BOGDANKA LUK Lublin kontynuuje znakomitą passę na początku sezonu 2026/2027 TAURON Ligi. Podopieczni Stéphane’a Antigi w spotkaniu 3. kolejki pokonali przed własną publicznością GKS Katowice 3:0, odnosząc trzecie ligowe zwycięstwo bez straty seta. Lublinianie od początku narzucili przeciwnikom własne warunki gry, zdecydowanie dominując w dwóch pierwszych partiach. Katowiczanie próbowali nawiązać bardziej wyrównaną walkę w trzeciej odsłonie, jednak nie zdołali zatrzymać rozpędzonych gospodarzy. Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania był Kewin Sasak, który zdobył 14 punktów i odebrał statuetkę MVP. BOGDANKA zakończyła mecz po zaledwie 72 minutach, a jej zwycięstwo z trybun hali Globus obserwowało ponad 4,2 tysiąca kibiców. Po trzech kolejkach lublinianie mają na swoim koncie komplet dziewięciu punktów i imponujący bilans setów 9:0.
BOGDANKA LUK Lublin przystępowała do spotkania z GKS-em Katowice w znakomitych nastrojach. Podopieczni Stéphane’a Antigi rozpoczęli sezon od dwóch przekonujących zwycięstw, pokonując bez straty seta zespoły z Kędzierzyna-Koźla oraz Gdańska. Dodatkowo lublinianie mieli już na swoim koncie Superpuchar Polski, wywalczony po zwycięstwie 3:0 nad Aluron CMC Wartą Zawiercie. Gospodarze chcieli podtrzymać zwycięską serię i potwierdzić, że od początku rozgrywek należą do najlepiej dysponowanych drużyn TAURON Ligi. GKS Katowice nie zamierzał jednak przyjeżdżać do Lublina wyłącznie w roli statysty. Katowiczanie wcześniej sprawili kilka niespodzianek, pokonując między innymi zespoły z Zawiercia i Suwałk, dlatego mogli liczyć na nawiązanie wyrównanej walki ze zdobywcami Superpucharu Polski. Pierwsza partia szybko pokazała jednak, że gospodarze są bardzo dobrze przygotowani do tego spotkania. BOGDANKA od początku przejęła inicjatywę, skutecznie wykorzystując swoje możliwości ofensywne i utrudniając przeciwnikom rozwijanie akcji. Ważną rolę odgrywał Sasak, który był jednym z najważniejszych zawodników ofensywy lublinian. Skutecznie punktowali także Sawicki, Grozdanow i Takahashi. Komenda kierował grą zespołu, wykorzystując potencjał skrzydłowych oraz środkowych, a gospodarze konsekwentnie budowali przewagę. Katowiczanie próbowali odpowiadać atakami Superlaka i Szymańskiego, jednak mieli problemy z utrzymaniem skuteczności pozwalającej na odrabianie strat. Lublinianie dobrze organizowali grę w defensywie i wykorzystywali okazje do zdobywania kolejnych punktów. Szczególnie istotna była ich regularność, ponieważ nie pozwalali przeciwnikom na dłuższe serie udanych akcji. GKS starał się poprawić swoją dyspozycję, ale gospodarze kontrolowali przebieg rywalizacji i nie dopuszczali do wyrównania. W końcówce BOGDANKA zachowała wysoką skuteczność, pewnie zmierzając po zwycięstwo w premierowej odsłonie. Lublinianie wygrali 25:18, obejmując prowadzenie 1:0 i potwierdzając, że od początku spotkania zamierzają narzucać rywalom własny styl gry.
Druga odsłona przyniosła jeszcze wyraźniejszą przewagę BOGDANKI LUK Lublin, która po wygraniu pierwszego seta nie zamierzała oddawać inicjatywy. Gospodarze utrzymywali wysoką skuteczność w ofensywie, a ich dobrze zorganizowana gra sprawiała katowiczanom coraz większe problemy. Podopieczni Stéphane’a Antigi konsekwentnie wykorzystywali potencjał swoich zawodników, a Komenda odpowiednio rozdzielał piłki pomiędzy skrzydłowych i środkowych. Sasak pozostawał jednym z najważniejszych ogniw ofensywy zespołu, utrudniając przeciwnikom skuteczne ustawienie bloku. Bardzo dobrze prezentował się również Grozdanow, którego obecność na środku siatki pozwalała gospodarzom urozmaicać grę. Ważną rolę odgrywali także Sawicki i Takahashi, którzy zapewniali drużynie kolejne możliwości w ataku. GKS próbował poprawić organizację gry, jednak nie potrafił znaleźć sposobu na zatrzymanie dobrze funkcjonującej ofensywy lublinian. Superlak starał się brać odpowiedzialność za zdobywanie punktów, a wsparcie zapewniali mu Szymański i pozostali zawodnicy, jednak pojedyncze skuteczne akcje nie wystarczały do odwrócenia niekorzystnego przebiegu seta. Lublinianie imponowali regularnością i nie pozwalali przeciwnikom na odzyskanie inicjatywy. Szczególnie ważna była ich skuteczność w sytuacjach, kiedy katowiczanie próbowali zmniejszać straty. Gospodarze odpowiadali na kolejne akcje gości, utrzymując bezpieczną przewagę i konsekwentnie zmierzając po zwycięstwo. BOGDANKA dobrze funkcjonowała również w defensywie, a libero Ogawa wspierał zespół w przyjęciu i organizacji gry. W końcowej fazie partii przewaga lublinian była już wyraźna, a GKS nie potrafił znaleźć sposobu na przedłużenie rywalizacji. Gospodarze zwyciężyli 25:17, obejmując prowadzenie 2:0 i wykonując kolejny krok w kierunku trzeciego ligowego triumfu bez straty seta. Druga odsłona trwała zaledwie 22 minuty, co dodatkowo podkreślało zdecydowaną przewagę zespołu z Lublina.
