Jastrzębie Barkom nie wykorzystało dobrego początku. ChKS Chełm odwrócił losy spotkania!

Siatkarze Jastrzębia Barkomu musieli uznać wyższość Podziemia Kredowego ChKS-u Chełm. Gospodarze świetnie rozpoczęli spotkanie, pewnie wygrywając pierwszą partię, jednak z każdą kolejną odsłoną goście prezentowali się coraz lepiej. Chełmianie doprowadzili do tie-breaka, a w decydującej partii przejęli pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Ostatecznie zwyciężyli 3:2.

Od pierwszych piłek Jastrzębie Barkom narzuciło rywalom swoje warunki. Gospodarze skutecznie pracowali blokiem, z którym spore problemy mieli Esfandiar i Louati. W ofensywie nie zawodzili Pope oraz Maxwell Elgert, regularnie kończąc kolejne akcje. Chełmianie nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze dysponowanych przeciwników. Przerwa na żądanie nie przyniosła oczekiwanego efektu, a przewaga miejscowych systematycznie rosła. Barkom pewnie zamknął seta wynikiem 25:14.

Początek kolejnej partii należał do gości, którzy szybko wypracowali prowadzenie 5:2. Jastrzębianie nie zamierzali jednak odpuszczać i stopniowo odrabiali straty. W środkowej części seta oglądaliśmy wyrównaną walkę, a wynik kilkukrotnie oscylował wokół remisu. Żadna z drużyn nie potrafiła na dłużej przejąć inicjatywy. Decydujący fragment należał jednak do ChKS-u. Przy stanie 18:18 przyjezdni zdobyli trzy punkty z rzędu, budując przewagę, której nie wypuścili już z rąk. Atak Yacine’a Louatiego przypieczętował zwycięstwo 25:22 i wyrównanie stanu meczu.

Trzecia partia długo pozostawała otwarta. Gospodarze rozpoczęli ją od prowadzenia 8:5, ale zespół z Chełma szybko wrócił do gry. Przy stanie 13:13 rywalizacja rozpoczęła się praktycznie od nowa. Przełom nastąpił w drugiej części seta. Jastrzębianie podkręcili tempo, a skuteczność w ataku zapewniali Bartosz Firszt i Adam Lorenc. Ten drugi dołożył również ważny punktowy blok. Gospodarze odskoczyli rywalom i nie pozwolili im ponownie nawiązać walki o zwycięstwo w tej odsłonie. Wynik 25:20 sprawił, że Barkom ponownie objął prowadzenie w meczu.

Czwarty set przyniósł najwięcej emocji. Początkowo inicjatywa należała do gospodarzy, którzy prowadzili 11:8. ChKS nie zamierzał jednak składać broni i szybko odrobił straty. Ważne punkty zagrywką zdobył Esfandiar, a blok Louatiego pozwolił gościom wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Jastrzębie Barkom zdołało jeszcze doprowadzić do remisu 15:15, ale końcówka należała już do przyjezdnych. Ciężar gry wzięli na siebie Jakub Turski, Tytus Nowik oraz Esfandiar. Ostatnie słowo należało do Louatiego, który skutecznym atakiem zakończył partię wynikiem 25:23. O losach spotkania musiał zadecydować tie-break.

Decydującą odsłonę lepiej rozpoczęli goście, którzy szybko odskoczyli na 3:0. Gospodarze zdołali jeszcze doprowadzić do remisu, jednak był to ostatni moment, w którym mogli myśleć o przejęciu inicjatywy. ChKS ponownie przejął kontrolę nad grą, a duże znaczenie miały skuteczne zagrywki Macieja Muzaja oraz dobra praca na siatce. Chełmianie zbudowali pięciopunktową przewagę (10:5) i konsekwentnie zmierzali po zwycięstwo. Jastrzębianie próbowali jeszcze zmniejszyć dystans, ale rywale nie pozwolili sobie odebrać wygranej. Spotkanie zakończył asem serwisowym Jakub Turski, ustalając wynik tie-breaka na 15:10. Statuetka MVP trafiła do Macieja Muzaja.

Jastrzębie Barkom – Podziemia Kredowe ChKS Chełm 2:3

(25:14, 22:25, 25:20, 23:25, 10:15)

MVP: Maciej Muzaj

Jastrzębie Barkom: Pope, Dudzik, Lorenc, Firszt, Rogożyn, Elgert, Szymura (libero) oraz Hofer, Thelle, Tupczij, Pampuszko, Adamczyk

ChKS Chełm: Marcyniak, Blankenau, Esfandiar, SwodcIzyk, Muzaj, Louati, Gruszczyński (libero) oraz Olszewski, Ostaszewski, Turski, Imasahi, Nowik

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna