktów, podczas gdy warszawianie zaledwie cztery. Zawiercianie byli także skuteczniejsi w ataku i lepiej wykorzystywali błędy przeciwników. Nagrodę MVP otrzymał Aaron Russell.
PGE Projekt Warszawa 1:3Aluron CMC Warta Zawiercie 1:3
(25:18, 22:25, 17:25, 21:25).
MVP: Aaron Russell
Projekt Warszawa: Firlej, Tillie, Semeniuk, Bednorz, Romano, Lemański, Wojtaszek (libero) oraz Olenderek, Gomułka, Poppers, Kozłowski, Kłos
Warta Zawiercie: Russell, Zniszczoł, Rychlicki, Tavares, Bieniek, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Kwolek, Markiewicz, Bołądź oraz Wright
Autor: Karolina Przybylska
Źródło: Informacja własna