Trzecia partia była dla GKS-u Katowice ostatnią szansą na przedłużenie spotkania i uniknięcie porażki bez wygranego seta. Goście mieli za sobą dwie nieudane odsłony, w których nie potrafili skutecznie przeciwstawić się dobrze dysponowanym gospodarzom. Katowiczanie potrzebowali przede wszystkim większej regularności w ofensywie i skuteczniejszego wykorzystywania okazji do zdobywania punktów. Tym razem zaprezentowali się lepiej, a rywalizacja była bardziej wyrównana niż w dwóch wcześniejszych partiach. GKS starał się przeciwstawiać lublinianom, szukając punktów przede wszystkim w ofensywie, w której ważną rolę odgrywali Superlak, Szymański i Hudzik. BOGDANKA nie zamierzała jednak pozwolić przeciwnikom na przejęcie inicjatywy. Gospodarze konsekwentnie wykorzystywali swoje możliwości, a Sasak pozostawał jednym z najważniejszych zawodników zespołu. Komenda kierował grą drużyny, mając do dyspozycji również Grozdanowa, Sawickiego i Takahashiego. W porównaniu z wcześniejszymi odsłonami katowiczanie skuteczniej przeciwstawiali się rywalom, dzięki czemu dłużej utrzymywali kontakt punktowy. Gospodarze musieli wykazać się większą koncentracją, ponieważ goście nie zamierzali rezygnować z walki o przedłużenie spotkania. Lublinianie zachowywali jednak spokój i nie pozwalali przeciwnikom na przejęcie kontroli nad wydarzeniami na parkiecie. W decydującej fazie seta BOGDANKA ponownie potrafiła wykorzystać swoje ofensywne możliwości, a skuteczna gra pozwoliła gospodarzom utrzymać przewagę. Katowiczanie próbowali jeszcze odwrócić losy partii, jednak nie byli w stanie znaleźć sposobu na zatrzymanie dobrze dysponowanych lublinian. Gospodarze zwyciężyli 25:21, przypieczętowując triumf 3:0 i odnosząc trzecie ligowe zwycięstwo bez straty seta. Spotkanie zakończyło się po 72 minutach, a ponad 4,2 tysiąca kibiców zgromadzonych w hali Globus mogło świętować kolejny komplet punktów swojej drużyny.
Sasak MVP, BOGDANKA z bilansem 9:0. Lublinianie imponują formą
Największe uznanie po spotkaniu przypadło Sasakowi, który zakończył rywalizację z dorobkiem 14 punktów i odebrał statuetkę MVP. Atakujący BOGDANKI LUK Lublin był najskuteczniejszym zawodnikiem całego spotkania i jednym z najważniejszych ogniw ofensywy gospodarzy. Jego dobra dyspozycja miała duże znaczenie dla przebiegu rywalizacji, szczególnie w kontekście zdecydowanej przewagi lublinian w dwóch pierwszych partiach.
Bardzo dobrze zaprezentował się również Grozdanow, który zdobył 12 punktów i stanowił ważne wsparcie dla ofensywy gospodarzy. Środkowy zespołu z Lublina był jednym z najskuteczniejszych zawodników spotkania, a jego obecność na siatce pozwalała gospodarzom urozmaicać grę i utrudniać przeciwnikom organizację bloku.
Takahashi zakończył spotkanie z dorobkiem 11 punktów, natomiast Sawicki dołożył dziesięć oczek. Obaj przyjmujący odegrali ważną rolę w ofensywie zespołu, zapewniając gospodarzom dodatkowe możliwości zdobywania punktów. Ich skuteczność sprawiała, że katowiczanie nie mogli koncentrować się wyłącznie na zatrzymywaniu Sasaka, ponieważ zagrożenie pojawiało się również z pozostałych stref boiska.
Ważne wsparcie zapewnił także Gueye, który zdobył pięć punktów, natomiast Gyimah dołożył dwa oczka. Komenda zakończył spotkanie z dorobkiem jednego punktu, ale jego najważniejszym zadaniem było odpowiednie kierowanie ofensywą gospodarzy. Rozgrywający BOGDANKI wykorzystywał potencjał swoich kolegów, a dobrze zorganizowana gra zespołu pozwalała lublinianom konsekwentnie budować przewagę nad przeciwnikami.
Po stronie GKS-u Katowice najskuteczniejszym zawodnikiem był Superlak, który zdobył dziesięć punktów. Atakujący gości próbował przeciwstawiać się dobrze dysponowanym gospodarzom, jednak jego dorobek nie wystarczył, aby katowiczanie mogli skutecznie rywalizować z zespołem Stéphane’a Antigi.
Szymański zakończył spotkanie z dorobkiem siedmiu punktów, a Hudzik zdobył sześć oczek. Quiroga dołożył pięć punktów, natomiast Ferens zakończył rywalizację z trzema oczkami. Krulicki i Batak zdobyli po trzy punkty, a Pająk dołożył jedno oczko. Katowiczanie mieli jednak duże problemy z utrzymaniem skuteczności pozwalającej na odrabianie strat i przeciwstawienie się dobrze funkcjonującej ofensywie gospodarzy.
GKS może żałować przede wszystkim tego, że w dwóch pierwszych setach nie potrafił znaleźć sposobu na zatrzymanie rozpędzonych lublinian. Goście mieli problemy z utrzymaniem regularności, a gospodarze konsekwentnie wykorzystywali swoją przewagę. Dopiero w trzeciej partii katowiczanie zaprezentowali się lepiej, jednak nie wystarczyło to do przedłużenia spotkania.
BOGDANKA pokazała natomiast dużą różnorodność ofensywną i bardzo dobrą organizację gry. Komenda umiejętnie wykorzystywał potencjał swoich kolegów, a Sasak, Grozdanow, Takahashi i Sawicki zapewniali drużynie liczne możliwości zdobywania punktów. Gospodarze potrafili kontrolować przebieg rywalizacji i nie pozwalali katowiczanom na przejęcie inicjatywy.
Szczególnie imponująca była postawa lublinian w dwóch pierwszych partiach, kiedy nie pozwolili przeciwnikom na zdobycie więcej niż 18 i 17 punktów. Gospodarze od początku narzucali własne warunki gry, a ich przewaga była widoczna nie tylko w wyniku poszczególnych setów, ale również w całkowitym bilansie małych punktów. BOGDANKA wygrała tę rywalizację 75:56, co najlepiej pokazuje różnicę pomiędzy zespołami.
Dla podopiecznych Stéphane’a Antigi było to trzecie zwycięstwo w trzecim meczu TAURON Ligi. Lublinianie rozpoczęli sezon od wygranych 3:0 z zespołami z Kędzierzyna-Koźla i Gdańska, a następnie w identycznym stosunku pokonali GKS Katowice. Dzięki temu po trzech kolejkach mają na swoim koncie komplet dziewięciu punktów i idealny bilans setów 9:0.
Dodatkowym potwierdzeniem znakomitej dyspozycji BOGDANKI jest zdobycie Superpucharu Polski, w którym lublinianie również nie stracili seta, pokonując Aluron CMC Wartę Zawiercie 3:0. Zespół z Lublina pokazuje więc, że od początku sezonu jest bardzo dobrze przygotowany do rywalizacji na najwyższym poziomie i potrafi skutecznie wykorzystywać swój potencjał.
GKS Katowice musi natomiast wyciągnąć wnioski z porażki, szczególnie w zakresie utrzymywania skuteczności w ofensywie i radzenia sobie z dobrze zorganizowaną grą przeciwników. Katowiczanie wcześniej potrafili sprawiać niespodzianki, pokonując wymagających rywali, jednak w Lublinie nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki z gospodarzami.
BOGDANKA zasłużenie sięgnęła po komplet punktów, potwierdzając znakomitą dyspozycję na początku sezonu. Największe uznanie należy się Sasakowi, który był najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania i zasłużenie odebrał statuetkę MVP. Lublinianie pokazali, że dysponują ogromnym potencjałem ofensywnym, bardzo dobrze zorganizowaną grą i szerokimi możliwościami zdobywania punktów. Trzy zwycięstwa bez straty seta stanowią doskonały początek rozgrywek i wyraźny sygnał dla pozostałych zespołów TAURON Ligi, że BOGDANKA zamierza walczyć o najwyższe cele.
BOGDANKA LUK Lublin – GKS Katowice 3:0
(25:18, 25:17, 25:21)
MVP: Kewin Sasak
BOGDANKA LUK Lublin: Gueye, Komenda, Sawicki, Grozdanow, Takahashi, Sasak, Ogawa (libero) oraz Gyimah, Prokopczuk.
GKS Katowice: Krulicki, Szymański, Batak, Quiroga, Superlak, Hudzik, Gregorowicz (libero) oraz Domagała, Pająk, Waloch, Ferens.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. TAURON Liga
